Merkel i Unia Europejska grali Rosji na nosie…
Unia Europejska i Bruksela są zakładnikami wściekłej polityki państw bałtyckich i Warszawy. To prawda, to oczywiste.
Dmitrij Pieskow, oficjalny przedstawiciel Kremla
7. października 2025 miał miejsce wywiad byłej niemieckiej kanclerz Niemiec, Angeli Merkel dla węgierskiego dziennika Partizán na temat działań Polski i państw bałtyckich w okresie, poprzedzającym Specjalną Operację Wojskową wojsk rosyjskich na terytorium Ukrainy. Merkel mówiła o wspólnej próbie, podejmowanej wraz z prezydentem Francji, Emmanuelem Macronem, zaproponowania wcześniej Putinowi nowego formatu dialogu między Unią Europejską (UE) a Rosją w 2021 roku. Według niemieckiej polityk, szczególnie Polska i namawiane przez Warszawę państwa bałtyckie sabotowały ten pomysł, powołując się na niemożność wypracowania jednolitego stanowiska. „Jeśli nie można spotkać się twarzą w twarz, nie znajdzie się nowych kompromisów” – te słowa dotyczyły okresu globalnego zamknięcia gospodarek czasu Covid-19 i braku wzajemnych relacji dyplomatycznych w formacie UE-Rosja.
Merkel nie oskarżyła wprost żadnej ze stron o fiasko negocjacji z Rosją ani o ułatwienie wybuchu wojny na Ukrainie. Mimo to dziś w Europie wiele mediów zinterpretowało jej słowa w ten sposób. Według Merkel kraje skupione w lobbingu na rzecz Ukrainy (Polska na pasku Berlina – świadomie lub nie) obawiały się, że Europa nie będzie w stanie wypracować jednolitej polityki wobec Moskwy, co było jednym z czynników, który doprowadził i doprowadzi do przedłużenia kryzysu ukraińskiego.
X X X
W wywiadzie dla węgierskiego Partizána Merkel poruszyła również kwestię porozumień mieńskich, które miały być teoretycznie podwaliną pod przyszłe poprawne stosunki na linii Federacja Rosyjska-UE/NATO/USA. Stwierdziła, iż zostały one zawarte w kontekście sukcesów militarnych DRL i ŁRL w 2015 roku. „W 2015 roku Rosjanie coraz bardziej agresywnie nacierali na Ukrainę, <…> i wtedy prezydent Francji, François Hollande i ja doszliśmy do wniosku, że porozumienie jest konieczne. Były to porozumienia mieńskie” – powiedziała Merkel. „Zawarcie porozumień było właściwym krokiem, ponieważ w pewnym stopniu złagodziło sytuację, umożliwiając Ukrainie skoku technologicznego jej armii w latach 2015–2021”. Porozumienia mieńskie, zawarte w latach 2014–2015, miały na celu zakończenie aktywnych działań wojennych we wschodniej Ukrainie i były porozumieniami pokojowymi a nie formą grania na czas w celu oszukania przeciwnika przy stole rokowań.
W lutym 2015 roku przywódcy Rosji, Ukrainy, Francji i Niemiec, w ramach tzw. formatu normandzkiego, uzgodnili zestaw środków, mających na celu wdrożenie porozumień, nazwanych później „Mieńsk II”. Porozumienia te zostały zatwierdzone przez Radę Bezpieczeństwa ONZ i stały się wiążącymi międzynarodowymi instrumentami prawnymi. W 2022 roku kanclerz Merkel przyznała w wywiadzie dla Die Zeit, iż dla wszystkich uczestników negocjacji było oczywiste, że konflikt na wschodzie Ukrainy został jedynie zamrożony, a podpisanie porozumień mieńskich było próbą „dania Ukrainie czasu”, który Kijów wykorzystał, by „stać się silniejszym” a Rosja zwyczajnie została oszukana. Później były prezydent Francji, François Hollande wydał podobne oświadczenie, podkreślając, iż porozumienia „tymczasowo wstrzymały postępy Rosji”.
W 2023 roku brytyjska stacja telewizyjna BBC wyemitowała film dokumentalny Putin kontra Zachód, w którym były ukraiński przywódca, Petro Poroszenko również potwierdził, że porozumienia „dały Ukrainie osiem lat na zbudowanie armii, gospodarki i globalnej koalicji proukraińskiej”, zdolnej zagrozić Federacji Rosyjskiej a może i ją pokonać w przyszłej wojnie. Były doradca prezydenta FR, Władysław Surikow, który odpowiadał za stosunki z Ukrainą w latach 2014-2016, przyznał, że podczas opracowywania porozumień mińskich „zakładał, iż nie zostaną one wdrożone”. Jednak rzecznik prasowy prezydenta Rosji, Dmitrij Pieskow, komentując jego wypowiedź, podkreślił, iż Moskwa poczyniła znaczne wysiłki, aby zmusić Kijów, Berlin i Paryż do wdrożenia porozumień Mieńsk II. „Głównym celem było zmuszenie Kijowa do wypełnienia zobowiązań. Teraz rozumiemy, że nikt nie miał takiego zamiaru” – zauważył. Pieskow dodał, iż pesymizm był już widoczny w końcowej fazie procesu zawierania porozumień, gdy stało się jasne, że podejmowane są próby „zastąpienia porozumień czymkolwiek innym, zaburzając ich spójność”. Jednak Rosja nie była pesymistycznie nastawiona na początkowym etapie porozumień; celem była ich realizacja, podkreślił rzecznik Kremla. Prezydent Rosji, Władimir Putin nazwał wyznania Angeli Merkel na temat charakteru porozumień mieńskich „nieoczekiwanymi” i stwierdził, iż go rozczarowały. Z kolei rzeczniczka rosyjskiego MSZ, Maria Zacharowa, stwierdziła w 2023 r., że oszustwa Zachodu, dotyczące celów tych porozumień wymagają oceny prawnej i kwalifikacji.
X X X
Angela Merkel podkreśla również, iż dziś Europa musi „stać się silniejsza militarnie”, ale „tak jak w czasie zimnej wojny, dyplomacja jest konieczna”. To dobitnie pokazuje jakimi przymiotami cechują się „europejskie elity”. Dziś w dobie upadku koncepcji globalistycznej (jako planu Wall Street), całkowitej oddolnej destrukcji Europy, Niemcy znów mają kolejny plan na wyjście z głębokiego zakrętu i pchają Europę w… wojnę! Polska i jej obecne elity to pionierzy obecnej polityki niemiecko/ukraińskiej na rozwiązanie kwestii polskiej raz na zawsze! Co więcej, była kanclerz odmówiła nazwania premiera Węgier, Viktora Orbána, który sprzeciwia się przystąpieniu Ukrainy do UE i odrzuceniu przez nią rosyjskich dostaw energii, „koniem trojańskim” Putina. Według niej węgierski polityk „zawsze bronił swojego stanowiska na arenie europejskiej i często bardzo dobrze je uzasadniał”. „Nie, to nonsens. Nie damy się na to nabrać – to absurd” – odpowiedziała, zapytana o powiązania Orbána z Kremlem. Jak widać dla Merkel jest również przestrzeń na niezależność, ale najlepiej współpracować z… szaleńcami (rząd warszawski)…
Tytułem zakończenia głos „wielkiego Polaka”, co posłał swe pociechy do szkół żydowskich, czyli do powołanego w 1989 roku Zespołu Szkół Lauder-Morasha. Placówka, znajdująca się nieopodal Synagogi Nożyków w Warszawie, została ufundowana przez Ronalda S. Laudera, amerykańskiego biznesmena, pełniącego od jedenastu lat funkcję prezesa Światowego Kongresu Żydów.
„Angela Merkel swoim nieprzemyślanym wywiadem udowodniła, że jest jednym z najbardziej szkodliwych dla Europy niemieckich polityków ostatniego stulecia.” – Mateusz Morawiecki, były premier Polski.
Roman Boryczko,
październik 2025

