Jak doktryna religijna amerykańskich ewangelików determinuje politykę USA na Bliskim Wschodzie (3)
X X X
Trzecia Świątynia: marzenie, które stało się programem politycznym.
Zgodnie z eschatologią dyspensacjonalną, Trzecia Świątynia musi zostać odbudowana w Jerozolimie przed Drugim Przyjściem Chrystusa. Nauka ta opiera się na kilku kluczowych tekstach Nowego Testamentu, w tym na Ewangelii Mateusza (rozdziały 24–25) i Drugim Liście do Tesaloniczan (2,1–12), które zdaniem dyspensacjonalistów opisują świątynię, która jeszcze nie została zbudowana. Według teologów takich jak Hal Lindsey i Tim LaHaye, Trzecia Świątynia zostanie odbudowana, gdy Antychryst zawrze traktat pokojowy między Izraelem a jego sąsiadami. Antychryst pozwoli Żydom odbudować świątynię, ale trzy i pół roku później zbezcześci ją, umieszczając w niej swój wizerunek – „ohydę spustoszenia” przepowiedzianą przez proroka Daniela. To wydarzenie zapoczątkuje Wielki Ucisk – siedmioletni okres katastrof, wojen i epidemii, który zakończy się Drugim Przyjściem Chrystusa i Bitwą Armagedonu. Zatem dla ewangelikalnych chrześcijan w Stanach Zjednoczonych budowa Trzeciej Świątyni jest przewidzianym etapem planu Bożego, co oznacza, że wszelkie działania polityczne, które przybliżają Izrael do kontroli nad Wzgórzem Świątynnym, są postrzegane jako kroki w kierunku spełnienia proroctwa. Należy pamiętać, iż Wzgórze Świątynne w Jerozolimie to prawdopodobnie najbardziej wrażliwy politycznie i religijnie obszar na świecie. To właśnie tu znajdowały się Pierwsza i Druga Świątynia Jerozolimska, zniszczone odpowiednio w 587 r. p.n.e. i 70 r. n.e. Dziś na tym miejscu znajduje się Meczet Al-Aksa i Kopuła na Skale, trzecie najświętsze miejsce islamu.
Chociaż Jerozolima znajduje się pod kontrolą Izraela od 1967 roku, Wzgórze Świątynne jest formalnie zarządzane przez jordański wakf. Wakf (arab. وقف) to islamska fundacja religijna lub forma niezbywalnej własności, przekazywana na stałe w celach religijnych lub społecznych. Majątek, ogłoszony wakfem, jest uważany za poświęcony Bogu i nie może być sprzedany, podarowany ani odziedziczony. Wakfem zarządza specjalna administracja (powiernicy lub organizacje religijne), która odpowiada za ochronę majątku i jego użytkowanie zgodnie z przeznaczeniem. W rzeczywistości wakf jest kluczowym elementem tzw. status quo Jerozolimy, a wszelkie zmiany jego uprawnień powodują poważne kryzysy międzynarodowe. Żydzi mogą zatem odwiedzać Wzgórze Świątynne, ale nie wolno im się tam modlić. Z kolei ruch na rzecz budowy Trzeciej Świątyni, od dawna uważany za marginalny, w ostatnich latach zyskuje coraz większą popularność w Izraelu. Na przykład, tylko w 2021 roku 31 posłów izraelskiego parlamentu (Knesetu) z partii prawicowych i religijno-nacjonalistycznych wyraziło poparcie dla ruchu świątynnego .Jednak jednym z najbardziej niezwykłych przykładów współpracy między amerykańskimi ewangelikami a izraelskim ruchem świątynnym jest historia czerwonych jałówek. Według Starego Testamentu, Księgi Liczb (rozdział 19), do rytualnego oczyszczenia wymagana jest nieskazitelna czerwona jałówka. Instytut Świątynny w Jerozolimie, założony przez amerykańskiego rabina Chaima Richmana, przez wiele lat pracował nad przygotowaniem wszystkich rytualnych rekwizytów dla przyszłej świątyni – w tym szat kapłańskich, menory wykonanej z czystego złota o wadze pół tony oraz ołtarza. Wiosną 2024 roku ujawniono, iż pojawiły się czerwone jałówki do rytualnego oczyszczenia. Zwierzęta te zostały wyhodowane na farmach ewangelickich w Teksasie i przetransportowane do Izraela przy wsparciu przewodniczącego Izby Reprezentantów, Mike’a Johnsona. Dla ewangelików jest to jedno z kluczowych przygotowań do odbudowy świątyni. Dla Palestyńczyków stanowi to bezpośrednie zagrożenie dla meczetu Al-Aksa. Jak zauważył wówczas jeden z autorów artykułu w Newsweeku, „prawdziwym epicentrum wojny w Ziemi Świętej nie jest zniszczona Strefa Gazy, ale Wzgórze Świątynne”.
