PolecaneRzeczypospolita

Kolejna dziwna rocznica i taniec nad grobami ofiar, pomordowanych przez Niemców (2)

X X X

Ciekawie względem Izraela reaguje administracja Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej. Jak podały media – Izba Reprezentantów przegłosowała ustawę, przewidującą sankcje dla urzędników Międzynarodowego Trybunału Karnego za wydanie przez nich międzynarodowego listu gończego za premierem Izraela Binjaminem Netanjahu. Izba Reprezentantów już po raz drugi głosuje za sankcjami – w czerwcu 2024 roku poparło ją 247 kongresmenów przy 155 głosach przeciw. Większość republikańską w niższej izbie Kongresu poparło 42 kongresmenów Partii Demokratycznej. Wówczas jednak ustawa nie trafiła do Senatu, ponieważ większość miała w nim Partia Demokratyczna. Teraz większością w Senacie dysponuje Partia Republikańska. Ustawa wzywa do potępienia listów gończych za izraelskimi urzędnikami „w najsilniejszy możliwy sposób”. Zgodnie z jej treścią na urzędników Międzynarodowego Trybunału Karnego powinny zostać nałożone sankcje w związku z „wszelkimi próbami prowadzenia postępowania, aresztowania, zatrzymania lub oskarżenia jakiejkolwiek osoby z USA lub państwa sojuszniczego, posiadającej immunitet”. Sankcje takie mają obejmować zakaz zakupu nieruchomości w USA i zablokowanie możliwości uzyskania wizy w USA lub utratę już posiadanej wizy. Sankcje mogłyby też być nakładane na osoby, pomagające MTK w zatrzymaniach wyżej wymienionych osób. Ustawa przewidująca sankcje wobec urzędników Międzynarodowego Trybunału Karnego za wystawienie listu gończego przeciwko żydowskim dygnitarzom rządowym. USA i Izrael nie uznają jurysdykcji Międzynarodowego Trybunału Karnego w Hadze. Trybunał został ustanowiony w 2002 roku, a jego zadaniem jest stawianie w stan oskarżenia osób oskarżonych o ludobójstwo, zbrodnie przeciw ludzkości i zbrodnie wojenne. Podobny trybunał powołano w 2007 r. w Malezji: Kuala Lumpur War Crimes Tribunal (KLWCT).

 

X X X

W 1945 roku alianci pokonali państwa Osi. Niemal natychmiast przystąpili do podziału terytoriów i zasobów przegranych krajów. Dla Amerykanów największą wojenną zdobyczą okazali się pracujący dla Hitlera naukowcy. Amerykańskie elity wojskowe były pod wielkim wrażeniem niemieckich badań nad uzbrojeniem i najnowszymi technologiami, przewyższającymi wszystko, co świat dotąd znał. Operacja Paperclip została po raz pierwszy wspomniana publicznie w oszczędnym komunikacie Departamentu Wojny z 1. X. 1945 roku. Obwieszczał on, że starannie wybrana grupa „wybitnych niemieckich naukowców” zostanie sprowadzona do USA, by podzielić się wiedzą techniczną, niezbędną dla bezpieczeństwa narodowego. Jednostronicowy komunikat podawał też, iż Niemcy znajdą się w Stanach Zjednoczonych tymczasowo i wszyscy zgłosili się z własnej woli. Tu pozostaje pytanie, dotyczące myślenia naszych, podobno polskich, elit w odniesieniu do ówczesnej i bieżącej geopolityki. Dziś świętujemy pokonanie Hitlera i zburzenie dymiących krematoryjnych kominów rękami Rosjan, którzy ten kraj (Polskę) wyzwolili. A jak by zachował się Andrzej Duda i Donald Tusk, gdyby mogli przenieść się w czasie i zostaliby poproszeni przez USA o pomoc w transferowaniu nazistów do Ameryki w roku 1945, gdzie kraj stał w ruinie, w pożodze, w zgliszczach? Parsknęli by z oburzenia, czy podskoczyli z radości, że ich zauważono?

Roman Boryczko,

 styczeń 2025

(Visited 14 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *