Homoseksualna tolerancja brunatnieje?
Są rzeczy ważniejsze i rzeczy mniej ważne. Gdy pewne grupy niszowe chcą zmieniać świat, zmieniać obyczaje czy nawet prawo, najczęściej się takim oddolnym rebeliantom nie udaje – choćby ich ideały i postulaty były najbardziej słuszne i chwalebne. Dlaczego najczęściej nisza krzyczy jako „glos na puszczy”? Dlaczego co i rusz nie możemy forsować do naszego życia coraz co nowych zmian?
Weźmy pod uwagę fakt, iż człowiek jest zwierzęciem stadnym i od zarania dziejów lubił się łączyć w gromady. Nie każda gromada uznana została jako ta najważniejsza, nie każdy pomysł doczekał się realizacji czy akceptacji ogółu i wszedł do światowego dziedzictwa. Od czego więc zależy sukces przeforsowania, by nasze było na wierzchu? Wieki temu idealna receptą był mariaż z panem i plebanem jako źródłem władzy i masowego przekazu, dziś świeckie idee potrzebują wylansowania, ów lans dostaje zielone światło na poziomie władzy (której alians z kapitałem jest niezaprzeczalny) i mediów (dziś kreujących się na nową religię), które są wyznacznikami zachowań i trendów. Większość współczesnego pokolenia żyje przyklejona do urządzeń bezpośrednio „przyspawanych” do tego świata produkującego ułudę, dającego posmak iluzji…
X X X
42-letni Thomas Jolly został namaszczony przez francuskie gremia kultury i sportu na reżysera otwarcia Olimpiady w Paryżu w roku 2024. Jolly urodził się we francuskim Rouen w 1982 r. jako syn robotnika drukarskiego i pielęgniarki. Już jako 11-latek, w 1993 roku dołączył do dziecięcej grupy teatralnej. Od 1999 roku występował na festiwalach regionalnych z uniwersytecką trupą teatralną; wykształcenie w zawodzie zdobył na Uniwersytecie w Caen. Już po studiach, w 2006 roku, założył własną grupę teatralną – La Piccola Familia. We Francji Jolly jest postacią znaną w środowiskach homoseksualnych artystów.
26. lipca 2024 w Paryżu odbyło się oficjalne otwarcie 33. Letnich Igrzysk Olimpijskich. Ceremonia miała niekonwencjonalną formę. Została bowiem zorganizowana nie na stadionie, a na wodach Sekwany. Miało być inaczej, miało być nowocześnie, inkluzywnie, tolerancyjnie…Thomas Jolly postanowił jednak zaryzykować i do święta sportu wplótł pogardę dla historii Francji jak i – co najważniejsze – skonstruował pokaz parodii Ostatniej wieczerzy Leonarda da Vinci. Thomas Jolly, „queerowy” dyrektor artystyczny i jego „wariacja”, szydząca z religii chrześcijańskiej, swym prowokacyjnym wyrazem chciał, aby „wszyscy czuli się reprezentowani”.
Oburzenie spłynęło nad Sekwanę z całego świata. C Spire nie kryło oburzenia profanacją Ostatniej wieczerzy podczas ceremonii otwarcia Igrzysk Olimpijskich. Amerykańska firma wyciągnęła natychmiast konsekwencje i wycofała swoje reklamy z wydarzenia. Firma, która jest szóstą co do wielkości firmą telekomunikacyjną w USA! MKOl w sprawie skarg, dotyczących wzmianki o Ostatniej wieczerzy podczas ceremonii otwarcia: „Bez wątpienia nigdy nie mieliśmy zamiaru okazywać braku szacunku żadnej grupie religijnej. Wręcz przeciwnie, chcieliśmy pokazać tolerancję i wspólnotę. Jeśli ktoś poczuł się urażony, przepraszamy”. (Cdn.)
Roman Boryczko,
sierpień 2024

