PolecaneRzeczypospolita

Wojenko, wojenko, Cóżeś Ty za pani, Że za tobą idą, że za Tobą idą chłopcy malowani?

12. marca minęło 25 lat od wstąpienia Polski do Sojuszu Północnoatlantyckiego. Rocznica przypadła w czasie, gdy za naszą wschodnią granicą już trzeci rok trwa  rosyjska inwazja (na ograniczonym obszarze) na Ukrainę. Polska po ‘89 roku zmieniła sojusznika wedle zmieniającego się ówczesnego układu sił (polskie „elity” demokratyczne i opozycyjne z ówczesnej Solidarności poszły do swego żywiciela i wieloletniego mecenasa, który był jako żywo zainteresowany upadkiem socjalizmu, wraz z jego zdobyczami).

NATO zostało powołane do życia w 1949 roku, gdy 12 państw podpisało Traktat Północnoatlantycki – były to USA, Kanada, UK, Belgia, Dania, Francja, Holandia, Islandia, Luksemburg, Norwegia Portugalia i Włochy. Sojusz to z definicji układ o wspólnym działaniu, obejmujący dwa lub więcej państw, mający doprowadzić do osiągnięcia zamierzonego celu. Sojusz obejmujący dwa państwa to sojusz dwustronny, trzy to sojusz trójstronny, więcej niż trzy to sojusz wielostronny. Polityczno-gospodarczo-wojskowy sojusz ma w swym podłożu gwarantować bezpieczeństwo zewnętrzne wszystkich jego członków poprzez wspólną, kolektywną obronę. Tu trzeba się chwilę zatrzymać. Obronę! Obronę?

Obecnie słyszymy z całej europejskiej medialnej szczujni, iż NATO (Francja, Anglia) szykuje się do intensyfikacji czynności pomocowych względem Ukrainy (ta nie jest w NATO i UE) a i rozważane są scenariusze wojskowych kontyngentów mieszanych, mających stacjonować na Ukrainie. Kolejna propozycja NATO/USA dla Polski, to wejście RP do NATO-wskiego programu dzielenia się bronią jądrową. W ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego Stany Zjednoczone udostępniają niektórym sojusznikom pewną liczbę bomb z głowicami jądrowymi. W języku angielskim nosi to nazwę nuclear sharing. Broń pozostaje pod nadzorem i kontrolą USA, może jednak być za ich zgodą przenoszona przez samoloty państw, w których jest przechowywana. Chodzi o Niemcy, Włochy, Turcję, Belgię i Holandię. Bomby, noszące oznaczenie B-61, zawierają niewielki, taktyczny ładunek jądrowy.

Brzmi to rozsądnie, ale to kolejny element po amerykańskich żołnierzach z wojsk pancernych i artylerii, lotnictwa, specjalistów od logistyki, a nawet marynarzy – w Polsce stacjonuje na stałe już ponad 10 tys. amerykańskich żołnierzy, którzy podlegają rozkazom prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej.

23. kwietnia 2024 pojawiła się medialna informacja o słowach premiera Wielkiej Brytanii, Rishi Sunaka, iż w ramach wsparcia Wielka Brytania wyśle do Polski myśliwce Typhoon, które będą bronić polskiej przestrzeni powietrznej oraz 16 tys. brytyjskich żołnierzy, podległych głowie państwa, króla Karola III. Jest on nominalnym zwierzchnikiem sił zbrojnych. Faktyczną kontrolę nad siłami zbrojnymi sprawuje jednak premier Wielkiej Brytanii. Rząd Prawa i Sprawiedliwości, jako rząd wasalny, wykonujący tylko rozkazy, choćby dotyczyły całkowitej utylizacji własnego narodu – już w pierwszych dniach domowej wojny na Ukrainie i specjalnej operacji FR stał się regionalnym liderem oddawania wszystkiego za darmo.

Oddano sprzęt militarny za bagatela 10 miliardów złotych. Dla napływających z okolic Lwowa i innych miast blisko polskiej granicy, wynajmujących potem swoje mieszkania właściwym potrzebującym ukraińskim uchodźcom z rejonów walk na wschodzie Ukrainy za horrendalne kwoty, znalazło się extra 30 miliardów złotych extra super socjalu.

Rok 2023 to pomoc w wysokości 0,5 proc. polskiego PKB. Z roku 2024 w mediach pojawiła się informacja, iż milionowa rzesza socjalnych i ekonomicznych przybyszów z Ukrainy, pracujących w Polsce złożyła się na dosyć niewielką kwotę w polskim Produkcie Krajowym Brutto, a wyniósł on 0,7 proc. Powinno być co najmniej kilka procent, daje to obraz obchodzenia polskiego fiskusa przez Ukraińców, zresztą większości nie opłaca się pracować, mając do dyspozycji hojne datki. Informacja z roku 2024 na temat polskiego uzbrojenia mówi nam, że niewiele go zostało w  Polsce. Przewidziane wydatki na rok 2024 roku – ponad 168 mld zł. Przewidziany polski budżet na rok 2024 to 682 mld zł.

Ponad 4% PKB Polska przeznacza w tym roku na obronność. Terminy dostaw pierwszych czołgów, samolotów, nowoczesnego uzbrojenia zostały zaplanowane na lata 2025-2026. Polska darowała Ukrainie ogromne ilości uzbrojenia. Teraz wobec pustych magazynów sama się mocno musi dozbroić. Razi mnie ten dziwny sojusz z USA i NATO. To sojusz jednostronny – nakierowujący stronę słabszą (Polska jest na kursie zderzeniowym z Federacją Rosyjską) do działań na niekorzyść interesom Polski, Polek i Polaków.

Wojna nie jest zabawą dla dużych chłopców, a totalnym kataklizmem, po którym zmienia się wszystko, w szczególności zaś strona materialna społeczeństwa, na którego ziemi toczy się konflikt zbrojny. Dziwię się również, dlaczego w obliczu wpychania Polski w niechciany dla nikogo konflikt, kapitał zagraniczny swobodnie wybywa w 2024 z RP. Przypomnę, iż spółki należące do kapitału zagranicznego dysponują lepszymi doradcami, transferują też część pieniędzy do spółek-matek za granicę. Z powodu sztucznego wyprowadzania przez międzynarodowe korporacje zysków do rajów podatkowych Polska traci 11 proc. dochodów z CIT. Zagraniczne koncerny w coraz większym stopniu transferują zarobki z Polski, unikając opodatkowania. „Biorąc pod uwagę szybko zmieniający się krajobraz operacyjny, z wysoką inflacją i stale rosnącymi kosztami energii, firma pracuje nad całym łańcuchem dostaw, aby zapewnić elastyczność, zarządzać kosztami i wspierać długoterminowe cele strategiczne. W tym przypadku oznacza to szukanie bardziej pionowego modelu dla pracy, która była wykonywana w Płocku” – poinformował koncern Levi Strauss & Co., amerykański koncern, zajmujący się produkcją i sprzedażą odzieży jeansowej, zamyka oddział w Płocku. W fabryce zatrudnionych jest około 650 osób.

Firma Levi Strauss & Co w ciągu dwóch miesięcy zamierza wygasić produkcję. Powodem zamknięcia zakładu są „stale rosnące koszty energii”. Przypomnijmy, iż całkowite odcięcie się Polski od tanich surowców z Rosji najpewniej nie było tylko pomysłem Warszawy, ale jej protektora zza oceanu. To nie jedyna wielka fabryka, opuszczająca nasz kraj. Czy to oznacza, że niedługo pracę znajdziemy tylko w służbach mundurowych i… armii?

Roman Boryczko,

maj 2024

(Visited 39 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *