Atak dronów Deep State miał na celu eskalację wojny na Ukrainie i pozbawienie Trumpa Pokojowej Nagrody Nobla (2)
Chociaż New Start został zawieszony przez Rosję w odpowiedzi na sankcje USA i przejęcie przez NATO 300 miliardów dolarów rosyjskich aktywów w globalnym systemie bankowym, limity i protokoły egzekwowania były w dużej mierze przestrzegane przez obie strony. Obejmowało to utrzymanie limitu 700 rozmieszczonych strategicznych pojazdów do przenoszenia broni jądrowej.
Co więcej, system inspekcji New Start zapewniał znaczną przejrzystość co do lokalizacji i szczegółów operacyjnych każdego lądowego, morskiego i powietrznego pojazdu dostawczego, który został zadeklarowany w ramach limitu 700 rozmieszczonych pojazdów. Tak więc wykorzystanie tych informacji o zgodności opartych na New Start do jednostronnego ataku i zniszczenia wcześniej zadeklarowanych systemów uzbrojenia było rażącym naruszeniem całego systemu budowania zaufania kontroli zbrojeń, który ewoluował przez dziesięciolecia od lat 70. i czasów sowieckich.
W przypadku Rosji zdecydowała się ona na spisanie i skontrolowanie 300-400 lądowych ICBM, 200-300 morskich pocisków balistycznych i 50-60 ciężkich bombowców. Wśród tych ostatnich było 40-50 bombowców Tu-95MS i 15 bombowców Tu-160 tego typu, które zostały zniszczone w niedzielnym ataku i o których USA mają bogatą szczegółową wiedzę. Dzieje się tak, ponieważ protokoły kontroli i egzekwowania przepisów, dotyczące ujawnionych samolotów obejmowały dwuletnią wymianę danych, powiadomienia o zmianach statusu (np. aktywację/dezaktywację silosu) i do 18 rocznych kontroli.
W przypadku Rosji, generalnie utrzymywała ona swoje ciężkie bombowce – które podlegały temu kompleksowemu reżimowi inspekcji – widoczne na otwartych lotniskach, zgodnie z ilustrującym zdjęciem pokazanym poniżej. Tak czy inaczej, nie było niczego do ukrycia.
Powtarzając: bezmyślny atak na znane lokalizacje i regularnie kontrolowane bombowce strategiczne w rosyjskim odstraszaniu nuklearnym, był radykalnym naruszeniem całego traktatu kontroli zbrojeń.
Równie ważne jest to, że jest cholernie oczywiste, iż Washington był w pełnej zmowie z ukraińskim wojskiem. Około 120 dronów, użytych do ataku na rosyjskie bombowce w bardzo rozproszonych lokalizacjach, pokazanych na powyższej mapie zostało potajemnie przemyconych do Rosji w krytych kontenerach, pokazanych na tym zdjęciu. Następnie zostały potajemnie przetransportowane w pobliże rosyjskich lotnisk i przygotowane do ewentualnych równoczesnych startów.
Ponownie – szanse, że nikt z armii USA lub wyższych szczebli Deep State w Washingtonie nie był zaangażowany w tę rozległą i odważną operację, można wsadzić pomiędzy bajki dla dzieci, bo nikt w to nie uwierzy.
W końcu, oczywiście, po wcześniejszym ustawieniu w pobliżu lotnisk docelowych, skrzynie pokazane powyżej zostały otwarte, ujawniając, iż w środku są drony szturmowe. Już dawno temu zrezygnowaliśmy z noszenia czapeczek z folii aluminiowej, ale jesteśmy cholernie pewni, że jednoczesne wystrzelenie 120 tych małych dronów w tym samym momencie przez tysiące mil terytorium Rosji było rzeczywiście wynikiem skomplikowanego spisku i intrygi, prowadzonej przez Washington.
Żaden ukraiński kowboj nie mógłby tego dokonać o własnych siłach.
W tym samym momencie ciężkie rosyjskie bombowce rozprzestrzenione po kontynencie euroazjatyckim spotkał los przedstawiony poniżej. I chociaż ten wyczyn sprawił, że waszyngtońscy i natowscy jastrzębie wojenni oraz neokonserwatyści cieszą się z rzekomej genialności tego planu, to nie jest nawet połowa sukcesu.
Prawdziwym celem ataku było zniszczenie wszelkich resztek zaufania, jakie pozostały między Donaldem a Putinem i nie pozostawienie temu drugiemu innego wyboru, jak tylko odwet. Ale dalsza eskalacja w strefie MAD (wzajemnie gwarantowanego zniszczenia), która utrzymywała pokój ery nuklearnej przez 60 lat, jest z pewnością najniebezpieczniejszą rzeczą, jaka wydarzyła się od października 1962 r., kiedy kryzys kubański doprowadził świat na skraj zagłady.
Jest więc już naprawdę późno. Państwo wojenne i MIC (kompleks wojskowo-przemysłowy) są na dobrej drodze do ponownego ustanowienia dominacji nad Donaldem. Tym razem z praktycznie egzystencjalnymi implikacjami.
Więc weź się w garść, POTUS i odetnij Zełenskiemu i jego marionetkom z Deep State kolana. To znaczy, zakręć kurek wszelkiej pomocy, dostaw broni, wywiadu i wszelkiego innego wsparcia operacyjnego, zażądaj zawieszenia broni i zaproś Zełenskiego i Putina do Camp David.
Następnie trzymaj ich tam, dopóki nie zgodzą się rozmontować dzieła Lenina, Stalina i Chruszczowa. W końcu to ci ostatni byli prawdziwymi krwawymi autorami dzisiejszych wątpliwych granic i państwa ukraińskiego, które nigdy wcześniej nie istniało w całej historii przed 1922 rokiem.
Nie powinno zająć dużo czasu podzielenie mapy i pozwolenie Krymowi oraz czterem prowincjom Donbassu i południa na powrót do Matki Rosji. A jedynymi „gwarancjami”, które byłyby potrzebne, byłoby rosyjskie przyrzeczenie, że nie pozwoli podzielonym prowincjom atakować rufy Ukrainy, a także gwarancja ze strony USA, że skurczone państwo ukraińskie nie dołączy do NATO ani nie zaatakuje utraconych prowincji.
Jak się okazuje, to wszystko, czego Putin kiedykolwiek chciał. A dla USA oznaczałoby to nie tylko zamknięcie kolejnego okropnie głupiego rozdziału w Forever Wars, ale także szansę rozpoczęcia nowej drogi do globalnego pokoju i rozbrojenia, która mogłaby faktycznie dać Donaldowi realną szansę na zdobycie Nagrody Nobla.
Nie trzeba dodawać, iż szczyt Camp David w ostatniej chwili dałby Donaldowi szansę na odzyskanie własnej prezydentury, która została wyraźnie przejęta, gdy dwaj czołowi ukraińscy podżegacze wojenni Senatu – Graham i Blumenthal – pojawili się w Kijowie w zeszłym tygodniu w przededniu tej szalonej eskalacji.
I mamy na myśli szaleństwo. Ukraińskie jastrzębie wojenne pod wodzą nikczemnego, Lindsaya Grahama, są teraz tak daleko od głębokiej krawędzi, że wprowadzili w Senacie nowe, nieziemskie sankcje na Rosję, które nałożyłyby 500% cła na kraje, kupujące rosyjską energię, uran i inne surowce – środki wymierzone głównie w Indie i Chiny. Czy możesz powiedzieć: „WWŚ III nadchodzi!”…
Rzeczywiście, umieszczenie trzech pionków ostatniej katastrofy Ukrainy z powrotem w kącie, gdzie ich miejsce, byłoby samo w sobie postępem. Oczywiście Graham i Blumenthal wiedzieli, co nadchodzi, ale nie Donald, przynajmniej według przecieku do Tanyi Noury z NewsNation od wysokiego urzędnika administracji: podobnie jak w przypadku ataku na helikopter Putina, Trump również nie został poinformowany o wybryku dronów.
Cóż, teraz Donald z pewnością wie, iż znowu po niego idą. Więc lepiej, żeby zajął się zbieraniem nazwisk, kopaniem tyłków, sprzątaniem domu, bo jego druga administracja skończy się, zanim się zacznie. Nie wspominając o reszcie z nas.
David Stockman
Tłum. Andrzej Filus
4. czerwca 2025
David Stockman został wybrany kongresmenem stanu Michigan w 1976 r. i dołączył do Białego Domu Reagana w 1981 r. Pełniąc funkcję dyrektora ds. budżetu, był jednym z głównych architektów planu rewolucji Reagana, którego celem było obniżenie podatków, ograniczenie wydatków i ograniczenie roli rządu.


