Gospodarka i politykaPolecane

Brudne łapska USA tym razem próbowały zawładnąć Boliwią i jej bogactwem (3)

X X X

W latach 80. nastąpiło w Boliwii załamanie gospodarcze; 1985 inflacja osiągnęła ok. 12 000%, a zadłużenie zagraniczne — 4,0 mld dolarów. Na „ratunek” przybywa USA; wprowadzony w 1985 został program stabilizacji gospodarczej, który przyczynił się do spadku inflacji do ok. 380%. W roku (1986); zadłużenie wzrosło jednak do 4,4 mld dolarów USA (1989). W 1993–97 roczny wskaźnik wzrostu PKB przekraczał 4%; do poziomu tego powrócił, po niewielkim spadku, w 2003–2005. Nadmieńmy, że kraj wszedł w etap nacjonalizacji wielu sektorów. Prowadzona była nacjonalizacja m.in. linii lotniczych, kolei, zakładów przemysłu wydobywczego. W 2006 renacjonalizowano złoża ropy naftowej i gazu ziemnego oraz przemysł paliwowy; zagraniczni inwestorzy (w tym 2 brazylijskie rafinerie przerabiające 70% boliwijskiego gazu ziemnego) otrzymali pół roku na renegocjację dotychczasowych umów. Boliwia stoi bogactwem minerałów. Wydobywa się tam rudy cyny (16,4 tys. t czystego metalu, 2003, m.in. w Oruro i Potosí), ołowiu (9,4 tys. t), antymonu (ok. 9,1 tys. t), cynku (145 tys. t), miedzi i wolframu, ropę naft., gaz ziemny, srebro oraz złoto.

Jednak prawdziwym hitem eksportowym stał się lit, którego światowe zapotrzebowanie poszybowało w górę, co przy ograniczonych możliwościach produkcyjnych przełożyło się na znaczny wzrost cen tego surowca. Jedną z właściwości litu jest to, że świetnie nadaje się do magazynowania energii. Dlatego też jest kluczowym komponentem baterii i akumulatorów litowo-jonowych. Metal ten jest obecnie wykorzystywany w produkcji telefonów komórkowych, tabletów, laptopów, czy pojazdów elektrycznych i hybrydowych. Dodatkowo ma on zastosowanie w przemyśle lotniczym, farmaceutycznym oraz ceramicznym. Cena surowca w ostatnim czasie znacząco się podwyższyła i osiągnęła astronomiczny poziom. Według danych Trading Economics, cena węglanu litu, stosowanego do produkcji akumulatorów, w ubiegłych latach wynosiła około 100 tys. CNY (juan chiński) za tonę, po czym nastąpił jej nagły wzrost i od lutego 2022 roku jego cena nie schodzi już poniżej 450 tys. CNY.

Od lat 90. wdrażane były różne działania, ukierunkowane na komercjalizację boliwijskiego litu, jednak nie doprowadziły one do większych sukcesów. Za przykład może posłużyć współpraca rządu ówczesnego prezydenta Jaime Paza Zamory z firmą Lithium Corporation of America (obecnie FMC Corporation). Po kilku latach negocjacji, w 1992 roku stronom udało się zawrzeć umowę, która pozwalała amerykańskiej firmie na nieograniczoną eksploatację rezerw litu przez 40 lat w zamian za przekazanie Boliwii śmiesznej i urągającej logice kwoty ośmiu procent zysków. Wielu Boliwijczyków było oburzonych warunkami tej transakcji. Kiedy lokalna społeczność rozpoczęła protesty przeciwko Lithium Corporation, przedsiębiorstwo ogłosiło przeniesienie działalności do Argentyny.

Poza trudnościami z wydobyciem i obawami, związanymi z brakiem odpowiedniej infrastruktury, niesprzyjające otoczenie polityczne (nazwać je musimy wielką świadomością o swój byt) było jednym z głównych czynników, które ostatecznie doprowadziły do rezygnacji Lithium Corporation z prowadzenia działalności w Boliwii.

Poza sporymi połaciami terenu, produkcja litu pochłania także potężne ilości wody. Jest to szczególnie istotne, biorąc pod uwagę, że Boliwia jest miejscem, gdzie istnieją poważne problemy z dostępem do zasobów wodnych. W tym wysoko położonym kraju, który w Wojnie o Pacyfik (1879-1884) utracił 400 km linii brzegowej na rzecz Chile, woda jest bardzo cennym surowcem. W 2000 roku prywatyzacja miejskiego systemu gospodarki wodnej doprowadziła nawet do krótkotrwałej „wodnej wojny” w Cochabambie. Wzrost cen i deficyty wody wywołały wtedy silną mobilizację społeczną, której konsekwencją było wprowadzenie stanu wojennego. Obecnie panujący prezydent Luis Arce ma nadzieję dokonać reorientacji państwowej polityki uprzemysłowienia litu. Jego celem jest rozpoczęcie krajowej produkcji baterii litowo-jonowych do 2025 roku. Ze względu na fakt, iż rząd nie jest w stanie znaleźć kapitału wewnątrz kraju, Acre zmuszony jest szukać środków za granicą. I tu akurat bogactwo Boliwii budzi niemałe zainteresowanie wśród światowych potęg energetycznych. (Cdn.)

Roman Boryczko,

czerwiec 2024

(Visited 23 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *