Irańska „Sztuka układu”: zmiażdżyli Trumpa – i zdemaskowali go jako kłamcę, tchórza, tyrana, oszusta i kompletnego idiotę
Uwaga! Wyatt Peterson, gościnny komentator tegorocznego wydania False Flag Weekly News, właśnie opublikował artykuł „Czy Izrael planuje zamordować prezydenta Trumpa?” – KB
Trump chce zawrzeć układ z Iranem. Dlatego zamordował ojca obecnego Najwyższego Przywódcy, a także 168 uczennic w Minab i setki innych cywilów.
Próby Trumpa, by zawrzeć układ z Iranem, obejmują: groźby całkowitej zagłady, twierdzenia, że już wygrał, obsceniczne wielkanocne wybuchy („Otwórzcie tę cholerną Cieśninę, wy szalone dranie, albo traficie do piekła – PATRZCIE! Chwała Allahowi!”), jednostronne ogłoszenie posiadania „Cieśniny Trumpa” i wahanie się między oburzonymi tyradami o tym, iż Iran nigdy nie będzie miał broni jądrowej, a potępieniem „pyłu nuklearnego”, który jest tak głęboko pod ziemią, że i tak nie ma większego znaczenia.
Czy Trump myśli, iż arogancka pogarda dla mężczyzn i kobiet, których wysłał na śmiertelnie niebezpieczną misję, w jakiś sposób wzmocni jego pozycję negocjacyjną? Czy wyobraża sobie, że powiedzenie członkom załogi USS Abraham Lincoln, iż po ośmiu miesiącach na morzu z wyjątkowo słabym wsparciem logistycznym „nie byli tam wystarczająco długo”, w jakiś sposób wywalczy ustępstwa ze strony Najwyższego Przywódcy Iranu?
Czy w pozornym szaleństwie Trumpa kryje się jakaś metoda – jakaś wielowymiarowa strategia negocjacyjna w stylu szachów? Aby się o tym przekonać, sięgnijmy do opus magnum Trumpa, Sztuki zawierania transakcji. Według prawdziwego autora, Tony Schwartza, Trump nie napisał ani jednego słowa w tej książce i prawdopodobnie nawet nie przeczytał jej zbyt wiele. Schwartz twierdzi, iż Trump spędził kilka godzin z jego (Schwartza) książką, zrobił kilka drobnych poprawek i fałszywie przypisał sobie autorstwo.
Schwartz twierdzi też, że zdolność koncentracji Trumpa jest tak niewielka, iż nie było możliwe przeprowadzenie sensownych wywiadów. Dlatego przez 18 miesięcy śledził Trumpa, upiększał i mitologizował jego działania i rzekome metody, a skończył na „nałożeniu szminki na świnię”.
Sztuczna inteligencja to w zasadzie przekleństwo, ale przydaje się do wyciągania głównych wątków z książki, której nikt nigdy nie pomyślałby o kupieniu lub przeczytaniu. Według podsumowań AI, Sztuka układu promuje różne strategie zawierania umów, które mogą, ale nie muszą, odnosić się do prób Trumpa, by dojść do porozumienia z Iranem, w tym:
*„Myśl globalnie”. Trump mówi, że planuje ukraść całą irańską ropę i jednostronnie włączyć Cieśninę Ormuz do Stanów Zjednoczonych, zmieniając jej nazwę na „Cieśninę Trumpa”. Chyba to się zalicza do myślenia globalnego – tak samo jak pensjonariusz azylu, który upiera się, iż jest Napoleonem, myśli globalnie.
*„Kieruj się intuicją, nie słuchaj ekspertów”. Kiedy Netanjahu i jego szef Mossadu odwiedzili Trumpa i opowiedzieli się za atakiem na Iran, a wszyscy doradcy Trumpa z wyjątkiem Hegsetha byli temu przeciwni, Trump posłuchał intuicji… która, jak przypuszczamy, zakładała, iż jeśli nie zrobi tego, co nakazał Netanjahu, nagranie wideo z gwałtu na nieletnich dziewczynach przez Trumpa może zostać upublicznione.
*„Zawsze negocjuj z pozycji siły”. Trump był tak zabawnie nieprzekonujący w swoich pretensjach do działania z pozycji siły – „zniszczyliśmy całe ich wojsko”, „mamy całkowitą kontrolę nad Cieśniną”, „nasza zmiana reżimu się powiodła”, „całkowicie zniszczyliśmy ich obiekty nuklearne”, „ich gospodarka kompletnie się załamała” – że rzeczywiście wypracował sobie bardzo silną pozycję… jako komik, specjalizujący się w autoparodii.
*„Maksymalizacja opcji”. Rzekoma strategia Trumpa, polegająca na nieuzależnianiu się od żadnej umowy ani ścieżki, a zamiast tego na rozwijaniu wszelkiego rodzaju opcji awaryjnych, najwyraźniej nie działa zgodnie z przeznaczeniem: Trump ma dokładnie ZERO opcji poza kapitulacją. Parodiuje więc strategię „maksymalizacji opcji”, będąc skrajnie niekonsekwentnym i bełkotliwym, mówiąc jedno w jednej chwili, a co innego pięć minut później. Dzisiaj ich najedziemy, zajmiemy i ukradniemy im ropę; jutro cofniemy ich do epoki kamienia łupanego; a pojutrze po prostu odejdziemy, bo wbrew pozorom już wygraliśmy. Innymi słowy, „maksymalizacja opcji” stała się „maksymalizacją bzdur”.
*„Rozpowszechnijcie tę informację”. Podsumowania AI mówią, iż Sztuka transakcji opowiada się za „strategicznym wykorzystaniem rozgłosu i sensacyjnej narracji, aby przyciągnąć uwagę i wpłynąć na opinię publiczną”. Trumpowi z pewnością udaje się przyciągnąć uwagę opinii publicznej poprzez rozgłos i sensacyjne opowieści o jego nieudanej wojnie z Iranem. Niestety dla niego, przyciąga on negatywną uwagę opinii publicznej, robiąc z siebie kompletnego idiotę. Określenie „strategiczny” nie opisuje jego przyciągającej uwagę bełkotliwości, wściekłości i obsceniczności – ani tego, jak zawładnął wyobraźnią świata i doprowadził ją do wybuchu śmiechu, wymykając się z Air Force One w wózku z jedzeniem, jednocześnie wysyłając personel i dziennikarzy w powietrze jako przynętę dla rzekomych irańskich rakiet. To oszałamiająco błyskotliwy chwyt reklamowy… jak na Iran. (Cdn.)
Kevin Barrett,
Tłum. Andrzej Filus

