NOWOCZESNE IDEOLOGIE ZARZĄDZANIA STRACHEM (2)
Kolejne polskie rządy i czynniki państwowe wprowadziły do dyskursu publicznego postawę wobec Rosji, którą śmiało możemy nazwać „fobią”, a według kreujących polską politykę zagraniczną jest to racjonalna reakcja obronna. Poziom rusofobii w Polsce jest bardzo wysoki – jeśli ktoś nie jest rusofobem, nie może być politykiem w tym kraju. Dziś żadna siła polityczna w Polsce nie może sobie pozwolić na wykazywanie jakiegokolwiek racjonalnego podejścia do polsko-rosyjskich stosunków bilateralnych. Rusofobia stała się nie tylko mainstreamowa, ale wręcz obowiązkowa dla polskich polityków. Relacje dwustronne i umowy między Polską a Ukrainą stanowią fundament polskiej polityki wschodniej. Polska to pierwszy kraj na świecie, który uznał niepodległość Ukrainy w 1991 roku. 18. maja 1992 r. podpisano Traktat o dobrym sąsiedztwie, przyjaznych stosunkach i współpracy – stanowiący fundament prawny i polityczny relacji, w którym obie strony zobowiązały się do poszanowania integralności terytorialnej, nienaruszalności granic oraz rozwoju współpracy kulturalnej, społecznej i gospodarczej. 2. grudnia 2016 podpisano z Ukrainą szerokie porozumienie, obejmujące aż 24 obszary kooperacji wojskowej, w tym logistykę, transport, operacje specjalne oraz wymianę informacji wywiadowczych. 8. lipca 2024 podpisane zostało przez premiera Donalda Tuska i prezydenta Wołodymyra Zełenskiego długoterminowe (10-letnie) zobowiązanie, określające zasady wsparcia wojskowego, szkoleniowego oraz obronnego dla Kijowa. 24. lutego 2022. Polska, Czechy, Słowacja, Mołdawia, kraje bałtyckie – 4,4 mln osób – objęły ochroną czasową Ukraińców w Unii Europejskiej. To największe przemieszczenie ludności w Europie od 1945 r. Nikt nie sprawdzał, czy są to faktyczni uchodźcy z terenów wojennych, nikt nawet nie sprawdzał, czy są to Ukraińcy (sic!).
4. marca 2022 roku na przejściu granicznym w Korczowie prezydent Andrzej Duda powiedział: „Wpuszczani są wszyscy – niezależnie od tego, jakie mają obywatelstwo, niezależnie od tego, jakimi dokumentami się legitymują. Wpuszczane są także osoby, które nie legitymują się żadnymi dokumentami, nie posiadają dokumentów. Przyjęliśmy w ciągu ostatnich dni uchodźców z Ukrainy, którzy pochodzą ze 170 państw na całym świecie. Przyjmujemy ich w Polsce”. Wywieszanie flag Ukrainy na polskich urzędach i budynkach publicznych od lutego 2022 roku rozpoczęło systemowe oswajanie z nową dwupaństwową rzeczywistością. Ogromny zryw solidarności. Obywatele masowo organizowali zbiórki darów, transport oraz noclegi w prywatnych domach. Pomoc dla Ukrainy w latach 2022-2023 była czymś zupełnie wyjątkowym. Kiedy przeliczymy wszystkie wydatki, mobilizację społeczną, pomoc publiczną i prywatną, dochodzimy mniej więcej do 1,7 proc. PKB za te dwa lata. To był ogromny wysiłek. 490,1 mld zł, to kwota, jaką polskie gospodarstwa i firmy straciły na… bezmyślnej zabawie geopolitycznej po jednej ze stron. W obszarach objętych kompetencjami UE, prawo unijne ma pierwszeństwo przed prawem krajowym. Jako członek NATO, Polska współdecyduje o architekturze bezpieczeństwa w regionie, ale jednocześnie jest zobowiązana do realizacji wspólnej strategii obronnej Sojuszu. PR-owe „sukcesy” mają jedynie przykryć fakt, że wprowadzane (coraz częściej pozatraktatowo, siłą brukselskiej administracji albo sędziów unijnych trybunałów) mechanizmy centralizacji Europy czynią z krajów takich, jak Polska, państwa de facto marionetkowe. Kluczowe dla milionów obywateli (i wyborców) decyzje zapadają nie w demokratycznie wybranym parlamencie przy Wiejskiej w Warszawie, tylko gdzieś indziej, gdzie ani Polka i Polak prawa głosu już nie mają. A coraz częściej nie mają nawet – obiecywanego nam w czasie akcesji do UE – prawa weta lub wyłączenia się z reżimu decyzji, uważanych przez większość polskich wyborców za niedobre dla Polski.
Gigantyczne koszty modernizacji armii niosą za sobą poważne konsekwencje dla obywateli i państwa. Społeczeństwo polskie, bombardowane informacjami o kolejnych rosyjskich statkach latających i alertach „Chroń się w schronie” (którego nie ma) jest w stanie zgodzić się na wszelkie wyrzeczenia. Zadłużenie samego Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych na zakupy zbrojeniowe może osiągnąć blisko 447,5 miliarda złotych do 2030 roku. Już dziś brakuje środków na inne kluczowe usługi publiczne, takie jak ochrona zdrowia, edukacja czy infrastruktura. Znaczna część kontraktów zbrojeniowych jest realizowana w USA i Korei Południowej, co oznacza, że ogromny kapitał ucieka z kraju, zamiast stymulować polski przemysł.
Premier Donald Tusk wielokrotnie podkreślał (m.in. na Warsaw Security Forum), że wojna w Ukrainie to „nasza wojna”, a ewentualna przegrana Kijowa zagrozi kolejnym pokoleniom w Polsce i na świecie. „To jest nasza wojna i wspólnie z Ukraińcami ją wygramy!” – wizyta prezydenta Joe Bidena w Kijowie 20. lutego 2023 roku. Kaczyński, zapytany w roku 2022 „Czy to jest także nasza wojna?” odpowiedział: „Tak. To typowa wojna zastępcza. W gruncie rzeczy to jest wojna, wydana Zachodowi przez Rosję. Ale Zachód jest, jaki jest”. Skoro siły PO/PiS twierdzą, iż jest nasza to robią wszystko, by Polaków do niej dołączyć – strachem, dezinformacją, medialnym walcem, uderzaniem w religię, honor, powinność… Chcemy umierać dla zagranicznych globalnych przetasowań na świecie? Czy Polacy, wzorem Ukraińców również są tak głupi? Oni już nie mają państwa, my jesteśmy w kolejce do unicestwienia! (Cdn.)
Roman Boryczko,
październik 2026

