NOWA EUROPA W WOJNIE (3)
X X X
Prezydent Francji: „(…) To tutaj we wrześniu 2017 roku mówiłem, że nasza Europa – ze zmęczenia bądź wskutek konformizmu – zbyt często przestawała chcieć, przestawała proponować. Europejski duch został wydany na łaskę tych, którzy go atakowali.
Zaproponowałem wówczas budowę Europy bardziej zjednoczonej, bardziej suwerennej i bardziej demokratycznej. Bardziej zjednoczonej, aby znaczyć coś więcej wobec innych mocarstw i stawić czoło transformacjom. Bardziej suwerennej, aby uniknąć narzucania nam losu, wartości i sposobu życia przez innych. Bardziej demokratycznej, bo Europa to ziemia, gdzie narodziła się liberalna demokracja i gdzie narody same decydują o swoim losie. Wyznaczyłem wtedy jako horyzont rok 2024. Nie wszystko nam się udało, zwłaszcza uczynienie Europy bardziej demokratyczną. Uczciwość wymaga od nas przyznania, iż bitwa nie została jeszcze wygrana, wręcz przeciwnie – i że w nadchodzącej dekadzie – taki właśnie horyzont musimy sobie wyznaczyć – ryzyko naszego osłabienia czy wręcz porażki jest ogromne. Znaleźliśmy się w momencie bezprecedensowego przewrotu, przyspieszenia wielkich przemian. Moje dzisiejsze przesłanie jest proste. Gdy kończyła się I wojna światowa, Paul Valéry powiedział, iż wiemy już, że nasze cywilizacje są śmiertelne. Musimy sobie jasno powiedzieć, iż nasza dzisiejsza Europa jest śmiertelna. Ona może umrzeć. Może umrzeć i jej los zależy tylko od naszych wyborów. Tych wyborów należy dokonać teraz. To dzisiaj decyduje się kwestia pokoju na naszym kontynencie i naszej zdolności do zapewnienia sobie bezpieczeństwa. To dzisiaj dochodzi do najważniejszych przemian w obszarze cyfryzacji, sztucznej inteligencji, środowiska naturalnego, dekarbonizacji, realokacji czynników produkcji. To dzisiaj się rozstrzyga, czy Europa będzie mocarstwem innowacji, badań i produkcji. Stany Zjednoczone mają dwa priorytety – najpierw są same Stany, co jest uzasadnione, a następnie jest kwestia chińska. Natomiast kwestia europejska nie jest ich geopolitycznym priorytetem nadchodzących lat i dziesięcioleci, niezależnie od siły naszego sojuszu i zaangażowania administracji amerykańskiej w sprawy, dotyczące konfliktu ukraińskiego.
Epoka, w której Europa kupowała energię od Rosji, delokalizowała produkcję do Chin, a swoje bezpieczeństwo powierzała Stanom Zjednoczonym, dobiegła końca. Ryzykujemy, że Europa przestanie się liczyć. Już teraz mimo naszych wysiłków widzimy, iż PKB na mieszkańca wzrósł w Stanach Zjednoczonych o prawie 60 proc. w latach 1993–2022. W tym samym okresie europejski PKB wzrósł o 30 proc. I działo się to, zanim Stany Zjednoczone wdrożyły Inflation Reduction Act. Stoimy dzisiaj przed wyzwaniem rewizji naszego modelu wzrostu. Tu także doszło do zmiany zasad gry – i to w prosty sposób. Dwa najważniejsze mocarstwa zdecydowały, że nie będą już przestrzegały reguł wymiany handlowej. Grozi nam zubożenie. Byłoby to coś dramatycznego. W najbliższych miesiącach zaproszę wszystkich moich partnerów do budowy europejskiej inicjatywy obronnej, która musi być najpierw koncepcją strategiczną, z której następnie wyłonią się odpowiednie zdolności. Tworzeniu tej wspólnej kultury sprzyjać będzie również powołanie do życia europejskiej akademii wojskowej, jaka kształciłaby przyszłe kadry wojskowe i cywilne do stawiania czoła wyzwaniom bezpieczeństwa i obronności. Brytyjczycy są naturalnymi, silnymi sojusznikami, a sojusze, które nas łączą, stanowią solidny fundament. Musimy je wzmacniać. Być może powinniśmy je rozszerzać na innych partnerów. Europejska Wspólnota Polityczna jest bez wątpienia dobrym miejscem, aby kształtować ten nowy paradygmat bezpieczeństwa, tę dodatkową bliskość oraz tworzyć wspólne ramy bezpieczeństwa i obronności. Musimy jak najszybciej przełożyć pilność wsparcia Ukrainy na długofalowy wysiłek. Droga jest długa, gdyż mamy za sobą dziesięciolecia niedofinansowania naszego przemysłu. Musimy rozwijać partnerstwo z krajami trzecimi, to znaczy budować Europę zdolną pokazywać, iż nie jest wasalem USA i potrafi rozmawiać ze wszystkimi regionami świata, z krajami rozwijającymi się, z Afryką, z Ameryką Łacińską. (…)” (Cdn.)
Roman Boryczko,
marzec 2025

