InnePolecane

Izrael to światowy kłopot dla demokracji. Czy kłopot dla Polski? (5)

Ocieplanie wizerunku Izraela jako… obrońcy demokracji!

Społeczeństwo Izraela silnie się zradykalizowało w ostatnich kilkudziesięciu latach. Izraelczycy byli zawsze w większości skrajnie prawicowi, ale teraz są ultra prawicowi. To efekt walki z demografią przez wsparcie dla ortodoksów, mających po kilkoro dzieci, ale też silna indoktrynacja ideologiczna i pranie mózgów od najmłodszych lat. Gdy do Polski przyjeżdżają uzbrojeni agenci Mossadu na lotnisku, to nie po to, że jest czego się bać, tylko po to, by wmówić tym dzieciakom, iż cały świat jest przeciw nim. Wpoić syndrom oblężonej twierdzy. Pokazać im, że świat jest antysemicki.

Swoją drogą nie każdy wie, iż Izrael jest państwem wyznaniowym (teokracją) jak Iran i nie jest demokratyczny, bo mnóstwo ludzi pod kontrolą tego państwa nie ma prawa głosu (innych praw zresztą też nie). W Turcji Kurdowie mają prawa, w Iranie mniejszość żydowska też ma, ale Palestyńczykom w Izraelu się tych praw odmawia. Czysty apartheid.

W 2025 roku na zaproszenie rządu do Izraela przybyło około 6,5 tys. liderów opinii z ponad 80 krajów – 12 razy więcej niż średnio w poprzednich latach. Pieniądze nie grają roli w zamazywaniu prawdy! Izraelskie MSZ planuje sprowadzić w 2026 r. do kraju aż 8 tys. chrześcijańskich influencerów na wycieczki, służące kształtowaniu przychylnego postrzegania Izraela – przekazał dziennik Israel Ha-Jom. Obecnie nawet w USA więcej osób deklaruje sympatię dla Palestyńczyków niż dla Izraelczyków. Jednym z głównych celów projektu jest, według resortu, „wyprowadzenie młodych ludzi spod wpływu (antyizraelskiego) dyskursu w mediach społecznościowych”, tak aby by po powrocie do swoich krajów promowali pozytywne opinie na temat Państwa Izrael. Uczestnicy będą zwiedzać kraj i brać udział w szkoleniach dotyczących życia w Izraelu.

Po powołaniu pod koniec kwietnia specjalnego wysłannika ds. świata chrześcijańskiego jest to kolejny istotny krok izraelskiego MSZ na rzecz wzmocnienia relacji z – jak to określił Israel Ha-Jom – społecznością protestancką, najbardziej wspierającą Izrael. Nieco przypomina to akcje ocieplania wizerunków nazistowskich obozów koncentracyjnych z czasów II wojny światowej. W ramach tej akcji np. delegacja Międzynarodowego Czerwonego Krzyża wizytowała getto w Theresienstadt w 1944 roku. Był to jeden z największych sukcesów nazistowskiej propagandy. W Theresienstadt odnowiono fasady budynków, otwarto sklepy, kawiarnie, szkołę, a nawet boisko sportowe. Delegat MCK, Maurice Rossel, uczestniczył w mistyfikacji. Obejrzał specjalnie zaaranżowane przedstawienie opery dziecięcej oraz mecz piłki nożnej. Po wizycie sporządził raport, w którym chwalił warunki życia w getcie. Był to idealny materiał dla władz Rzeszy, aby pokazać opinii międzynarodowej, że „dobrze traktują” Żydów, co miało uciszyć doniesienia o eksterminacji.

Dnia 27. września 1944 roku Rossel udał się również do Auschwitz. Do obozu nie został jednak wpuszczony, a jedynie został przyjęty przez komendanta (lub oficera ze sztabu obozu – Maurice Rossel tego nie był pewien). Jak sam zauważył w raporcie: „Z rozmowy z komendantem, przeprowadzonej w obecności «uprzejmych, ale małomównych» oficerów, wywnioskował, iż paczki adresowane indywidualnie do więźniów są im doręczane w całości i że w obozie istnieją mężowie zaufania dla poszczególnych grup narodowych, a także «Judenältester», którzy mogą przyjmować i dowolnie rozdzielać wśród więźniów przesyłki zbiorowe, natomiast wszelkie oszustwo jest surowo karane”. Ponieważ Rossel nie wizytował części obozu, gdzie znajdowali się więźniowie, a tym bardziej na terenie Birkenau, gdzie istniały komory gazowe, nie posiadł żadnej wiedzy na temat warunków egzystencji więźniów, ani masowego mordowania ludzi w Auschwitz.

 

Prawo tylko dla Żydów!

Zgodnie z nowym prawem, które wdrożył Izrael, każda osoba uznana za winną zabójstwa (śmierci) obywatela Izraela na okupowanym Zachodnim Brzegu zostanie automatycznie skazana na karę śmierci przez sądy wojskowe, sprawujące nadzór nad okupowanym terytorium. Francja, Niemcy, Włochy i Wielka Brytania wyraziły zaniepokojenie jawnie rasistowskim charakterem projektu ustawy, którego charakter i sformułowania zdają się być skierowane wyłącznie do Palestyńczyków. Mimo że sądy nie publikują regularnie statystyk, dotyczących wyroków skazujących, w 2010 r. system sądowniczy przyznał, iż spośród Palestyńczyków sądzonych za przestępstwa popełnione na okupowanym Zachodnim Brzegu 99,74% uznano za winnych. Na mocy nowego prawa cywilne sądy Izraela mają większą pobłażliwość w wydawaniu wyroków wobec Izraelczyków, uznanych za winnych zabójstwa Palestyńczyków na okupowanym Zachodnim Brzegu, przy czym sędziowie mają możliwość wyboru między karą śmierci a dożywotnim pozbawieniem wolności. Według badania, przeprowadzonego przez izraelską organizację praw człowieka Yesh Din, wskaźnik skazań osadników, uznanych przez sądy cywilne za winnych popełnienia przestępstw przeciwko Palestyńczykom na Zachodnim Brzegu (z wyłączeniem Jerozolimy Wschodniej) w latach 2005–2024 wyniósł około 3%.

Organizacja zauważyła, że ​​około 93,8% śledztw w sprawie przemocy ze strony osadników zostało zamkniętych bez wniesienia aktu oskarżenia. Według analizy brytyjskiego dziennika Guardian z końca marca roku 2026, Izrael od początku tej dekady nie postawił żadnego ze swoich obywateli w stan oskarżenia za zabójstwo Palestyńczyków na okupowanym Zachodnim Brzegu. Pomimo wysiłków premiera Netanjahu i jego ministra finansów, Bezalela Smotricza – sprawującego władzę administracyjną nad okupowanym Zachodnim Brzegiem – mających na celu aneksję terytorium palestyńskiego, pozostaje ono nadal terytorium obcym pod okupacją wojskową.

Według Amichaia Cohena, starszego pracownika naukowego Centrum Bezpieczeństwa i Demokracji w Israel Democracy Institute, prawo międzynarodowe nie pozwala parlamentowi Izraela na stanowienie prawa dla Zachodniego Brzegu, ponieważ obszar ten prawnie nie jest częścią suwerennego terytorium Izraela. We wrześniu 2024 roku Zgromadzenie Ogólne ONZ zdecydowaną większością głosów zaapelowało o zakończenie izraelskiej okupacji Zachodniego Brzegu i Wschodniej Jerozolimy w ciągu roku. Rezolucja Zgromadzenia Ogólnego ONZ poparła opinię doradczą Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości (MTS), który uznał okupację izraelską za „nielegalną”.

Organizacje, zajmujące się prawami człowieka – w tym HRW i Amnesty International – od dawna twierdzą, że systemy prawne, mające zastosowanie do Palestyńczyków i izraelskich osadników na Zachodnim Brzegu są zasadniczo nierówne. Według danych z marca 2026 r. około 9500 Palestyńczyków przetrzymywanych jest w izraelskich więzieniach w ciężkich warunkach, przy czym około połowa z nich jest objęta aresztem administracyjnym lub określana jako „nielegalni bojownicy”, odmawia się im procesu i nie mogą się bronić. Przepisy, dotyczące traktowania dzieci w areszcie budzą obawy wielu międzynarodowych obserwatorów i organizacji obrońców praw człowieka. Nieletni Palestyńczycy mogą być przesłuchiwani bez obecności rodziców i często odmawia im się terminowego dostępu do pomocy prawnej, co jest sprzeczne z prawem Izraela i prawem międzynarodowym, zauważyła HRW. Kolejnym kluczowym obszarem zainteresowania społeczności międzynarodowej są trwające wyburzenia palestyńskich domów, wybudowanych bez pozwoleń, których Palestyńczycy praktycznie nie mogą uzyskać. Natomiast nielegalne osiedla osadnicze rzadko spotykają się z problemami i są coraz częściej legalizowane z mocą wsteczną. (Cdn.)

Roman Boryczko,

21. maja 2026

(Visited 12 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *