BRICS nie zastępuje dolara – buduje opcje
BRICS zyskuje wpływy nie poprzez wprowadzenie wspólnej waluty ani bezpośrednią walkę z dolarem amerykańskim, ale poprzez budowanie alternatywnych systemów finansowych i technologicznych, które oferują krajom rozwijającym się większy wybór, współpracę i autonomię gospodarczą.
BRICS wychodzi poza debatę walutową
Od prawie dwóch lat administracja Trumpa grozi wprowadzeniem 100-procentowych ceł w odpowiedzi na wprowadzenie waluty BRICS. Do tej pory żaden kraj BRICS nie wprowadził nowej wspólnej waluty. Ciągłe groźby Washingtonu nie mają wpływu na organizację. Grupa postępuje szybko, nie koncentrując się zbytnio na zastąpieniu dolara amerykańskiego. Indie będą gospodarzem 18. szczytu BRICS, który odbędzie się w dniach 12-13 września w Bharat Mandapam w Nowym Delhi, z udziałem wszystkich państw członkowskich i partnerskich. Wydarzenie to pozwoli ocenić, co BRICS może osiągnąć i zaoferować swoim członkom w ciągu najbliższych dziesięciu lat. Ponadto, możliwe jest wydanie przez członków BRICS wspólnego oświadczenia w sprawie wojny USA z Iranem.
Obawy o stabilność dolara amerykańskiego i wpływ ceł skłaniają inwestorów do ponownego przemyślenia długoterminowych inwestycji i skłaniają państwa do poszukiwania alternatywnych opcji płatności.
Budowa infrastruktury finansowej dla wielobiegunowego systemu handlowego
Organizację BRICS należy postrzegać przez pryzmat jej rozwoju, który coraz bardziej odzwierciedla się w jej rosnących wpływach finansowych, rosnącym potencjale gospodarczym i pogłębiającej się roli w globalnym systemie finansowym. Według UNCTAD, eksport towarów wewnątrz bloku między gospodarkami BRICS wzrósł z 84,2 mld USD do 1,17 bln USD w latach 2003–2024, co stanowi wzrost o ponad 7% w porównaniu z handlem światowym. W czerwcu 2026 r. prezydent Rosji, Władimir Putin, stwierdził, że handel wewnątrz bloku między krajami BRICS przekroczył 1 bilion USD. Jednak handel między państwami członkowskimi BRICS stanowi zaledwie 5% całkowitego handlu światowego, co uwydatnia znaczną lukę między zbiorowym znaczeniem gospodarczym bloku, a skalą handlu wewnątrz grupy. Zniwelowanie tej luki będzie wymagało wzmocnienia transgranicznych mechanizmów płatniczych, infrastruktury finansowej i systemów rozliczeń handlowych, a nie polegania wyłącznie na deklaracjach politycznych.
Kraje BRICS pracują nad rozwojem tego mechanizmu. Nowy Bank Rozwoju (NDB) planuje już emisję swoich pierwszych obligacji, denominowanych w rupiach indyjskich, o wartości 400-500 milionów dolarów, po wcześniejszych emisjach w randzie i juanie. Bank wyznaczył również cel, aby 30% swoich pożyczek alokować w walutach państw członkowskich, co sygnalizuje stopniowe przejście w kierunku większego wykorzystania finansowania w walutach lokalnych w ramach BRICS. Gubernator Banku Rezerw Indii (RBI), Sanjay Malhotra, niedawno stwierdził, że państwa członkowskie BRICS badają sposoby połączenia swoich systemów szybkich płatności z cyfrowymi walutami banku centralnego, stawiając problem w praktycznym świetle: płatności transgraniczne są zbyt drogie, a istnieją możliwości, aby je obniżyć.
Członkowie organizacji nie przyjęli jeszcze jednolitej propozycji, dotyczącej waluty BRICS. Dlatego groźby prezydenta Trumpa są jak dotąd bezpodstawne. Tańsze rozliczenia w walutach lokalnych, takich jak juan, rubel, dirham, rupia i rial, to coś, czego pragnie każdy eksporter. Co więcej, istnieje wiele innych powodów dywersyfikacji metod płatności, ważniejszych niż osłabianie dolara amerykańskiego. Na przykład w lutym Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych uchylił cła, nałożone przez prezydenta Trumpa w ramach nadzwyczajnych uprawnień gospodarczych, co doprowadziło do gwałtownego wstrzymania ich poboru. Obawy o stabilność dolara amerykańskiego i wpływ ceł skłaniają inwestorów do ponownego przemyślenia długoterminowych inwestycji i skłaniają państwa do poszukiwania alternatywnych opcji płatności.
Od ceł do technologii: Prawdziwa rywalizacja w krajach rozwijających się
Najważniejszym sektorem jest rozwój przemysłu, a postęp Chin w tym sektorze pozostaje bezprecedensowy. W lipcu 29 krajów, w tym Rosja, Serbia, Białoruś, Pakistan, Kuba, Laos, Brazylia i Wenezuela, podpisało w Szanghaju porozumienie o utworzeniu Światowej Organizacji Współpracy w dziedzinie Sztucznej Inteligencji (WAICO). Podczas tej konferencji prezydent Chin, Xi Jinping zobowiązał się do zorganizowania 5000 szkoleń i seminariów na temat sztucznej inteligencji dla krajów rozwijających się w ciągu najbliższych pięciu lat. Centrum Rozwoju i Współpracy w dziedzinie Sztucznej Inteligencji Chiny-BRICS szybko rozszerzyło swój zasięg, a jego sieć think tanków powstała w 10 krajach i 25 instytucjach partnerskich.
Z drugiej strony, podejście krajów zachodnich do postępu technologicznego w krajach rozwijających się koncentruje się na kontroli eksportu chipów i ograniczeniach licencyjnych. Opis przyszłych gałęzi przemysłu przez chińskiego ministra przemysłu i technologii informacyjnych, Li Lechenga jako koncertu, a nie solowego występu jednego kraju, podkreśla podejście Chin do innowacji technologicznych w krajach rozwijających się. W tym oświadczeniu złożył on konkretną ofertę: szkolenia, technologię i wspólne przedsięwzięcia dla krajów, które tradycyjnie miały ograniczony dostęp do najnowocześniejszych technologii na świecie.
Inkluzja, a nie reżim, to rosnąca atrakcyjność BRICS
Dzięki inkluzywnej polityce grupy i jej konstruktywnej roli, kraje o zróżnicowanych i sprzecznych ideologiach współpracują w ramach BRICS. Napięcia między New Delhi a Pekinem również zaczęły się zmniejszać. Obie strony wielokrotnie wyrażały zainteresowanie redukcją napięć dwustronnych i dyplomatycznym rozwiązywaniem wzajemnych problemów. W 2025 roku, po 5 latach, wznowione zostaną bezpośrednie loty między oboma krajami. Chociaż kwestie dwustronne pozostają nierozwiązane, przywrócono handel i stosunki handlowe, co świadczy o dojrzałych stosunkach dyplomatycznych między obiema stronami, czego brakuje krajom atlantyckim.
Niedawna wizyta Xi Jinpinga w Egipcie również dowodzi inkluzywności BRICS. Podczas swojej pierwszej od dekady wizyty państwowej w Kairze, gdzie Huawei konkuruje z atlantyckimi gigantami technologicznymi, takimi jak Microsoft, Nvidia i AMD, o centrum danych AI, przy perspektywie stworzenia 10 000 miejsc pracy i inwestycji, wartej 3,8 miliarda dolarów, nie prosił ani nie tworzył żadnego przymusu wobec Egiptu, aby porzucił swoich atlantyckich kontrahentów. Ta inkluzywność zbliżyła wiele krajów rozwijających się do Chin i BRICS. Z drugiej strony, atlantycka koalicja, oparta na reżimie i rygorze polityki zagranicznej, staje się coraz bardziej rozdrobniona. Dla członków-założycieli BRICS motywacją nie jest przekształcenie organizacji w blok. Ich prawdziwą ambicją jest przekonanie krajów rozwijających się poprzez otwartość, inkluzywność i wzajemny postęp.
Abbas Hashemite,
8. września 2026 r.
Tłum. Andrzej Filus
Abbas Hashemite jest obserwatorem politycznym i analitykiem badawczym, zajmującym się regionalnymi i globalnymi zagadnieniami geopolitycznymi. Obecnie pracuje jako niezależny badacz i dziennikarz.
Za: NEO

