InneWyróżnione

„Dom Braci” – zabić w imię zysku!

W październiku 1953 roku Stany Zjednoczone i Korea Południowa zawiązały sojusz w oparciu o Traktat o wzajemnej obronie. Dziś Korea Południowa nie jest już ubogim państwem, uzależnionym od pomocy gospodarczej i militarnej ze strony USA. Wraz z podpisaniem Traktatu o wzajemnej obronie w Korei Południowej utworzono biuro Amerykańskiej Izby Handlowej. Zaś w 1967 roku swoje biuro w Nowym Jorku otworzyło Koreańskie Stowarzyszenie Handlu Międzynarodowego (KITA; sama organizacja powstała jeszcze przed wojną koreańską).

W pierwszych latach współpraca gospodarcza skupiała się przede wszystkim na powojennej odbudowie. W ostatnich latach sojusz zaczął ewoluować poza współpracę na płaszczyźnie handlu i bezpieczeństwa militarnego, rozszerzając się na takie dziedziny jak technologia – a także podkreślając znaczenie wspólnych wartości, co było odpowiedzią na amerykańsko-chińską rywalizację. Korea Południowa była jednak przez lata dyktaturą wojskową, w której stan wyjątkowy wprowadzano od 1948 r. do 1980 r. łącznie dziesięć razy. Co istotne, dochodziło przy tej okazji do masakr przeciwników władz. Przykładowo, w czasie protestów w mieście Gwangju w maju 1980 r. oficjalnie zginęło 144 demonstrantów. Nieoficjalne oceny mówią z kolei, że mogło być nawet do 2 tys. ofiar śmiertelnych. Odpowiedzialny za masakrę wojskowy dyktator (i późniejszy prezydent) Chun Doo-hwan został w 1996 r. m.in. za korupcję i za masakrę w Gwangju skazany na karę śmierci (zamienioną następnie na karę więzienia, z którego – dodajmy – wyszedł po roku). Istotny jest fakt, iż stłumienie protestów (choć niekoniecznie towarzysząca im masakra) odbyło się z pełnym poparciem Stanów Zjednoczonych.

 

X X X

Korea Południowa przeżyła boom gospodarczy w latach 80. XX wieku. Osiągnęła niesamowity wzrost gospodarczy po przezwyciężeniu traum wojny koreańskiej z lat 50. XX wieku. Cały kraj pogrążył się w napięciu przed Igrzyskami Azjatyckimi w 1986 r. i Igrzyskami Olimpijskimi w Seulu w 1988 r., a rząd rozpoczął działania, mające na celu „przemianę wizerunku” kraju do tej pory targanego korupcją, zmianami rządów i biedą. Za tak zwanym „cudem nad rzeką Han” kryła się okrutna i mroczna rzeczywistość. W kwietniu 1981 roku do gabinetu ówczesnego premiera Nam Dak-woo dotarł list. Napisany odręcznie przez prezydenta Chun Doo-hwana, byłego generała, który rok wcześniej przejął władzę w wojskowym zamachu stanu, list nakazywał władzom namalowanie Korei na nowo a ulica i władza ma „zaprzestać żebrania i podjąć działania w celu ochrony przed włóczęgami”. Na mocy dekretu zezwalającego na arbitralne zatrzymywanie włóczęgów, utworzono ośrodki pomocy społecznej, a w dużych miastach, takich jak Busan, zaczęły pojawiać się autobusy, oznaczone jako „pojazdy przejmujące włóczęgów”. Te ośrodki pomocy społecznej, głównie instytucje komercyjne, otrzymywały dotacje od rządu w zależności od liczby osób, którymi się opiekowały. Wiadomym jest, iż gdy tak się ustawia sposób finansowania, to nagle potrzeba na pensjonariuszy takich ośrodków wielokrotnie się zwiększy i nikt już nie będzie pytał, czy do ośrodka trafiają ludzie z marginesu. Tymczasem policja  otrzymywała nagrody pieniężne za „sprzątanie” ulic poprzez kierowanie ludzi do tych ośrodków. (Cdn.)

 

Roman Boryczko,

2025, wrzesień

(Visited 18 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *