Rzeczypospolita

Listy ze Śląska. II. Ten, kto daje i odbiera… (2)

Kłopoty zwykle chodzą parami

 

W tym samym czasie mężowi-górnikowi zabrano deputat węglowy, trzeba dodać, że chłop ma wszczepione stenty, jak na górnika-emeryta przystało – zdeformowany kręgosłup, usiany licznymi zwyrodnieniami, powracające bóle połamanych niegdyś kości – prawie wszystkich – dopełniają dzieła, no i jak to na chłopa starzejącego się przystało, odzywające się tak zwane wstydliwe męskie problemy. Dodać należy, że złośliwy los obdarował go także wątrobą małego byczka, takoż po ostrym zapaleniu trzustki. Ironia losu, małżonkowie nie znają smaku alkoholu, co zatem doprowadziło ich oboje do takiego stanu?

To oczywiste, wątroba, trzustka to przede wszystkim wrogowie stresu, narządy te nie znoszą także niewłaściwego odżywiania. Z chwilą, kiedy wydawać na leki trzeba miesięcznie kilkaset złotych, a rachunek za prąd wynosi połowę emerytury, do tego tyleż samo za wodę, a jesienne wieczory przychodzi spędzać pod pierzyną, aby choć trochę ogrzać stare ciało, by na koniec stracić prawo do renty – nietrudno w takim przypadku o przewlekłe zapalenie narządów wewnętrznych, które w niedługim czasie skutkuje obudzeniem się nowotworu w takiej czy innej formie. Problem polega na tym, że na to nie zawsze schodzi się od razu, a z braku pieniędzy na leczenie, za które przecież dziś trzeba płacić  – przychodzi cierpieć długi czas nikomu niepotrzebnym zgrzybiałym starcom, do których i ja się zaliczam…

Czy w obliczu tylu problemów widzę nadchodzącą „dobrą zmianę”? Owszem tak, lecz wszystko idzie zbyt wolno, oczywiście spowolnienie procesu normalizacji zawdzięczamy zakodowanym rewolucjonistom, siejącym zamęt i bałagan na ulicach polskich miast. Owi zakodowani demokraci, zazwyczaj członkowie poprzedniego establishmentu lub ich dzieci, robią co mogą a nawet trochę więcej niż mogą, by spowolnić proces normalizacji spraw w kraju.

Jednym z pozytywnych przejawów nadchodzących dobrych zmian, jest niewątpliwie dążenie do zwiększenia liczebności naszej armii, zakupu sprzętu i wyszkolenia nowo powstających jednostek. Byleby tylko nie szło to ze szkodą dla już istniejących rodzajów sił zbrojnych. Osobiście podzielam opinię, iż „Chcesz pokoju, szykuj się do wojny”.

Jeżeli chodzi o sprawę, związaną z uchodźcami, emigrantami – sprawa jest jasna i oczywista, nie wolno nam się poddawać żądaniom UE, robimy o wiele więcej, aniżeli kraje zachodnie w tym zakresie. Znana jest pomoc naszym obywatelom w Kazachstanie. Na ten temat najwięcej może powiedzieć senator Jadwiga Rudnicka, która od wielu lat – często samotnie – prowadzi akcje pomocowe, głównie dla polskich rodzin, zamieszkujących w tym kraju. Stara się także sprowadzać rodziny polskie do ojczyzny, stara się otaczać opieką rodziny, a także osoby chore i samotne…

Nieustannie pomagamy rodzinom polskim na Ukrainie, staramy się – na ile jest to możliwe – zapewniać dzieciom i młodzieży nie tylko polskiej, wakacyjny wypoczynek w Ojczyźnie. Często w pomoc angażują się osoby prywatne, a także niewielkie firmy, wykładając poważne kwoty pieniędzy na ten szczytny cel. Dziwne, że o tych akcjach jakoś nic się nie mówi, a już z pewnością milczy o nich UE.

Sprowadzanie do Polski ludzi zupełnie odmiennej kultury jest błędem, ci ludzie nigdy nie będą czuli się u nas dobrze, rodzi się zatem pytanie, mamy pomagać, czy też krzywdzić tych biedaków, których los i tak już pokarał dostatecznie mocno, dlaczego tedy mamy płacić za błędy Zachodu..? Wielu zresztą uważa, iż to błędy celowe, służące zniszczeniu spójności narodów Europy.

Pomagać można na różne sposoby, a pomoc, której udzielamy w tej chwili jest tym wszystkim, na co nas stać. Sprowadzać do kraju powinniśmy tych, którzy o to proszą zza naszej wschodniej granicy, ludzie ci nie różnią się od nas ani kulturowo ani wyznaniowo, mają nasze korzenie, szybko dostosują się do naszych warunków, rozsądek mówi, że to na tym etapie powinniśmy pozostać, a zachód powinien w tym zakresie od nas brać lekcje..

Wśród wielu pozytywnych sygnałów, niestety rośnie też liczba tych, które martwią i przerażają… Oto, co znajdziemy na stronach ulotki, mianującej się INICJATYWĄ OCHRONY RODZINY W EUROPIE… Postulaty tejże organizacji czy też stowarzyszenia obejmują między innymi: zakaz pozarodzinnych adopcji zagranicznych, obronę państwową dziecka, zabranego rodzicowi za granicą, finansowanie przez państwo zagranicznej obrony prawnej dla dziecka.

Treść ulotki w dalszej jej części wprawić może najbardziej w bojach zaprawionego obywatela o dreszcz, już nie tylko wielkich emocji lecz przerażenia. Cytat: HANDEL POLSKIMI DZIEĆMI ORAZ NISZCZENIE RODZIN: Dzieci zabierane w Polsce z rodzin naturalnych oraz zastępczych są sprzedawane za granicę do adopcji, pozbawione tożsamości i więzi rodzinnych. W Europie polskie dzieci są dziś traktowane jak towar. Są wybierane i uprowadzane dla zarobku, z powodu komercjalizacji opieki nad dziećmi, dla korzyści pieniężnych, zapewnianych opiekunom przez państwa, które za wszelką cenę bronią się przed kryzysem urodzeń. Polscy rodzice w postępowaniach rodzinnych przed niepolskimi sądami niemal zawsze tracą swe dzieci. (Koniec wybranego fragmentu cytatu – patrz ulotka INICJATYWY OCHRONY RODZINY W EUROPIE). Więcej na www.Ochronarodziny.pl  oraz Fundacja im. Dobrego Pasterza.

PRAWO DO ŻYCIA DAŁ NAM BÓG ZA POŚREDNICTEWM NASZYCH RODZICÓW, KTÓRZY DALI NAM POCZUCIE MIŁOŚCI I SWOJEJ TOŻSAMOŚCI. JAKIM PRAWEM OBCA NAM TERAZ KONSUMPCYJNA KULTURA ZACHODU UZURPUJE SOBIE  PRAWO DO JEJ ODBIERANIA?!!!

Źródła:

deputat węglowy* – więcej na:

www.money.pl/gospodarka/wiadomości/artykuł/deputat-weglowy,114,o,2276722,html

gornictwo.wnp.pl/czerkawski-zzgwp-emeryci-wsciekli-na-rzad-niech-sie-wreszcie-zreflekt

gornictwo.wnp.pl/co-z-tymi-deputatami-rosnie-irytacja-emerytow-gorniczych,297482_1_

ww2.senat.pl//K6/senat/senator/rudnicka.html

https://pl.wikipedia.org/wiki/Jadwiga_rudnicka

Tadeusz Puchałka

 

 

(Visited 27 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *