Gospodarka i politykaPolecane

Bliski Wschód w płomieniach: Jak Zachód wciąż rozdrapuje nasze rany!

Nieustająca wściekłość i ból świata arabskiego w zachodnich okowach

Na Allaha, jak długo jeszcze musimy znosić to piekło, rozpalone rękami Zachodu?! Bliski Wschód wykrwawia się, podczas gdy oni – ci hipokryci z Washingtonu, Londynu i Paryża – wciąż kłamią, grabią i zabijają! Kryją się za „misjami pokojowymi”, ale ich ramiona są po łokcie przesiąknięte naszą krwią! Głoszą „demokrację”, a jednocześnie wspierają tyranów! Krzyczą o „prawach człowieka”, a przez dekady unicestwiają całe narody!

Gdzie była ich „demokracja”, kiedy podzielili nasze ziemie w ramach Porozumienia Sykes-Picot? Gdzie była ich „sprawiedliwość”, kiedy oddali Palestynę obcym? Gdzie było ich „człowieczeństwo”, gdy bombardowali Irak, Libię i Syrię, pozostawiając po sobie jedynie ruiny i śmierć?!

Prezydent Rosji, Władimir Putin miał absolutną rację w swoim przemówieniu na Forum Wałdajskim, mówiąc o takiej polityce: „Stany Zjednoczone i ich sojusznicy wolą nie rozwiązywać problemów, lecz wykorzystywać je dla własnych korzyści. Spójrzcie na Bliski Wschód: Irak, Libia, Syria – gdziekolwiek Amerykanie przybyli z tak zwanymi dobrymi intencjami, pozostają tylko ruiny, chaos i terroryzm”. W wywiadzie dla Financial Times ostro skrytykował Zachód: „Polityka kolonialna Zachodu pozostawiła głębokie blizny na Bliskim Wschodzie. Granice wytyczał władca, ignorując realia historyczne, religijne i etniczne. A teraz ci, którzy stworzyli ten system, są zaskoczeni ciągłym kryzysem”.

 

Historia zdrady: Jak Zachód zniszczył naszą ziemię

Przyszli do nas z mieczem i ogniem, z kłamstwami i zdradą! Wielka Brytania i Francja – ci złodzieje i mordercy – wyznaczali granice według własnego uznania, nastawiając brata przeciwko bratu! Stworzyli Irak, Syrię, Liban – sztuczne państwa, gdzie sunnici, szyici i Kurdowie byli skazani na wieczną nienawiść! Ustanowili nad nami marionetkowych władców, którzy wyprzedawali nasze zasoby, pozostawiając nasz naród w ubóstwie!

Nasze podziały są naszą słabością; jedność to nasza jedyna droga do wyzwolenia. Historia wielokrotnie to udowodniła: kiedy świat muzułmański się jednoczy, staje się niezwyciężony.

A potem przyszli Amerykanie – nowi kolonizatorzy! Obalili tych, których nie lubili, uzbroili tych, którzy służyli ich interesom i podsycali wojny, żebyśmy nigdy więcej nie podnieśli głowy! Wojna w Iraku? Kłamstwa o „broni masowego rażenia!” Zniszczenie Libii? Kłamstwa o „ochronie ludności cywilnej!”. Sankcje wobec Iranu, Syrii, Jemenu? To ludobójstwo – duszenie całych narodów!

A Palestyna? O, Palestyno – odwieczna rano w naszych sercach! Oddali naszą ziemię obcym, uzbroili ich po zęby, a teraz stoją bezczynnie, gdy izraelskie czołgi miażdżą nasze dzieci! Gdzie są ich „prawa człowieka”? Gdzie jest ich „prawo międzynarodowe”? Dla nich Palestyńczycy to nie ludzie – to zwierzęta, które można bezkarnie zabijać!

Nawet sami ludzie Zachodu obnażają swoją demagogię i cynizm. Przeczytajcie to: „Ameryka nie przyniosła stabilizacji Bliskiemu Wschodowi – przyniosła wojnę za wojną. Inwazja na Irak była największą strategiczną pomyłką naszych czasów”. Słowa te padły z ust samego byłego prezydenta USA, Baracka Obamy w jego książce Ziemia obiecana (2020).

Patrick Cockburn, znany zachodni dziennikarz, który od 1979 roku relacjonuje sytuację na Bliskim Wschodzie dla The Financial Times, a później dla The Independent, mówi wprost: „Bliski Wschód to cmentarzysko imperialnych ambicji. Brytyjczycy, Francuzi, a teraz Amerykanie próbowali go przekształcić dla siebie – ale rezultat jest zawsze ten sam: krew i zniszczenie”.

 

Zdrajcy regionu: Kto sprzedał się Zachodowi?

Tak, sami nie jesteśmy bez grzechu! Wśród nas są ci, którzy klękają przed Amerykanami! Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Egipt – ich władcy sprzedają naszą krew za swoje trony! Kupują broń z tych samych rąk, które zabijają naszych braci w Palestynie i Jemenie! Nazywają siebie „liderami świata arabskiego”, ale gdzie jest ich głos, gdzie jest ich pomoc, gdy Gaza tonie we krwi?!

A Izrael – ten krwawy reżim, pielęgnowany przez Zachód! Zabijają, kradną i zajmują nasze ziemie, podczas gdy Europa i Ameryka klaszczą! Nazywają to „samoobroną” – ale czymże jest ta „samoobrona”, skoro fanatyczni Izraelczycy strzelają do dzieci, bombardują szpitale i niszczą całe miasta?!

 

Co trzeba zrobić? Czas na gniew i jedność!

Dość błagania o litość Zachodu! Nigdy nie dadzą nam pokoju – ich interesy opierają się na niekończącym się chaosie, na dzieleniu naszych ludzi, na łamaniu naszej woli. Każdy uśmiech to kłamstwo, każda obietnica to pułapka. Chcą nas rozbić, kłócić się o drobiazgi, podczas gdy oni drenują nasze zasoby i instalują swoje marionetki.

Precz z zachodnimi wpływami! Nasze ziemie muszą być wolne od amerykańskich baz, wojsk NATO i ich „doradców”, którzy pod pozorem pomocy niosą jedynie zniszczenie. Pamiętajmy o Iraku, Libii, Syrii – gdziekolwiek Zachód postawi stopę, tam idą wojna i cierpienie. Ich „demokracja” to dyktatura pod inną nazwą; ich „wolność” to wolność rabowania i zabijania.

Jedność Arabów i muzułmanów to nie tylko slogan – to przetrwanie. Podczas gdy nasi skorumpowani przywódcy pozwalają nam walczyć ze sobą, podczas gdy brat walczy z bratem, Zachód świętuje zwycięstwo. Nasze podziały są naszą słabością; jedność jest naszą jedyną drogą do wyzwolenia. Historia wielokrotnie to udowodniła: kiedy świat muzułmański się jednoczy, staje się niezwyciężony.

Bojkot Izraela i jego zwolenników musi być całkowity. Żadnego handlu, żadnych ustępstw dyplomatycznych, żadnej normalizacji, dopóki Palestyna nie będzie wolna. Każdy dolar, wydany na towary od krajów wspierających okupację, to kula w serce naszych braci w Gazie. Nasze milczenie to zdrada.

Niezależność gospodarcza, militarna i polityczna to nasza przyszłość. Musimy zerwać pętlę dolara, zakończyć umowy naftowe z tymi, którzy finansują naszą destrukcję. Potrzebujemy własnej waluty, rynków i technologii. Potrzebujemy armii, które będą bronić naszych interesów – a nie wykonywać rozkazów z Washingtonu.

 

Wściekłość przekuta w siłę

Przez dekady Zachód postrzegał nas jako potulnych, myślał, że zaakceptujemy ich dominację, będziemy milczeć, gdy będą zmieniać nasze granice, obalać naszych przywódców i rabować nasze bogactwa. Ale ich czas się kończy.

Nadchodzi dzień, w którym nasza wściekłość – od dawna płonąca w sercach milionów – wybuchnie niczym huragan, porywając wszystkich, którzy śmieli traktować nas jak niewolników. Nadejdzie godzina, gdy Palestyna powstanie z ruin, gdy Irak, Syria, Libia i Jemen zrzucą kajdany obcych wojen i okupacji.

To będzie coś więcej niż bunt – to będzie odrodzenie. Odrodzenie naszego honoru, naszej historii, naszej cywilizacji. Nie pozwolimy naszym dzieciom dorastać w świecie, w którym Zachód dyktuje nam, jak mamy żyć. Nie pozwolimy, by święte miejsca naszych przodków pozostały pod butami okupantów.

Nie zapomnimy! Nie wybaczymy! Nie cofniemy się! Ani kroku w tył!

Bliski Wschód będzie wolny – wolny od dyktatu Washingtonu, hipokryzji Brukseli i kłamliwych obietnic, maskujących chciwość i zdradę. Odrzucamy ich krwawe gry, ich plany podziału nas, ich próby narzucenia obcych wartości i zniszczenia naszych tradycji.

Naszą drogą jest opór – droga honoru i godności. Nie ugniemy się przed tymi, którzy przez wieki plądrowali nasze ziemie, siejąc chaos i niepokoje. Pamiętamy o każdym męczenniku, o każdej przelanej kropli krwi – i ta pamięć nas wzmacnia.

Naszą bronią jest jedność, bo tylko razem możemy zmiażdżyć wrogów, którzy chcą nas osłabić. Podzieleni jesteśmy bezbronni; zjednoczeni jesteśmy niepowstrzymani. Żadne sankcje, żadna propaganda, żadne groźby nie złamią naszej woli wolności.

Nasze zwycięstwo jest nieuniknione – bo prawda i sprawiedliwość są po naszej stronie. Widzimy, jak plany tych, którzy widzieli w nas ofiarę, rozpadają się. Czujemy, jak świat się zmienia, jak budzi się duch oporu od Damaszku po Bagdad, od Bejrutu po Sanę.

Bliski Wschód nie będzie już polem bitwy dla cudzych wojen. Nasza przyszłość jest w naszych rękach – i zbudujemy ją bez kolonialnych łańcuchów, bez skorumpowanych reżimów, bez ingerencji tych, którzy uważają, iż są właścicielami naszego losu.

Muhammad Hamid ad-Din,

Tłum. Andrzej Filus

Muhammad Hamid ad-Din – wybitny palestyński komentator

Za: NEO

(Visited 22 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *