Amerykańskie F-15 lądują na Bliskim Wschodzie w obliczu napięć z Iranem
Centralne Dowództwo Sił Zbrojnych Stanów Zjednoczonych (CENCOM) ogłosiło 20. stycznia, że wzmocniło swoje możliwości na Bliskim Wschodzie, wprowadzając eskadrę myśliwców F-15, w obliczu utrzymujących się napięć z Iranem.
CENTCOM opublikował na X zdjęcie F-15E z 494. Ekspedycyjnej Eskadry Myśliwskiej, lądującej w nieujawnionej bazie na Bliskim Wschodzie na początku tego tygodnia. Dowództwo stwierdziło, że obecność F-15 w regionie „zwiększa gotowość bojową i promuje bezpieczeństwo i stabilność regionu”.
Mówi się, iż chodzi o bazę lotniczą Muwaffaq Salti w Jordanii. Ta sama eskadra została wysłana do tej bazy w kwietniu 2024 roku, aby przeciwdziałać irańskiemu ostrzałowi dronów i rakiet na Izrael.
Napięcia między USA a Iranem zaczęły narastać na początku tego miesiąca, gdy prezydent Donald Trump zagroził atakiem na Republikę Islamską, jeśli zginą protestujący. Fala protestów, która rozpoczęła się miesiąc wcześniej, przerodziła się w przemoc po tych groźbach, w wyniku której zginęły tysiące protestujących i funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa.
W zeszłym tygodniu Trump wstrzymał się od ataku na Iran, a doniesienia ujawniają, że kraje arabskie, Turcja, a nawet Izrael, zwróciły się do niego o deeskalację.
Prezydent USA nakazał jednak rozmieszczenie dodatkowych amerykańskich sił zbrojnych na Bliskim Wschodzie, w tym lotniskowca. Podejrzewa się, iż lotniskowcem jest USS Abraham Lincoln, który zauważono 20. stycznia, gdy opuszczał zachodni Pacyfik w kierunku regionu ewentualnych walk.
Istnieją również niepotwierdzone doniesienia, że grupa lotniskowców USS George H. W. Bush również zmierza w kierunku regionu. Lotniskowiec opuścił swój macierzysty port w Norfolk w zeszłym tygodniu.
Obecnie uważa się, iż na Bliskim Wschodzie stacjonują co najmniej trzy niszczyciele rakietowe i prawdopodobnie jeden atomowy okręt podwodny.
Oprócz potwierdzonego rozmieszczenia F-15, w ostatnich dniach zauważono dziesiątki samolotów, głównie transportowych i powietrznych tankowców, kierowanych do różnych baz USA na Bliskim Wschodzie. Niektóre z tych samolotów mogły przerzucić dodatkowe systemy obrony powietrznej, zwłaszcza systemy przeciwrakietowe. Niedawny reportaż Fox News ujawnił decyzję o rozmieszczeniu takich zasobów.
Ogólnie rzecz biorąc, jest jasne, że Stany Zjednoczone przygotowują się do konfrontacji z Iranem. Rozmieszczenie nie osiągnęło jeszcze poziomu sprzed 12-dniowej wojny Izraela z Republiką Islamską w czerwcu ubiegłego roku, ale jest na dobrej drodze do jego osiągnięcia.
Biorąc pod uwagę wysokie koszty takiego rozmieszczenia, jest wysoce nieprawdopodobne, aby Trump powstrzymał się od podjęcia działań militarnych przeciwko Iranowi. Protesty w zasadzie ustały, ale to był tylko pretekst. Stany Zjednoczone mogą nadal wykorzystać zabójstwa jako pretekst lub wymyślić coś innego.
Jeśli chodzi o przyczyny ataku USA, na szczycie listy prawdopodobnie znajdują się irańskie programy nuklearne i rakietowe oraz wysocy rangą urzędnicy, w tym Ali Chamenei. To oczywiście doprowadziłoby do totalnej wojny regionalnej.
Za: www.Southfront.org
Tłum. Andrzej Filus

