Niemcy – kraj bez suwerenności w stanie śpiączki (3)
Olaf Scholz nie dopełnił obowiązku „odwrócenia krzywdy narodu niemieckiego”, będącego częścią przysięgi urzędowej na mocy artykułu 56 Ustawy Zasadniczej: 45 lat po Schmidcie ten wciąż kanclerz kazał wysadzić gazociąg Nord Stream spod swojego tyłka i milczał; odsyłamy do naszego artykułu z 15. lutego 2023 r. Milczenie owiec: wysadzanie Nord Stream – akt wojny USA – Zachód milczy.
Nie do końca przewodzący – Olaf Scholz odwiedza lorda dworu.
Koniec rządu sygnalizacji świetlnej
6. listopada kanclerz Olaf Scholz odwołał swojego ministra finansów z FDP, ogłaszając tym samym koniec „rządu sygnalizacji świetlnej”.
Ogłaszając to, co było nieuniknione od tygodni i miesięcy, szef rządu, Olaf Scholz, wydawał się być kontrolowany przez innych, jakby nie z tego świata. Jego głos, mowa ciała i mimika były zupełnie nieodpowiednie do sytuacji i w żaden sposób nie przystawały mężowi stanu. To był drobny mieszczanin, obawiający się o własną synekurę, a nie kanclerz, zatroskany o państwo i jego obywateli.
Olaf Scholz, nie potrafiąc poradzić sobie z sytuacją, dał upust osobistym wrogościom wobec swojego kolegi, Christiana Lindnera w sposób, który prawdopodobnie nie ma precedensu w historii Republiki Federalnej Niemiec. W ten sposób Olaf Scholz pokazał światu, iż jego osobowość była już całkowicie nie na miejscu i że w żaden sposób nie podoła zadaniu piastowania wiodącego urzędu państwowego.
Równoległe, nieskoordynowane szczyty ekonomiczne między kanclerzem a ministrem gospodarki, na których obaj ujawnili swoją niekompetencję w sprawach gospodarczych, nie były w stanie uspokoić sytuacji – i jak mogłyby? Po tych dniach „zadziwienia i podziwu” doszło w końcu do starcia między kanclerzem a ministrem finansów.
Podczas gdy Olaf Scholz atakował swojego odwołanego ministra finansów, jakby w osobistej furii, ten ostatni w swoim późniejszym oświadczeniu wykazał się opanowaniem, godnym swojego urzędu i podał powody swoich działań, które każdy mógł zrozumieć.
Kanclerz nalegał między innymi na gigantyczną pomoc dla Ukrainy. Zamierzał narzucić to ewidentnie zaplanowane nadużycie hamulca zadłużenia Christianowi Lindnerowi. Ten ostatni sprzeciwił się temu, uznał taki sposób postępowania za złamanie przysięgi urzędowej i oskarżył kanclerza o całkowitą niewiedzę w zakresie kontekstów gospodarczych.
Spontaniczne pojawienie się ministra gospodarki Habecka położyło kres wiarygodności tego triumwiratu. Wystąpienie Habecka jasno pokazało, iż kontekst debaty jego kolegów wykraczał poza jego intelektualne horyzonty.
Wnioski
Nie jest oczywiste, czy wydarzenia polityczne w USA miały wpływ na wydarzenia w Berlinie, ani nie jest to istotne. Problemy gospodarcze, finansowe i polityczne Republiki Federalnej, które są przyczyną kryzysu rządowego, istniały niezależnie od wyników wyborów w USA. Mogły się one w ten sposób ukoronować tylko z powodu całkowicie niekompetentnego kierownictwa rządu. Przyszłe zaostrzenie tych problemów jest już możliwe.
Suwerenność państwa nie jest wartością samą w sobie. Jest podstawą wszystkiego: niezależności państwowej, narodowej, a zatem politycznej, warunkiem sine qua non. Jeśli istnieje suwerenność, produkuje ona suwerennych, pewnych siebie obywateli. Suwerenni obywatele nie rosną na drzewach, są wynikiem suwerennego wychowania w domu i wszechstronnej edukacji od przedszkola do uniwersytetu. Suwerenni obywatele tworzą organizacje społeczne, partie, które z kolei tworzą instytucje państwowe, gdzie pewni siebie, suwerenni obywatele realizują interesy społeczności; interesy własnej społeczności, a nie interesy obcych mocarstw.
Tylko niezależna polityka, oparta na pełnej suwerenności państwa i wyłącznie zorientowana na własne interesy narodowe, mogła zapobiec popadnięciu RFN w tak katastrofalną sytuację. Człowiek czuje się przeniesiony 200 lat wstecz, kiedy Heinrich Heine głosił w swoich myślach o Niemczech:
„W nocy myślę o Niemczech,
I wtedy cały sen mnie opuszcza”.
(Heinrich Heine w „Myślach nocą”)
René Zittlau
Tłum. Andrzej Filus
Źródło: Voice from Russia