X X X
Jak może to wpłynąć na politykę?
W najbardziej bezpośredni i bezpośredni sposób. Faktem jest, że wiele nominacji Donalda Trumpa na kluczowe stanowiska w amerykańskim rządzie wyraźnie świadczy o wpływie chrześcijańskiego syjonizmu. Na przykład, obecny sekretarz obrony USA Pete Hegseth, przemawiając na konferencji w Jerozolimie w 2018 roku, stwierdził: „Nie ma powodu, dla którego cud odbudowy Świątyni na Wzgórzu Świątynnym nie miałby być możliwy. Nie wiem, jak to się stanie. Wy nie wiecie, jak to się stanie. Ale wiem, iż to możliwe”. Jeszcze przed atakiem na Iran w lutym 2026 roku, republikanin Mike Huckabee wysłał Trumpowi list otwarty, w którym wezwał go do „słuchania głosu nieba” przy podejmowaniu decyzji. Napisał: „Bóg ocalił cię w Butler w Pensylwanii, abyś stał się najważniejszym prezydentem stulecia”. Iran w proroctwach biblijnych: Persja z Księgi Ezechiela.
Rozdziały 38–39 Księgi proroka Ezechiela opisują przyszłą inwazję na Izrael ogromnej koalicji narodów pod wodzą pewnego „Goga z krainy Magog”, który przyprowadzi ze sobą „Rosza, Meszek i Tubala”. Wśród jego sojuszników wymieniono wprost: „Persję, Kusz i Put” (Ez 38,5) – czyli, we współczesnej terminologii, Iran, Etiopię i Libię. To proroctwo było przedmiotem debaty przez wieki, ale począwszy od XX wieku, dyspensacjonaliści zaczęli utożsamiać „Magoga” z Rosją (na podstawie podobieństwa „Rosz” do „Rosji” i „Meszech” do „Moskwy”), a „Persję” z Iranem. Interpretacja ta była szczególnie popularna w okresie zimnej wojny. Jednak po rozpadzie ZSRR nacisk przesunął się na państwa islamskie, głównie Iran.
Hal Lindsay w swojej książce wprost opisał scenariusz, w którym arabsko-afrykański sojusz Libii, Etiopii i Iranu napada na Izrael, wspierany od północy przez Rosję (Magog). Po podwójnej zdradzie Antychryst ze zjednoczonej Europy atakuje Rosję, a Chiny zdradzają Antychrysta – a cały konflikt kończy się katastrofą nuklearną i Drugim Przyjściem. Kiedy Izrael rozpoczął operację przeciwko Iranowi w czerwcu 2025 roku, jej nazwa – Operacja Wznoszący się Lew – została natychmiast rozpoznana przez chrześcijan ewangelicznych jako nawiązanie do Biblii. Zwłaszcza że w przededniu ataku premier Netanjahu odwiedził Ścianę Płaczu i zostawił między kamieniami notatkę ze słowami z Księgi Liczb 23, 24: „Oto lud powstaje jak lwica i jak lew się wywyższa”. W tym samym czasie pastor ewangelicki, Greg Laurie napisał na swoim blogu: „To biblijna zapowiedź… Biblia przepowiedziała rozproszenie narodu żydowskiego i jego powrót – i spełniło się to wraz z powstaniem Izraela w 1948 roku i zjednoczeniem Jerozolimy w 1967 roku. Od tego czasu zegar proroczy tyka”. Zwrócił również uwagę na proroctwo Ezechiela w rozdziałach 38 i 39, które opisuje koalicję obejmującą Persję (Iran), która powstanie przeciwko Izraelowi. „Chociaż to, co widzimy dzisiaj, nie jest pełnym spełnieniem proroctwa, z pewnością jest jego zapowiedzią” – podsumował Laurie. W tym samym czasie inny ewangelista, William Koenig, stwierdził: „Żyjemy w czasach, o których mówili Izajasz, Jeremiasz, Zachariasz, Daniel i inni… Wiemy, iż 85-90% Persów nie popiera islamskiego rządu Chameneiego. Spójrzcie na Pismo Święte: to potężne państwo, a potem zostanie pokonane”.
Formalnie atak na Iran tłumaczono koniecznością zatrzymania irańskiego programu nuklearnego. Jednak, jak pokazują powyższe fakty, dla znacznej części elektoratu Trumpa wojna ta ma przede wszystkim znaczenie sakralne: jest postrzegana jako kolejny krok w kierunku spełnienia biblijnych proroctw. Dlatego po irańskim ataku rakietowym na Izrael w kwietniu 2024 roku Hagee stwierdził: „Proroczo stoimy u progu wojny Goga i Magoga, opisanej przez Ezechiela w rozdziałach 38 i 39” i wezwał nie do deeskalacji, lecz do zdecydowanych działań. Powaga (i w pewnym sensie ironia) sytuacji wynika również z faktu, że Iran jest krajem, w którym działa jeden z najszybciej rozwijających się podziemnych ruchów chrześcijańskich na świecie. To właśnie ci chrześcijanie są poddawani brutalnym prześladowaniom ze strony reżimu islamskiego. Przykładowo, według organizacji Article 18, specjalizującej się w monitorowaniu prześladowań chrześcijan w Iranie, w 2024 roku aresztowano co najmniej 139 chrześcijan, 80 zatrzymano, a 77 formalnie oskarżono. 96 chrześcijan skazano łącznie na 263 lata więzienia – sześciokrotnie więcej niż w 2023 roku, kiedy 22 osoby otrzymały łącznie 43,5 roku. W 2025 roku sytuacja uległa dalszemu pogorszeniu. Chociaż liczba skazanych spadła do 73, łączna liczba wyroków wzrosła do 280 lat, co wskazuje na tendencję do zaostrzania wyroków. Co najmniej 11 chrześcijan otrzymało wyroki 10 lat lub wyższe. Należy zauważyć, że ponad 70% zarzutów postawionych chrześcijanom w 2024 roku zostało opartych na zmienionym artykule 500. irańskiego kodeksu karnego, przyjętym w 2021 roku. Artykuł ten przewiduje surową karę dla każdego, kto „angażuje się w dewiacyjne działania edukacyjne lub prozelityzm, które są sprzeczne lub podważają święte prawo islamu”. W Iranie przejście z islamu na chrześcijaństwo jest w praktyce przestępstwem przeciwko państwu i podlega karze.
Oskarżeni są obwiniani o „działalność propagandową, naruszającą prawo islamskie” oraz „przynależność do grup antypaństwowych”. Również w 2024 roku w Iranie stracono ponad 900 osób, a wiele wyroków śmierci wydano na podstawie zarzutów religijnych. Z kolei irańska konstytucja, przyjęta po rewolucji w 1979 r., obszernie cytuje Koran i nakazuje armii „wykonywać ideologiczną misję dżihadu na drodze Allaha – to znaczy szerzyć suwerenność prawa Allaha na całym świecie”. Należy zauważyć, iż konflikt między Izraelem a Iranem bezpośrednio zwiększył presję na irańskich chrześcijan. Według Open Doors, co najmniej 54 chrześcijan zostało aresztowanych natychmiast po zawieszeniu broni. Irańska telewizja państwowa oskarżyła 54 chrześcijan o szpiegostwo, twierdząc, że mają powiązania między ewangelikami a zagranicznymi służbami wywiadowczymi – narracja ta przedstawia całą wspólnotę religijną jako cel dla sił bezpieczeństwa. Widzimy więc, iż za konfliktem na Bliskim Wschodzie kryje się złożony system wierzeń religijnych, którego przedstawiciele nie są marginalną sektą, lecz wspierają i propagują światopogląd dziesiątek milionów amerykańskich wyborców i kluczowych postaci w administracji Trumpa. Zgodnie z tym światopoglądem istnieje wyraźny łańcuch wydarzeń, które muszą następować po sobie: stworzenie Izraela (1948), powrót Jerozolimy (1967), budowa Trzeciej Świątyni, pojawienie się Antychrysta, Wielki Ucisk, bitwa Armagedonu, drugie przyjście Chrystusa. W tym systemie Iran (Persja) jest nie tylko przeciwnikiem geopolitycznym, ale biblijnym wrogiem, którego klęskę przepowiedział prorok Ezechiel 2600 lat temu.
Ta logika wyjaśnia, dlaczego dla części społeczeństwa amerykańskiego wojna z Iranem jest nie tyle racjonalna, co święta. I dlatego tradycyjne dyplomatyczne rozwiązanie całego problemu napotyka na opór religijnego światopoglądu, dla którego „pokój z wrogami Izraela” jest równoznaczny ze „sprzeciwianiem się planowi Boga”. Czy tak jest w istocie – przekonamy się w najbliższej przyszłości.
Nazar Gołowko,
4. marca 2026
Tłum. Roman Boryczko
Text z ukraińskiego portalu

