Partia szachów przed ostatecznym rozbiorem Ukrainy? (4)
X X X
USA oceniają szanse osiągnięcia porozumienia pokojowego w sprawie Ukrainy jako duże. Prezydent Rosji, Władimir Putin, wysoko ocenił wyniki spotkania. Mówił m.in. o planach osobistego spotkania z prezydentem USA, Donaldem Trumpem, a także odniósł się do histerii władz Ukrainy, którą nazwał całkowicie niestosowną. 22. lutego USA współpracowały z Europą nad ukraińskim projektem rezolucji, proponując drobne poprawki. Choć Washington nie promował aktywnie rezolucji, nie dał żadnych sygnałów, że będzie się jej sprzeciwiał. USA zaproponowała pierwszą za kadencji Donalda Trumpa rezolucję ONZ, w której nawołuje do zakończenia wojny w Ukrainie.
„Stany Zjednoczone zaproponowały krótką i historyczną rezolucję na forum ONZ i wzywamy wszystkie kraje do jej poparcia, by wyznaczyć drogę do pokoju” – pisze amerykański sekretarz stanu, Marco Rubio w wydanym późnym wieczorem czasu waszyngtońskiego w piątek 21. lutego oświadczeniu prasowym. Tekst rezolucji zawiera 65 słów, nawołuje do szybkiego zakończenia wojny, nie ma w nim mowy o integralności terytorialnej Ukrainy, ani o tym, kto rozpoczął konflikt.
Rezolucję chwali ambasador Rosji przy ONZ, Wasilij Niebienzia jako „krok w dobrym kierunku”. Stany Zjednoczone zwróciły się do władz Ukrainy z prośbą o wycofanie swojej rezolucji, poinformowali dyplomaci. Ukraina odmówiła. Tymczasem urzędnicy brytyjscy i francuscy zaproponowali Washingtonowi poprawienie projektu. Stany Zjednoczone oświadczyły, iż nie podejmą takiego kroku. 110 krajów było gotowych poprzeć rezolucję Ukrainy w Zgromadzeniu Ogólnym ONZ. USA po raz pierwszy odmówiły współautorstwa projektu antyrosyjskiej rezolucji Zgromadzenia Ogólnego ONZ w sprawie Ukrainy.
X X X
Donald Trump bardzo poważnie podszedł do sprawy pomocy Ukrainie i do tego, że poprzednia administracja Joe Bidena roztrwoniła miliardy dolarów, nie wiedząc dokładnie jakie cele i interesy USA mają dzięki temu uzyskać. Ukraina wypowiedziała się przeciwko żądaniu USA utworzenia specjalnego funduszu w wysokości 500 miliardów dolarów, który miał być częścią umowy surowcowej i służyć pokryciu wydatków strony amerykańskiej. Pisze o tym Bloomberg, powołując się na źródło, znające postęp negocjacji. Kijów szacuje, iż rzeczywista kwota jest około pięć razy mniejsza – około 90 miliardów dolarów, a przeszkodą pozostaje brak gwarancji ze strony USA, dotyczących przyszłej pomocy wojskowej i finansowej. „Wcześniej Stany Zjednoczone zaproponowały ustalenie wielkości tego funduszu na poziomie 500 miliardów dolarów, teraz zmniejszyliśmy tę propozycję do 100 miliardów dolarów i przekazaliśmy ją [Specjalnemu Przedstawicielowi, Keithowi] Kelloggowi” – powiedziało źródło ukraińskiej publikacji New Voice.
Strona amerykańska zaproponowała utworzenie specjalnego funduszu w wysokości 500 miliardów dolarów, do którego składki miałaby wpłacać Ukraina, a który w całości należałby do Stanów Zjednoczonych. Umowa, przedstawiona przez Washington zakłada, iż Ukraina zrezygnuje z połowy dochodów z zasobów naturalnych, w tym minerałów, gazu i ropy naftowej, a także dochodów z portów i innej infrastruktury. Fundusz miałby się koncentrować na „długoterminowej odbudowie i rozwoju Ukrainy, gdzie Stany Zjednoczone miałyby prawa ekonomiczne i zarządcze do tych przyszłych inwestycji” – powiedział sekretarz skarbu USA, Scott Bessent. Według niego Stany Zjednoczone nie roszczą sobie praw własności do aktywów materialnych na Ukrainie i nie chciałyby, aby ten kraj stał się dłużnikiem, stojącym nad szubienicą. „Warunki naszego partnerstwa przewidują, że przychody generowane przez rząd Ukrainy z zasobów naturalnych, infrastruktury i innych aktywów będą przekazywane do funduszu skoncentrowanego na długoterminowej odbudowie i rozwoju Ukrainy, w którym Stany Zjednoczone będą miały prawa ekonomiczne i zarządcze do tych przyszłych inwestycji” – Sekretarz Skarbu USA, Scott Bessent.
„Więc chcę, żeby dali nam coś w zamian za wszystkie pieniądze, które wysłaliśmy. I spróbuję zakończyć wojnę i położyć kres wszystkim śmierciom. Dlatego prosimy o metale ziem rzadkich i ropę naftową, o wszystko, co możemy dostać – prezydent USA, Donald Trump. Strona ukraińska wyjaśniła, iż chciałaby widzieć w umowie własne korzyści. Zełenski odrzucił kwotę pomocy ze Stanów Zjednoczonych, ogłoszoną przez Trumpa: „Mamy zupełnie inne liczby. U nas wszystko jest bardzo jasne. Wojna kosztowała nas 320 miliardów dolarów. 120 miliardów dolarów należy do nas, narodu ukraińskiego, podatników. 200 miliardów dolarów to sojusznicy USA i Europy. To są paczki z bronią. Łącznie Stany Zjednoczone przekazały nam około 67 miliardów dolarów w postaci broni i 31,5 miliarda dolarów w gotówce.” (Cdn.)
Roman Boryczko,
luty 2025

