Druga odsłona rolniczego święta – pilchowickie Święto Plonów, 4. września 2016 r.
O godzinie 15:00, korowód spod bram kościoła parafialnego udał się z koroną dożynkową na plac targowy, gdzie odbyła się część oficjalna. Około godz. 15:30 gospodarze tegorocznych pilchowickich dożynek powitali gości, dziękowano rolnikom oraz wszystkim tym, co swoją pracą sprawili, że dla każdego wystarczy tego szczególnego dobra, bez którego, żyć nie sposób. Starostowie dożynek: pani Sabina Urbanik oraz pan Lucjan Suliga złożyli na ręce wójta poświęcony bochen chleba.
Korona dożynkowa bogata w symbole
Pilchowicka korona dożynkowa, rękodzieło, powstałe dzięki artystycznym zdolnościom miejscowych gospodyń, wprawiała wszystkich w zachwyt. Warto przyjrzeć się dożynkowemu wieńcowi dokładnie, a zobaczymy w środku dwa szczególnej wartości symbole. Jakże bliskie są one rolniczemu świętu i jak bliskie powinny być nam wszystkim…
W REGIONALNYCH STROJACH ŚLĄSKICH STAROSTOWIE DOŻYNEK – PAŃSTWO SABINA URBANIK I PAN LUCJAN SULIGA. OBOK WÓJT GMINY PILCHOWICE – PAN MACIEJ GOGULLA Z MAŁŻONKĄ
Warto wybrać się do Pilchowic chociażby tylko z tego powodu, zatrzymać się nieco dłużej nad dziełem złotych kobiecych rąk i zastanowić się nieco. Chleb i ryby, jako symbol Chrystusa, otoczone wieńcem wiary. Naszej wiary. Wójt gminy długo stał przy dożynkowej koronie, a później pamiątkowe zdjęcie i chwila na wymianę zdań, bo to taka szczególna korona, która wprowadza w nastrój zadumy, także nad samym sobą…
Drugą odsłonę dożynkowego świętowania prowadzili państwo Agnieszka Robok i Krzysztof Waniczek
PRZEDSZKOLAKI NA SCENĘ. KOLEJNE POKOLENIE ŚLĄSKICH DZIECI NIE ZNA WOJNY…
Po krótkiej części oficjalnej, nastał czas na zabawę. Jako pierwsi na scenę wkroczyli najmłodsi artyści. Jak wspomniała prezenterka, choć dzieciaki miały bardzo niewiele czasu na przygotowanie, to i tak występ mógł się podobać. Pilchowickie przedszkolaki dały pokaz umiejętności tanecznych, w których nie zabrakło także solowych występów. Dziwić to nie powinno nikogo wszak – Pilchowice z kultury słyną od dawien dawna, a wieczory z poezją, czy muzyką poważną, które są tu cyklicznie organizowane, znane są nie tylko mieszkańcom tej gminy.
Muzycy zespołu AVISTA zmienili swoim występem nastrój niedzielnego popołudnia. Zrobiło się, biesiadnie, tanecznie i rodzinnie. Jak sami muzycy mówią, grają dla każdego. Zespół powstał na początku lat 80. XX w. Muzycy znani są z audycji w Radiu Piekary, grają muzykę dla każdego ucha. Chodzi o to, informowali członkowie grupy, aby zadowolić gusta jak największej rzeszy odbiorców. Więcej dowiedzieć się można o zespole na www.avista.org.pl.
Dożynki na Śląsku to tradycje a jak tradycje, to nie mogło zabraknąć gołębi, które wystawiał sam prezes Polskiego Związku Hodowców Gołębi i Drobiu Ozdobnego – oddz. Pilchowice, pan Kazimierz Tułak. Na wystawie pokazał garłacze górnośląskie – koroniaste i garłacze śląskie.
PAN KAZIMIERZ I JEGO GOŁĘBIE
Stoisko górali beskidzkich oferowało niezliczoną ilość smakołyków, jakie zachwalał rosły jegomość w stroju zbójnickim. Jako, że Internet źródłem niespożytych jest informacji, tedy na strony www.zbojnickie.pl można zajrzeć i – jak informował sam góralski wojownik – więcej o działalności owych zbójników dowiedzieć się można.
ZBÓJNIK ZA LADĄ
CZYTELNE SYMBOLE ŚLĄSKIEJ TRADYCJI
DOŻYNKI TO TAKŻE OKAZJA, BY POROZMAWIAĆ Z MIESZKAŃCAMI
Nie zabrakło także atrakcji dla najmłodszych, ci najodważniejsi mogli zakosztować karkołomnego zjazdu z dmuchanej zjeżdżalni, podnieść sobie nieco ciśnienie w pływającej kuli lub stanąć do konkursu baniek mydlanych. Były gry i zabawy na wolnym powietrzu, a ten, kto chciał wprawić rodziców w zakłopotanie, miał okazję do pomalowania twarzy w najróżniejsze wzory i kolory.
ŚLONSKE DZIOŁCHY DO TAŃCA I DO RÓŻAŃCA
Już o godz. 17:00 publiczność miała okazję posłuchać artystów sceny Teatru Muzycznego, w składzie Anna Jakiesz – Błasiak (sopran), oraz Mikołaj Król (tenor). Podczas koncertu artyści przenieśli publiczność w czar muzyki operetkowej i musicalu. „Żniwne” w Pilchowicach rozpoczęło się od tradycji – a zakończyło się kulturą najwyższej miary. I jedno i drugie bliskie jest rolniczemu świętu, bo tak jak chleb dla ciała, tak muzyka czy poezja z kolei, chlebem powszednim jest dla duszy.
Nie byłoby tej imprezy bez sponsorów – informowali Agnieszka Robok i Krzysztof Waniczek. W tym miejscu podziękowania należą się: „Metall Bau” Bujok Gerda, PPU „Vortex” sp. z oo, cukierni Henryk Surdel, Bankowi Spółdzielczemu Sośnicowice, Zakładowi Hodowli Drobiu Skubisz, Zakładowi Pogrzebowemu Pokora, piekarni Bogacki, „Gratisowni” Katarzyny Dolnik, Sklepowi Ogólnospożywczemu Bogusława Noconia, kwiaciarni Sylwii Czenczek, firmie Materiały Budowlane „Lubar”, restauracji „Caro” oraz restauracji „Kaprys”.
Fotografie i tekst:
Tadeusz Puchałka




























