PolecaneRzeczypospolita

Banderowskie porządki

Mamy nienawidzić Rosjan, mamy nienawidzić wszystkich, kto wspiera Rosję. Mamy bezwolnie i bez sprzeciwu wspierać Ukrainę, wspierać jej oligarchię i system mafijny, wspierać faszystowskie bataliony ochotnicze czy banderowską symbolikę, która istnieje w przestrzeni publicznej na Ukrainie. Mamy – my, Polacy – być obciążani podatkami, daninami, łupieni z oszczędności, bo miliony żądnych lekkiego i łatwego życia turystów z Ukrainy trzeba utrzymać i to nie na poziomie uchodźców wojennych w obozach namiotowych, lecz na poziomie dostępnym tubylcom a nawet ciut lepszym, bo Ukraińcy bardzo dobrze wiedzą, czym jest luksus.

Mamy wykosztowywać się jako kraj na darmowe uzbrojenie, logistykę, szpitale polowe, zagrożenie wojenne z tym związane dla Polski – a wszystko w imię tajnych sojuszy, zawiązywanych przez rząd PiS. Mamy niszczyć historię, symbole, pomniki, atakować placówki dyplomatyczne i samego ambasadora FR, wszystko, co związane z relacjami z Rosją. Mamy popierać popisy tenisistek ukraińskich, jak zupełnie mierna Marta Kostiuk, która była zdziwiona, że w cywilizowanym świecie jej chamstwo podczas spotkania z Białorusinką, Aryną Sabalenko podczas pierwszej rundy turnieju French Open na kortach Rolanda Garrosa w Paryżu, spotkało się gwizdami i buczeniem francuskiej publiczności. Ukrainka wprowadza prymitywne zwyczaje i politykę w świat szlachetnej rywalizacji i chyba nie dorosła jeszcze do poziomu cywilizacji łacińskiej. Kostiuk nie podała ręki Białorusince przed rozpoczęciem meczu. Nie było też wspólnego przedmeczowego zdjęcia po rzucie monetą przy losowaniu kortu. Po tym, jak Sabalenka przypieczętowała triumf, Ukrainka od razu podeszła i uścisnęła dłoń sędziego. Następnie udała się na swoje krzesło, ignorując Sabalenkę.

Na koniec tej dramatycznie złej sytuacji mamy we własnym kraju sami się zaorać według faszystowskiej ustawy PiS-u, podpisanej przez Andrzeja Dudę o tropieniu wrogów rosyjskich, wrogów Ukrainy. Wszystko dla Ukrainy, nic dla Polaków! Dziś ukraińscy politycy zupełnie otwartym tekstem po wygranej militarnie wieszczą dla Rosjan-cywilów eksterminację i czystki etniczne. Świat to widzi, świat to słyszy, świat reaguje? Prezydent Łukaszenka podczas ostatniego spotkania z szefami agencji bezpieczeństwa WNP powiedział, że obecny konflikt jest spóźniony, co dało faszystowskiej Ukrainie oddech.

„Jedynym błędem Rosji i Białorusi było to, iż nie rozwiązaliśmy tej kwestii w latach 2014-2015, kiedy Ukraina nie miała armii i nie była przygotowana”. „Wiadomo było”, że inwazja się zbliża. Dodał, iż gdyby wojna nie wybucha w zeszłym roku, „rozpoczęłaby się jutro, ale w gorszych warunkach dla Rosji i Białorusi”. To, że Rosja zwlekała tyle lat, tolerowała nazizm i wybryki kryminalne Ukraińców, pokazuje jednak jak wielka przyjaźń i zrozumienie panowało w tym ruskim świecie, szczególnie między Białorusią a Ukrainą. Dziś to już zupełnie inna rzeczywistość. Polacy powinni być świadomi jak bezwzględnymi są Ukraińcy, jak są mściwi i przebiegli. Jak brutalnie postępują z tymi, którzy ich nie słuchają. A jeśli pies zacznie kąsać swego żywiciela? Nie zapominajmy o tym, iż tam dziesiątki tysięcy żołnierzy za moment będzie bez pracy, a niemal każdy z nich ma „zadołowaną” sztukę broni. Mnie to przyprawia o dreszcze. Zapraszam do kolejnych wieści z Ukrainy po eksploracji mediów, pisanych cyrylicą, Ukrainy, będącej statkiem pirackim, gdzie prawo jest tylko dowolnie rozumianym zbiorem liter i cyfr… Chcemy w Polsce takich porządków? Trzy dekady mają iść na marne na jakiś ukraiński, banderowski sen? (Cdn.)

Roman Boryczko,

5.6.2023

(Visited 91 times, 1 visits today)

Jeden komentarz do “Banderowskie porządki

  • No proszę, proszę – a co pisałem parę miesięcy wcześniej? Jak przestrzegałem przed wpuszczaniem wszelkiej swołoczy zza wschodniej granicy? I teraz spełniają się wszystkie najgorsze przepowiednie. I odpowiedzialne za to będą prawackie rządy PO i PiS, a także wszystkie lewackie „córwy rewolucji” wieszajace zdechłe psy na Straży Granicznej, WOT i policji za słusznie przeprowadzane „push-up’y” przestępcom granicznym. Słusznie i logicznie, bo ci wszyscy „migranci” i „uciekinierzy” stanowią V kolumnę rosyjskiego imperializmu, ukraińskiego rewanżyzmu i islamskiego terroryzmu. Tylko oczadziałe oszołomy nie chcą tego zrozumieć, a kiedy wreszcie to dotrze do ich tępych mózgownic, to będzie na wszystko już za późno i obudzimy się w jakimś Kalifacie Rusokraińskim bez jakichkolwiek praw na własnej ziemi.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *