Iran mógł odzyskać niewybuchy bomb penetrujących GBU-57A/B
Irański minister spraw zagranicznych, Abbas Araghchi ujawnił 8. lutego, że niewybuchy nadal znajdują się w obiektach jądrowych, zaatakowanych przez Stany Zjednoczone w zeszłym roku.
Stany Zjednoczone zaatakowały Zakład Wzbogacania Uranu w Fordow, elektrownię jądrową w Natanz oraz Centrum Technologii Jądrowej w Isfahanie 22. czerwca ubiegłego roku, 10. dnia 12-dniowej wojny Izraela z Iranem.
W trakcie ataku o kryptonimie Operacja Midnight Hammer strategiczne bombowce stealth B-2 Spirit zrzuciły na obiekty bomby penetrujące (MOP) serii GBU-57. Zostały one również zaatakowane około 30 pociskami BGM-109 Tomahawk Land Attack Missile, wystrzelonymi z okrętu podwodnego z napędem atomowym, prawdopodobnie USS Georgia, klasy Ohio.
Najnowsze wypowiedzi Araghchiego, które spotkały się ze znaczną eskalacją ze strony USA, wskazują, iż przynajmniej część bomb MOP, użytych w ataku zawiodła, co oznacza, że Iran mógł odzyskać wszystkie lub jedną z tych bomb.
MOP ma 6,2 metra długości i waży 14 ton. Jej elementem wybuchowym jest bomba z serii BLU-127, której modułowa konstrukcja umożliwia wprowadzanie ulepszeń i modernizacji.
Jeden z wariantów korpusu bomby BLU-127 zawiera 2082 kg AFX-757 i 341 kg PBXN-114, materiału wybuchowego wiązanego polimerami (PBX), co daje łączną masę 2423 kg. PBX jest zoptymalizowany pod kątem kontrolowanej detonacji w przestrzeniach zamkniętych.
Obudowa bomby wykonana jest ze stopu stali Eglin o wysokiej gęstości, zaprojektowanego tak, aby wytrzymać ekstremalne naprężenia, występujące podczas głębokiej penetracji przed detonacją.
Do ogona BLU-127 przymocowany jest zestaw KMU-612, który zawiera pakiet nawigacji bezwładnościowej wspomaganej GPS-em, a także powierzchnie sterowe, które utrzymują trajektorię i umożliwiają korektę w trakcie lotu.
GBU-57 posiada lotki kratowe, które można złożyć do przechowywania w komorach bombowych maszyn B-2, zapewniając lepszą kontrolę przy dużych prędkościach. Lotki kratowe stawiają większy opór niż płaskie, dlatego są zazwyczaj mniejsze.
Czas detonacji jest kontrolowany przez zapalnik Large Penetrator Smart Fuze (LPSF), który dostosowuje moment wybuchu w oparciu o głębokość uderzenia i charakterystykę podziemnej konstrukcji.
Chociaż wielu analityków wojskowych spekulowało, że Iran mógłby skopiować MOP, jest to wysoce nieprawdopodobne, ponieważ Republika Islamska nie ma możliwości dostarczenia tak ciężkiej bomby nawet do baz USA, położonych tuż przy jej granicach w Iraku, Kuwejcie, Katarze, Bahrajnie czy Zjednoczonych Emiratach Arabskich.
Iran mógłby jednak wiele nauczyć się pod względem technologicznym, badając bombę. Mógłby również przekazać bomby niektórym swoim sojusznikom, którzy mogliby je skopiować i wykorzystać, jak Rosja i Chiny. Oba kraje używają ciężkich bombowców.
Po tym, jak Iranowi udało się przechwycić w 2007 roku tajny amerykański dron rozpoznawczy stealth RQ-170 Sentinel, irańscy urzędnicy sugerowali, że Rosja i Chiny były bardzo zainteresowane badaniem tego samolotu. Późniejsze doniesienia, niektóre nawet z 2022 roku, sugerują, iż miało to miejsce.
Za: www.Southfront.org
Tłum. Andrzej Filus

