InnePolecane

Czy on wiedział? (3)

Biuro prasowe Hezbollahu nie odpowiedziało na prośbę o komentarz do tej historii. Prezydent USA, Joe Biden, w sobotę nazwał zabójstwo Nasrallaha „sprawiedliwym celem” dla jego wielu ofiar i powiedział, że Stany Zjednoczone w pełni popierają prawo Izraela do obrony przed grupami, wspieranymi przez Iran.

Izrael twierdzi, iż zaatakował Nasrallaha, zrzucając bomby na podziemną siedzibę pod budynkiem mieszkalnym w południowym Bejrucie.

„To ogromny cios i porażka wywiadowcza Hezbollahu” — powiedział Magnus Ranstorp, doświadczony ekspert ds. Hezbollahu ze Szwedzkiego Uniwersytetu Obrony. „Wiedzieli, że odbywa spotkanie. Spotykał się z innymi przywódcami i natychmiast go zaatakowali”.

Oprócz Nasrallaha izraelskie wojsko twierdzi, iż wyeliminowało w tym roku ośmiu z dziewięciu czołowych przywódców wojskowych Hezbollahu, większość z nich w ciągu ostatniego tygodnia. Dowodzili jednostkami od dywizji rakietowej po elitarne siły Radwan.

Około 1500 bojowników Hezbollahu zostało rannych i okaleczonych w wyniku eksplozji pagerów i krótkofalówek 17. i 18. września.

Rzecznik izraelskiego wojska, Nadav Shoshani powiedział na briefingu w sobotę, że wojsko otrzymało informacje „w czasie rzeczywistym” o spotkaniu Nasrallaha z innymi dowódcami. Shoshani nie powiedział, skąd się dowiedzieli, ale stwierdził, że dowódcy spotkali się, aby zaplanować ataki na Izrael.

Dziesiątki amunicji trafiły w cel w ciągu kilku sekund, powiedział reporterom generał brygady Amichai Levin, dowódca izraelskiej bazy lotniczej Hatzerim. „Operacja była skomplikowana i planowana od dawna” — dodał Levin.

 

Wyczerpany

Hezbollah wykazał się zdolnością do szybkiej wymiany liderów, a Hashem Safieddine, kuzyn Nasrallaha, od dawna jest kandydatem na jego następcę. Jest również duchownym, który, podobnie jak on, nosi czarny turban, który wskazuje, iż jest potomkiem proroka Mahometa.

„Jeśli zabijesz jednego, pojawi się drugi” — powiedział europejski dyplomata, komentując podejście grupy.

Grupa będzie nadal walczyć i według szacunków USA i Izraela, przed obecną eskalacją miała około 40 000 bojowników, a także duże zapasy broni i rozległą sieć tuneli w pobliżu granicy z Izraelem. Założona w Teheranie w 1982 r. szyicka grupa paramilitarna jest najpotężniejszym członkiem tzw. Osi Oporu przeciwko Izraelowi i regionalną potęgą samą w sobie.

Jednak ciosy, które Hezbollah otrzymał w ciągu ostatnich dziesięciu dni, osłabiły go zarówno materialnie, jak i moralnie.

Dzięki dziesięcioleciom irańskiego wsparcia Hezbollah był jedną z najsilniej uzbrojonych nieregularnych armii na świecie przed obecnym konfliktem, z arsenałem 150 000 rakiet, pocisków i dronów, według szacunków USA.

Według szacunków Izraela jest to 10 razy więcej niż arsenał, który miał w 2006 roku, podczas ostatniej wojny z Izraelem.

W ciągu ostatniego roku do Libanu napłynęło więcej broni z Iranu, wraz z dużymi ilościami pomocy finansowej, według źródła zaznajomionego z pracami Hezbollahu.

Niewiele było szczegółowych publicznych ocen rozmiaru szkód, wyrządzonych temu arsenałowi w wyniku zeszłotygodniowego ataku Izraela, który uderzył w twierdze Hezbollahu w Dolinie Bekaa, daleko od granicy Libanu z Izraelem. (Cdn.)

Nehme Hamie, Berlin

Tłum. Andrzej Filus

Źródło: The Inteldrop

(Visited 20 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *