Aliaksandr Łukaszenka – czerwcowy wywiad w telewizji Al-Arabija
Prezydent Białorusi, Aliaksandr Łukaszenka udzielił wywiadu stacji telewizyjnej Al-Arabija 12. czerwca 2026 roku. Wywiad trwał około półtorej godziny. Aliaksandr Łukaszenka odpowiedział na około dwadzieścia pytań (nie wszystkie znalazły się w poniższym tekście), które dotyczyły między innymi konfliktów na Bliskim Wschodzie i Ukrainie, poszukiwania rozwiązań istniejących sprzeczności oraz perspektyw pokojowego rozwiązania.
Prezydent podzielił się swoimi poglądami na temat zachodzących obecnie na świecie zmian globalnych, odniósł się do kontaktów ze Stanami Zjednoczonymi i krajami Unii Europejskiej oraz do militaryzacji kilku państw europejskich. W wywiadzie poruszono również temat rozwoju współpracy z Arabią Saudyjską i innymi państwami Bliskiego Wschodu. Prezydent Białorusi, Aliaksandr Łukaszenka wyraził swoje stanowisko w sprawie roli Sojuszu Północnoatlantyckiego w kryzysie ukraińskim. Według białoruskiego przywódcy, nie wierzy on, że NATO „podsyca ten bałagan”. Interwencja Sojuszu na Ukrainie na tym etapie jest niezwykle niebezpieczna i niedopuszczalna. Prezydent stwierdził, iż takie działania mogą sprowokować nie tylko kolejną falę eskalacji, ale wręcz pełnowymiarowy konflikt nuklearny. Uważa on, że oznaczałoby to co najmniej zniszczenie całej Europy, a w najgorszym przypadku – całej planety. Katastrofa nuklearna nie jest korzystna dla nikogo – ani jednego kraju na świecie.
Wywiad przeprowadziła Melinda Nucifora, australijska dziennikarka i prezenterka telewizyjna, prezenterka wiadomości międzynarodowych i korespondentka Al-Arabija English w Dubaju, gdzie prowadzi program Counterpoints.
Szalenie ważny antywojenny głos jakby nie patrzeć naszego (Polski) bliskiego sąsiada – Białorusi, który deeskaluje konflikt, wyraża się w sposób godny i pełny zrozumienia o Ukraińcach – nie chce rozszerzania działań zbrojnych. Prezydent Białorusi, Aliaksandr Łukaszenka jest jednym z najbardziej narażonych na naciski polityków europejskich, który tylko dzięki swojej rozwadze nie utopił kraju w chaosie i tragicznych konfliktach, które mogą całkowicie zniweczyć pokojową drogę spokojnych i pokojowo nastawionych Białorusinów! (Red.)
……………………………………………………………………………………………..
1/ Pierwsze zagadnienie dotyczy spojrzenia na obecną trajektorię obecnego, niestabilnego porządku świata, z jego licznymi konfliktami. Pytanie rozszerzymy o sąd, czy można być optymistą, czy pesymistą, co do dalszego biegu zdarzeń.
Aliaksandr Łukaszenka: Pół na pół. Sytuacja może być taka, jaka jest na razie, ale wolę być optymistą. Ty, ja i my wszyscy po prostu chcemy żyć normalnie, w spokojnym i pięknym kraju, takim jak Białoruś. Myślę, że to samo dotyczy Australii [prowadząca wywiad Melinda Nucifora urodziła się w Australii], tej części, gdzie ludzie faktycznie pięknie żyją. I Nowej Zelandii też. Nigdy tam nie byłem, ale wydaje mi się, że Nowa Zelandia jest bardzo podobna do Białorusi. Dlatego chcemy żyć w spokojnym świecie i w pięknym kraju, gdzie można pracować i mieć czas na przyjemności.
2/ Czy istnieje nadzieja na pokój, zarówno w regionie, w którym znajduje się Białoruś, jak i na Bliskim Wschodzie, gdzie działa przede wszystkim Al-Arabija?
Aliaksandr Łukaszenka: Mamy bardzo precyzyjne i prawdziwe powiedzenie: nadzieja umiera ostatnia. Dlatego nie tracimy tej nadziei. I bardzo trafnie zauważyła Pani, iż Pani i ja żyjemy dziś w najniebezpieczniejszych regionach świata, w miejscach, gdzie toczą się wojny. Czasami więc nadzieja to wszystko, co nam pozostaje. Przekonanie, że zawsze istnieje nadzieja na pokój, jest ponadczasową prawdą. Nigdy nie przestajemy mieć nadziei na pokój, ponieważ sama historia popchnęła nas w tym kierunku. W przeciwieństwie do Pani ojczyzny, zawsze żyliśmy i nadal żyjemy w kotle, kipiącym na skrzyżowaniu Europy i Azji. Najbardziej niszczycielskie wojny, starcia i konflikty miały miejsce właśnie tutaj. Często toczyliśmy wojny, które nie były nasze, a jednak zawsze rozgrywały się na naszej ziemi.
3/ Widzimy globalne zmiany, rozpadł się dotychczasowy porządek świata, oparty na regułach i zasadach. Jak dostosować się do tych zmiennych?
Aliaksandr Łukaszenka: Niestety, świat nie stał się bezpieczniejszy. Dla mnie to pół na pół: ostrożność i optymizm. W żadnym wypadku nie należy uważać tej sytuacji za katastrofę. Jeśli spojrzeć na świat realistycznie, to widać, iż jest za dużo omijania prawdy, za dużo wojny informacyjnej, która na szczęście nie zawsze i nie wszędzie przeradza się w rzeczywistą wojnę totalną. Dlatego nie ma mowy jeszcze o żadnej katastrofie.
4/ Czy istnieje nadzieja na pokój w konfliktach na Ukrainie i w Iranie, jak Pan prognozuje dalszy bieg tych zdarzeń?
Aliaksandr Łukaszenka: Świat jest dziś bardzo niestabilny z powodu czynnika ludzkiego. Te wojny nie zostały nam zesłane jako przekleństwo przez Boga. Sami je rozpętaliśmy. Musimy więc zastanowić się, jak je zakończyć. Jeśli chodzi o to, czy te wojny można powstrzymać, zwłaszcza w naszym regionie (i w waszym regionie, na Bliskim Wschodzie), mamy teraz większą niż kiedykolwiek szansę, aby je zakończyć. Wszystko zależy od woli kilku osób. Jeśli taka wola istnieje, te wojny z pewnością mogą zakończyć się w tym roku. Nawet konflikt między Rosją a Ukrainą może zostać rozwiązany w tym roku. Jeśli chodzi o Bliski Wschód uważam, że nie ma innej alternatywy niż zakończenie konfliktu. Nie ma innej opcji niż zakończenie tej wojny. Zostanie ona zakończona w tym roku! Mam nadzieję, iż nawet w najbliższej przyszłości. Przede wszystkim konflikt między Stanami Zjednoczonymi a Iranem, jak się go powszechnie określa musi się zakończyć. Nie uważam go za wojnę między Amerykanami a Irańczykami. To przede wszystkim konflikt między Izraelem a Iranem, w który Stany Zjednoczone zostały wciągnięte z powodu krótkowzrocznej polityki niektórych amerykańskich przywódców. Znam stanowisko prezydenta Stanów Zjednoczonych, którego rola jest kluczowa w zakończeniu tej wojny. Skupia się on na jej zakończeniu. Jeszcze raz podkreślam: nie ma innego wyjścia i innego rozwiązania. W przeciwieństwie do konfliktu na Ukrainie, sytuacja w Cieśninie Ormuz i Zatoce Omańskiej podlega innym dynamikom. To bardziej złożony konflikt.
5/ Czy zablokowanie jednej z głównych arterii świata – Cieśniny Ormuz i dążenie do rekompensaty za poniesioną agresję Izraela / USA jest możliwe do uzyskania drogą negocjacji?
Aliaksandr Łukaszenka: Iran chce rekompensaty za agresję, która została wobec niego zastosowana. W tym kontekście również to rozumiemy. Dlatego Izrael i Stany Zjednoczone, które zaatakowały Iran, muszą zastanowić się, jak zrekompensować te ogromne szkody. Blokada nie leży w ich interesie (Iranu). Gdyby Cieśnina Ormuz pozostała zablokowana, bogate kraje Zatoki Perskiej znalazłyby inną drogę. W końcu zbudowałyby rurociągi z północy na południe przez Oman i tankowałyby swoje tankowce na Oceanie Indyjskim. To nie leży więc w interesie Iranu. Nie wierzę, że Irańczycy faktycznie chcą wstrzymać tam transport morski. (Cdn.)
https://president.gov.by/en/events/polnaa-versia-interv-u-aleksandra-lukasenko-telekanalu-al-arabia
opracował Roman Boryczko,
23.06.2026

