InnePolecane

Izrael to światowy kłopot dla demokracji. Czy kłopot dla Polski? (6)

Flaga Palestyny na stadionie Barcelony

Po zwycięstwie 2:0 w El Clasico w minioną niedzielę gracze Barcelony obronili tytuł mistrzów Hiszpanii. Podczas świętowania trofeum na ulicach stolicy Katalonii pojawiła się flaga Palestyny, którą trzymał w rękach gwiazdor drużyny Hansiego Flicka. W rękach flagę miał również Lamine Yamal – co było oznaką solidarności z tym narodem w dobie ataku sił amerykańsko-izraelskich na Iran.

Momentalnie uaktywniła się strona izraelska, dbająca o „pozytywny wizerunek” swojego państwa. „Yamal postanowił podżegać do nienawiści wobec Izraela, podczas gdy nasi żołnierze walczą z terrorystyczną organizacją Hamas, która 7. października dokonała masakry, zgwałciła, spaliła i zamordowała żydowskie dzieci, kobiety i osoby starsze. Każdy, kto popiera tego typu przesłanie, powinien zadać sobie pytanie: <Czy uważa to za humanitarne? I czy to moralne?>. Jako minister obrony Państwa Izrael nie będę milczał wobec podżegania przeciwko Izraelowi i narodowi żydowskiemu” – napisał w mediach społecznościowych minister obrony Izraela, Israel Katz.

Za pośrednictwem portalu X przyszła odpowiedź, premiera Hiszpanii, Pedro Sáncheza: „Ci, którzy uważają, że machanie flagą jakiegoś państwa to <podżeganie do nienawiści>, albo stracili rozum, albo zostali zaślepieni własną podłością. Lamine wyraził jedynie solidarność z Palestyną, którą czują miliony Hiszpanów. To kolejny powód, by być z niego dumnym”.

Epizod ten ma miejsce w kontekście rosnącego napięcia dyplomatycznego pomiędzy Hiszpanią a Izraelem, gdzie każdy gest związany z Palestyną nabrał wymiaru politycznego. Hiszpania była jednym z pierwszych dużych krajów europejskich, które oficjalnie uznały państwo palestyńskie w 2024 r., wraz z Irlandią i Norwegią, co wywołało ostry protest dyplomatyczny ze strony Izraela. Sánchez podkreślał wówczas, że uznanie Palestyny nie oznacza zajęcia stanowiska „przeciwko Izraelowi”, choć zostało to zinterpretowane przez Tel Aviv jako wrogi zwrot w hiszpańskiej polityce zagranicznej.

W ostatnich miesiącach hiszpański rząd jeszcze bardziej zaostrzył swój ton. Sánchez posunął się nawet do publicznego wezwania UE do zawieszenia umowy o partnerstwie z Izraelem i oskarżył Brukselę o stosowanie „podwójnych standardów” poprzez nałożenie sankcji na Rosję, unikając jednocześnie podobnych środków wobec izraelskiego rządu w związku z wojną w Strefie Gazy. Ten polityczny klimat przeniósł się również na sferę kultury i telewizji. RTVE potwierdziło pod koniec 2025 r., że Hiszpania nie weźmie udziału w Eurowizji 2026, jeśli Izrael nadal będzie uczestniczył konkursie. Wreszcie, po decyzji Europejskiej Unii Nadawców o utrzymaniu Izraela w konkursie, Hiszpania oficjalnie opuściła festiwal i zdecydowała się nie transmitować ani półfinałów, ani finału z Wiednia. (Cdn.)

Roman Boryczko,

21. maja 2026

(Visited 8 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *