Gospodarka i politykaWyróżnione

FELIETON: EUROPA JAWI SIĘ „PRAWDOPODOBNYM CELEM” ATAKU ROSJI

Podczas gdy obserwujesz Iran, Zachód lunatykuje w stronę wojny nuklearnej.

Wojna na Ukrainie właśnie przekroczyła próg, o którym nikt nie mówi – i to nie na Ukrainie. Toczy się w Niemczech. Polsce. Litwie. Wielkiej Brytanii. Czechach.

Podczas gdy obserwujesz Iran, Europa przeniosła całą ukraińską produkcję dronów na swój własny teren.

Oto, co to właściwie oznacza:

Rosyjskie Ministerstwo Obrony opublikowało w kwietniu nazwy i adresy tych fabryk. Dmitrij Miedwiediew nazwał je „potencjalnymi celami”.

Są w Monachium. Londynie. Pradze. Rydze. Mediolanie. Madrycie. Ankarze. Wilnie.
Nie tajne. Ogłoszone publicznie.

Zełenski spotkał się w Berlinie z kanclerzem Niemiec, Merzem i nazwał to „największą transakcją, dotyczącą dronów w Europie”.

Quantum Systems — niemiecka firma — ma obecnie TRZY spółki joint venture z ukraińskimi producentami. Produkuje ponad 10 000 taktycznych dronów Linza rocznie. Na niemieckiej ziemi.

Auterion podpisał kontrakt na „tysiące ciężkich, autonomicznych systemów uderzeniowych średniego zasięgu, sterowanych przez sztuczną inteligencję”. Ich słowa: „autonomiczne uderzenie na dużą skalę”.

W komunikacie prasowym niemieckiego Ministerstwa Obrony użyto angielskiego zwrotu „deep strike capabilities” (możliwości głębokiego uderzenia). Oznacza to atakowanie celów głęboko w Rosji.

Marsjańskie drony AI — autonomiczne systemy, które same wybierają cele, każdy poruszający się pojazd, a nawet dziecko na rowerze — są obecnie budowane w Europie.

Litwa właśnie podpisała w czerwcu 2026 roku umowę na produkcję tysięcy kolejnych. Priorytet: obywatele Ukrainy. Pętla sprzężenia zwrotnego z pola walki bezpośrednio do hali fabrycznej.

To nie jest pomoc. To aktywna wojna.

Prawo międzynarodowe jest jasne: jeśli gościsz fabryki, produkujące broń dla strony walczącej, fabryki te są legalnymi celami wojskowymi.

 

PRAWO MIĘDZYNARODOWE:

Fabryki, produkujące broń dla strony walczącej, są powszechnie uznawane za legalne cele wojskowe, zgodnie z międzynarodowym prawem humanitarnym (MPH). Ponieważ obiekty te wnoszą istotny wkład w wysiłek wojenny, atakowanie ich daje wyraźną przewagę militarną, czyniąc je legalnym celem, niezależnie od tego, czy znajdują się na terytorium strony walczącej, czy neutralnym.

Zgodnie ze zwyczajowym MPH i Konwencjami Genewskimi obiekt może być legalnie zaatakowany, jeśli spełnia określone, dwuelementowe kryterium:

  • Charakter/Zastosowanie: Ze względu na swój charakter, lokalizację, cel lub zastosowanie fabryka wnosi efektywny wkład w działania wojskowe.
  • Przewaga militarna: Całkowite lub częściowe zniszczenie, przejęcie lub zneutralizowanie fabryki daje atakującym wyraźną przewagę militarną.

 

Rozróżnienie między obiektami a personelem

Chociaż sam obiekt zbrojeniowy jest uzasadnionym celem, osoby cywilne, pracujące wewnątrz budynku są chronione przed bezpośrednim atakiem. Jednakże, zgodnie z prawem wojennym, pracownicy cywilni, którzy świadomie pracują wewnątrz lub na terenie obiektu wojskowego (takiego jak fabryka amunicji), są uznawani za „podejmujących ryzyko” przypadkowej szkody, co sprawia, że ​​wszelkie szkody uboczne, powstałe w wyniku legalnego ataku są prawnie dopuszczalne, o ile spełniają zasadę proporcjonalności.

 

Konsekwencje dla państw-gospodarzy

Jeżeli państwo neutralne lub niebędące stroną konfliktu zezwala na wykorzystanie swojego terytorium przez stronę walczącą do produkcji broni, można to uznać za naruszenie tradycyjnej neutralności międzynarodowej. Państwo, wspomagające stronę konfliktu, może zostać uznane za „współuczestniczące” i prawnie mogą zostać zaatakowane konkretne fabryki lub linie transportowe, wykorzystywane w celu aktywnego wspierania strony walczącej.

Aby zapoznać się z oficjalnymi komentarzami i ustalonymi definicjami, dotyczącymi celu wojskowego, należy zapoznać się z wytycznymi MKCK, dotyczącymi metod i środków prowadzenia wojny lub bazą danych MKCK, dotyczącą broni.

Zadaj sobie pytanie: czy gdyby Hezbollah miał fabryki rakiet w Jordanii, atakujące Tel Aviv, Izrael siedziałby bezczynnie?

Znasz odpowiedź.

A oto, czego europejska opinia publiczna nie rozumie:

Rosja posiada najnowocześniejszy arsenał nuklearny na Ziemi. Jeden pocisk Sarmat unicestwia Anglię. Jeden hipersoniczny szybowiec Avangard – żaden zachodni system nie jest w stanie go przechwycić…

Rosyjska doktryna jasno stanowi: jeśli istnienie państwa jest zagrożone, odpowiedzią jest broń NUKLEARNA. Nie – konwencjonalna.

Niemcy zakazują teraz mężczyznom opuszczania kraju bez rejestracji wojskowej. Otwarcie deklarują, iż potrzebują „najsilniejszej armii w Europie w ciągu trzech lat”.

Brzmi znajomo? Powinno.

Zakłady Volkswagena przestawiają się na produkcję broni. Gospodarka załamała się po odcięciu rosyjskiego gazu. Ankiety dotyczące poboru do wojska wysłano do 300 000 młodych Niemców – zgłosiło się tylko 530.

Nie potrafią nawet rekrutować żołnierzy, ale budują fabryki dronów, by uderzyć w mocarstwo atomowe.

Europejska klasa przywódcza oszalała.

W międzyczasie Iran:

  • Zablokował Cieśninę Ormuz
  • Ograniczył globalne dostawy nawozów – uderzając już w amerykańskich rolników
  • Zakłócił łańcuchy dostaw chemikaliów do Chin
  • ONZ prognozuje niedobory żywności i głód w Afryce

Dwie wojny. Jedna rozproszona opinia publiczna. Zero strategicznego myślenia ze strony Brukseli.
Viktor But, który spędził 12 lat w amerykańskich więzieniach, a obecnie zasiada w rosyjskim parlamencie, powiedział to wprost:

„Jesteśmy bardzo blisko totalnej III wojny światowej w najgorętszej fazie — i nie ma hamulców, żeby ją powstrzymać”.

Ma rację.

Różnica między rokiem 1914 a 2026 polega na tym, że w 1914 roku broń nie mogła zniszczyć ludzkiej cywilizacji.

Te mogą.

Trump wycofał się z Iranu. To dobrze. Ale Europa wciąż zmierza ku przepaści.

Jeśli europejski rój dronów uderzy w coś, co Rosja uważa za egzystencjalne — a te drony ze sztuczną inteligencją nie proszą o pozwolenie — odpowiedzią nie będzie list z mocnym akcentem.
To będzie ostatni błąd, jaki ktokolwiek kiedykolwiek popełni.

Tony Seruga,

(z dodatkowymi materiałami na temat prawa międzynarodowego autorstwa Hala Turnera)

Tłum. Andrzej Filus

 30. czerwca 2026 r.

 

Za: Hal Turner World

(Visited 14 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *