Lizodupstwo nie popłaca… (2)
- Lotnisko w Radomiu – polityka PiS-u zburzyć nowe lotnisko, wybudować je na nowo i okrzyknąć sukces;
- CPK – Centralny Port Komunikacyjny – wywłaszczanie i zabieranie dorobków życia ludzi na siłę;
- Respiratory – zmarnowane 250.000.000 dwieście pięćdziesiąt milionów złotych;
- Maseczki bez atestów – rządowy projekt: szwalnia plus wybudowana fabryka i zmarnowane pieniądze; program kosztował 258.000.000 złotych;
- Statek – prom + stępka zezłomowana, promu brak do dzisiaj > Stocznia w Świnoujściu – likwidacja 2020 r.;
- Biznesmen Ojciec Wielki Tadeusz Rydzyk – 375.000.000 trzysta siedemdziesiąt pięć milionów DOTACJI;
- TVP niszczenie polskich mediów oraz dotacja 3.750.000.000 trzy miliardy siedemset pięćdziesiąt zł;
- Zniszczenie Polskiego Radia 3 – zwolnienie lub zmuszenie do odejścia dobrych ludzi z pasją do radia;
- Komendant Policji i jego Przenośny Wybuchowy Głośnik – przestrzelone stropy w Komendzie Głównej;
- Podsłuchiwanie Obywateli systemem PEGASUS > podsłuchiwanie prokuratorów czy przeciwników;
- Zatruta ODRA – mocne zasolenie – zanieczyszczenie wpuszczeniem wód pokopalnianych;
- Afera w Polfie zakłady farmaceutyczne – dziwne darowizny i kampanie marketingowe, na kwotę 20.000.000 zł;
- Remont rezydencji biskupa Gądeckiego za 30.000.000 zł z państwowej kasy (NFOŚiG);
- Z programu „czyste powietrze” PiS dosypał 4.600.000 zł na kampanię w 2018 r.;
- Remont dworku Obajtka z kasy resortu kultury za 10.000.000 zł;
- Zniszczenie na komisji Macierewicza „Tupolewa”, wartego 47.000.000 zł;
- Darowanie dla fundacji „Profeto” ojczulka Michała Olszewskiego 155.000.000 zł, z tego zakonnik wybudował centrum konferencyjne i 15 mln (mówi się o 117 mln zł.) wypłacił sobie i przepieprzył;
- Zakup ropy za 1.500.000.000 zł (PÓŁTORA MILIARDA!) od dwudziestoparoletniego Araba. Pieniądze poszły, ropy nie ma, ABW odradzało, ale Daniel-K…a Obajtek, rekin biznesu wiedział lepiej;
- Doprowadzenie do upadku PKP Cargo przez zlecenie im kosztownego, nierealnego kontraktu z dowozem węgla, jednocześnie zrezygnowano z dotychczasowych kontraktów – odpowiadają za to ludzie ze Zjednoczonej Prawicy;
- Rezygnacja z programu „Karkonosze” – latające tankowce – przez min. obrony, Macierewicza. Teraz wszystkie kraje ościenne go mają, a Polska nie. Działania te były spowodowane ruskimi wpływami na Macierewicza;
- Afera w SKOK-u Wołomin. Jak to jest, że urzędnik KNF, Wojciech Kwaśniak, który sprawdzał finanse SKOK-u i ujawnił nieprawidłowości, został pobity i dostał zarzuty prokuratorskie;
- Afera w Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych. Agencja wyprowadzała kasę do zaprzyjaźnionych firm. Urzędnik Morawieckiego w RARS i biznesmen Paweł Szopa wyłudzili 460.000.000 zł;
- Wprowadzenie w życie bandyckiej ustawy deubekizacyjnej, obrabowanie żołnierzy i funkcjonariuszy MO, SB, WOP, SW, NJ MSW i innych, z należnych im emerytur w wysokości do ¾ pobieranych świadczeń. W tle pomówienia, kłamstwa, fałszywe oskarżenia, sprokurowane przez IPN – razem knajacka zemsta na pracownikach organów ochrony państwa Polski Ludowej.
- rozmontowanie i zlikwidowanie polskiej agentury na Wschodzie przez Macierewicza, likwidacja WSI przy pomocy kłamstw, pomówień i fałszywych oskarżeń, sprokurowanych przez IPN.
I teraz pytanie zasadnicze: czy z takimi ludźmi da się rozmawiać poważnie? Amerykanie z takimi nie rozmawiają i wcale się im nie dziwię… No bo przypomnijmy sobie fakty. Najpierw do Białorusi ucieka żołnierzyk z sił, blokujących wschodnią granicę Rzeczpospolitej. I od razu trzepie plugawym jęzorem w mediach bat’ki Łukaszenki. Oczywiście tej gratki nie mogli przegapić Rosjanie i wyżęli go jak szmatę z wszelkich użytecznych informacji. A potem ów zdrajca dziwnym trafem się przekręcił, jak przestał być potrzebny… I do diabła z nim.
Potem były ucieczki z kraju na Dominikanę i do innych krajów, z którymi nie mamy umowy o ekstradycji. Ale to były pionki i płotki.
Następnym uciekinierem był „cierpiący za miliony” x. Olszewski od „Caritasu”, a sprzeniewierzył ich ponad 150, z czego część zagarnął dla siebie. Ksiądz też jest łakomym kąskiem dla FSB, bowiem stanowi idealnego agenta wpływu, mieszającego w łepetynach ogłupionym przez siebie owieczkom. To CIA dokładnie przerobiła u nas w latach 1976-90.
No i przypadek z ostatnich dni – ex-wiceminister sprawiedliwości, Marcin Romanowski – który 22. stycznia 2024 został zastępcą przedstawiciela Sejmu RP w Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy. Od 23. stycznia 2024 pełnoprawny członek podkomisji praw człowieka oraz podkomisji sztucznej inteligencji i praw człowieka w Zgromadzeniu Parlamentarnym RE. W październiku tego samego roku wraz z Suwerenną Polską przystąpił do PiS, a następnie uciekł przed wymiarem sprawiedliwości za sprzeniewierzenie kilkunastu milionów złotych na Węgry, pod skrzydła tamecznego odpowiednika i przyjaciela dziadersa z Nowogrodzkiej – premiera Viktora Orbána, znanego ze swych rusofilskich poglądów. Otrzymał on tam azyl polityczny. Ale czy za darmo? Idę o zakład, że już go wzięły w obroty węgierskie służby i ich rosyjscy koledzy i śpiewa, co wie…
To tylko wierzchołek góry lodowej, bo takich ucieczek PiS-owszczyków było i będzie więcej. A służby Federacji Rosyjskiej doskonale wiedzą, za co płaci im batiuszka Putin i będą się uwijały wokół i w naszym kraju jak w ukropie. Po ucieczce Romanowskiego przestałem się dziwić, iż Amerykanom przeszła miłość do Polski. Po prostu czują się zagrożeni ze strony polskich zdrajców i sprzedawczyków, a że są pragmatykami, to wolą na zimne dmuchać niż na gorącym się sparzyć. To oczywiste, iż Amerykanie boją się, że ich tajemnice (jak i tajemnice NATO) trafią do Moskwy za pośrednictwem Polaków.
Kończąc mogę stwierdzić, iż żadne lizo- i włazidupstwo nie pomoże, jeżeli nie wykorzenimy zdrajców i sprzedawczyków z ogniw decyzyjnych. Tak będzie, dopóki nie usuniemy z Sejmu i Senatu jakichś postaci osobliwie pikantnych (jak to określił Stanisław Lem), mających piękne polskie nazwiska i jakieś dziwne pochodzenie, kontakty i sympatie polityczne. A także osób, które nie przeszły badań psychiatrycznych. Dość już wariatów i oszołomów na wysokich stołkach. Oni powinni znaleźć się w Tworkach, a nie na Wiejskiej czy w Brukseli.
Robert K. Leśniakiewicz

