InnePolecane

Pierwsza wojna rosyjsko-ukraińska w pytaniach i odpowiedziach (2)

Sięgnijmy po cd. tekstu z głębin internetowych z roku 2014:  

  

  1. Dlaczego Rosja potrzebowała pokoju? Dlaczego Moskwa nie najechała Ukrainy publicznie, w drodze marszów wojskowych, jak to zrobiła w Osetii?

Ponieważ Rosja jest chroniona przed niektórymi możliwymi zachodnimi sankcjami, ale nie wszystkimi. Ponieważ Rosja pozostaje, choć może to zabrzmieć dziwnie pod koniec 2014 roku, gospodarką otwartą na świat. Bo za inwazję trzeba byłoby zapłacić około 300-400 miliardów dolarów w postaci pieniędzy, wydanych na stabilizację załamanego kursu rubla. Rozpocznij masowe zakupy produkowanych towarów w Chinach i Azji. Przetrwaj upadek banków państwowych, odciętych od międzynarodowego systemu płatności SWIFT. Rosja to nie Chiny i to zapewne dla wielu na Kremlu wydaje się być jej główną słabością. Rubel to nie juan, jego kurs wymiany ustala nie Biuro Polityczne, ale giełda, a Bank Centralny, który ma dużo pieniędzy, ale nie tyle, żeby zapłacić za trzecią wojnę światową, płaci za jego stabilność.

  1. Czy rosyjscy żołnierze zginęli na Ukrainie? A jeśli tak, to dlaczego?

Uważam, że istnieją wystarczające dowody na śmierć rosyjskich spadochroniarzy na Ukrainie. Możesz myśleć tak samo lub inaczej. Nie zginęli dlatego, iż zostali tam wysłani, aby zwyciężyć. I nie dlatego, że zostali wysłani, żeby kogoś uratować. Zginęli, bo Moskwa chciała udowodnić Kijowowi, Brukseli i Washingtonowi, iż w zasadzie jest to możliwe. Ich śmierć na tle słów Barroso o słowach Putina „Wezmę Kijów w dwa tygodnie” – choć wyrwana z kontekstu „jeśli chcę” – była najsilniejszym sygnałem, jaki tego lata otrzymał ukraiński prezydent Poroszenko. To właśnie w imieniu Poroszenki Barroso je wypowiedział, co oznaczało, że czas opamiętać się, zacząć mądrze myśleć i działać, ponieważ Europa nie chce ponosić odpowiedzialności za nierozsądne zachowanie Poroszenki. Na tle świeżych grobów rosyjskich żołnierzy sygnał był zrozumiały i wyraźny. Śmierć spadochroniarzy to tragedia i wstyd narodowy, bo żołnierze, jeśli zostaną wysłani na śmierć, muszą umrzeć pod rozwiniętą flagą. A nie jak złodzieje czy przemytnicy bez insygniów i możliwości wezwania na siebie i ognia artylerii wroga lub nalotu.

  1. Co czeka Ukrainę?

Ciężkie czasy. Lata bolesnych reform. Przedłużający się kryzys gospodarczy. Obietnice Brukseli i Washingtonu, które zamienią się w oszustwo lub wyjaśnienia niemożności ich spełnienia. Ubóstwo. Najprawdopodobniej istnieje więcej niż jeden kryzys polityczny. Sankcje ze strony Rosji, które nie rzucą Ukrainy na kolana, ale bardzo jej zaszkodzą. Transformacja elity politycznej, której obecny szczyt zostanie zburzony tej zimy. I prawdopodobnie europejska przyszłość jest na końcu drogi, której cena będzie bardzo, bardzo wysoka.  (Cdn.)

  

Za: kyivvlada-com-ua redaktora Konstantego Gaase

Tłum. Roman Boryczko

(Visited 22 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *