Inne

Getto- pozorny azyl Żydów.(1)

Dzisiejszy odbiór tego złowieszczego dla Żydów terminu i interesujących się dziś tematem zagłady tego narodu czynionym rękami Niemców jest zupełnie niewłaściwy historycznie. Termin i słowo „getto” powstał prawdopodobnie w XVI w. Jego pochodzenie nie jest jasne. Sugeruje się pochodzenie włoskie a bliżej te z Wenecji. Na początku XVI w. wyznaczono Żydom jako obszar zamieszkania przy odlewni żelaza, znajdującej się na wyspie weneckiej. Powstało tam borghetto – małe miasteczko, osada poza murami [od wł. borgo, czyli wieś, dzielnica, przedmieście]. Według innych hipotez nazwa pochodzi od niem. gehecker [otoczony, zamknięty], hebr. get [rozwód, separacja] lub greckiego geitos [sąsiedzi]. Separacja tak,ale zapamiętajmy, iż była to separacja na zasadach obopólnych. Wyodrębnione dzielnice żydowskie zaczęły powstawać na przełomie XI i XII w., w okresie wypraw krzyżowych, co z jednej strony było spowodowane koniecznością obrony przed napadami krzyżowców, z drugiej – pragnieniem zachowania własnej odrębności religijnej. Tworzenia oddzielnych dzielnic żydowskiej domagało się ustawodawstwo kościelne, które zakazywało chrześcijanom mieszkać w pobliżu Żydów i odwiedzać ich w domach. Również ustawodawstwo Sejmu Żydowskiego nie pozwalało na bliskie kontakty z chrześcijanami. Getto żydowskie było często izolowane od reszty miasta murem i miało własną administrację (kahał), straż miejską, instytucje publiczne, gospodarcze, kulturalne. W XVI wieku Wenecja stała się uznanym centrum kultury żydowskiej, gdzie kwitło drukarstwo i teologia. Na zajęcia w szkołach muzycznych i tanecznych zlokalizowanych w getcie chętnie uczęszczało wielu szanowanych chrześcijan z nieżydowskich dzielnic. Mieszkając w getcie, weneccy Żydzi czuli się bezpieczniej niż gdziekolwiek indziej w Europie, chronieni zarówno przed fanatyzmem religijnym chrześcijan, jak i samowolnym sprawowaniem władzy. Wszystko miało jednak swoją cenę, a cena ta była często bardzo wysoka: Żydzi podlegali wysokim podatkom i nie mogli zajmować się rzemiosłem, rolnictwem, winiarstwem ani transakcjami handlowymi. Mogli jedynie handlować towarami używanymi, praktykować medycynę i angażować się w transakcje pieniężne i bankowe zakazane chrześcijanom: w końcu lichwiarz handluje tym, co należy wyłącznie do Boga. Nawet pieniądze, klucz do dobrobytu, były postrzegane w getcie inaczej. Bogactwo – a wśród mieszkańców getta zdarzały się osoby całkiem zamożne – nie dawało Żydowi prawa do przeniesienia się do innej dzielnicy ani na przykład do kupna warsztatu; dawało jedynie pewne przywileje w obrębie samej społeczności. Jeśli Żyd wracający wieczorem do domu spóźniał się na zamknięcie bram, był surowo karany, niezależnie od swojego majątku. A podczas słynnych weneckich karnawałów jedną z tradycyjnych rozrywek był „wyścig żydowski”: najgrubsi Żydzi byli wybierani do biegania półnago, zabawiając chrześcijan. Często biegaczy uderzano w plecy zgniłym pomidorem, a nawet kamieniem. Działalność handlowa Żydów łączyła się nierozerwalnie z operacjami kredytowymi. Pierwsze wzmianki na ten temat w większej skali pojawiają się na zachodzie Europy już w XI w. W Polsce rozwój kredytu żydowskiego przypadł dość późno, ponieważ pierwsze informacje o lichwiarskiej profesji zawiera dopiero statut kaliski. Pożyczanie pieniędzy na procent było zabronione chrześcijanom przepisami kościelnymi. Z biegiem czasu nasilał się ciągły opór polskiej szlachty i duchowieństwa przeciwko operacjom kredytowym, doprowadzając często do wystąpień antyżydowskich i pogardy dla prowadzonej przez Izraelitów działalności. Pożyczając coraz częściej i więcej, szlachta zadłużała się u Żydów. W lichwie dostrzegała zatem wszelkie zło, próbę ograbienia chrześcijan z majątków. Również i Kościół katolicki pożyczał u Żydów wysokie sumy, które ciągle się powiększały. Dlatego duchowieństwo rozpoczęło akcję skierowaną przeciwko żydowskiej lichwie, uważając ją za haniebną i nieczystą. Pierwsze ograniczenia wysokości lichwy na ziemiach polskich widoczne są w statucie małopolskim Kazimierza Wielkiego z 1347 r. W świetle tego dokumentu Żydom nie wolno było pobierać większej lichwy niż ½ grosza od grzywny na tydzień. Chłopi będący w sąsiedztwie osad żydowskich sprzedawali większość swoich plonów Żydom, czy to podczas targów, czy kiedy wędrowni żydowscy kupcy krążyli po wsiach. W czasie targów chłopi zaopatrywali się we wszystkie niezbędne artykuły w żydowskich sklepach umiejscowionych najczęściej wokół rynku. Bogaci chrześcijanie załatwiali swoje zakupy w żydowskich sklepach albo zamawiali szycie ubrania u krawca Żyda. Inną „instytucją” potrzebną dziedzicom był żydowski lekarz. Żydzi mieszkali w Moskwie od XV wieku. Byli wśród nich lekarze i kupcy. Jednak ze względu na swoją wiarę mieli oni na ogół zakaz osiedlania się w Rosji. Sytuacja uległa jednak zmianie, gdy po rozbiorach Polski w drugiej połowie XVIII wieku Żydzi stali się poddanymi Imperium Rosyjskiego. Żydowscy kupcy zaczęli przybywać do Moskwy w interesach i szukać mieszkań blisko swojego centrum. Przybywali z towarami na sprzedaż hurtową i kupowali duże ilości lokalnie produkowanych tkanin. Według dokumentów, za panowania Mikołaja I istniał tylko jeden obszar w Moskwie, gdzie Żydom zezwolono na „tymczasową rejestrację”. Pamiętnikarze i historycy podają, że Zariadie to miejsce „moskiewskiego getta”, wyznaczonego przez władze na tymczasowe zamieszkanie Żydów – w pobliżu Gostinyj Dworu, przy ulicy Znamenskiej. Już w latach dwudziestych XIX wieku w Zariadach powstały pierwsze instytucje żydowskie – przede wszystkim domy modlitwy. W 1827 roku minister spraw wewnętrznych zezwolił żydowskim kupcom na przyjazd do Moskwy, ale bez rodzin i nie częściej niż dwa razy w roku, na maksymalnie dwa miesiące. Współcześni i pierwsi kronikarze piszący o społeczności żydowskiej w Moskwie nazywali Glebowskoje Podwory „moskiewskim gettem”. Glebow-skoje Podwory nie są porównywalne, na przykład, do getta weneckiego z początków ery nowożytnej – nie były stałym miejscem zamieszkania i nie stanowiły dzielnicy żydowskiej z infrastrukturą komunalną. Cała populacja osiedla Glebowskoje,składała się wyłącznie z mężczyzn, niezwiązanych z mieszkańcami Moskwy. W ciągu dnia załatwiali swoje sprawy w różnych „szeregach” lub w Gostinym Dworze. Po pracy spędzali czas na pogawędkach, nadrabianiu zaległości i relacjonowaniu wydarzeń z domu. Prawie nikt nie opuszczał osiedla. Była tam również jadalnia, w której przygotowywano posiłki zgodnie z zasadami religii żydowskiej. W soboty Żydzi nie pracowali, pozostając w domach. Bramy osiedla były zamykane w piątek i do sobotniego wieczoru lub niedzielnego poranka. Okazało się w praktyce,że taki model wspólne koegzystencji jest zupełnie możliwy do pogodzenia. Życie w getcie dawało poczucie bezpieczeństwa, umożliwiało rozwój samorządu, zaspokajało naturalną potrzebę każdej grupy etnicznej czy religijnej tworzenia własnego środowiska, ułatwiało wykonywanie bez przeszkód praktyk religijnych, swobodne kultywowanie obyczajów. Liczne getta powstały w średniowieczu w krajach włoskich i niemieckich, największe w Hamburgu, Frankfurcie nad Menem, Pradze czeskiej. Na ziemiach polskich właściwie nie było gett. Jedynie nieliczne dzielnice żydowskie zostały otoczone murem i otrzymały przywilej de non tolerandis Christianis, np. podkrakowski Kazimierz. W większości miast polskich, na mocy przywilejów i umów z władzami miejskimi, wyznaczono obszar, na którym Żydzi mogli mieszkać, lub określono liczbę domów, które wolno im było posiadać. U schyłku XVIII w. ukształtował się specyficzny typ małych, prowincjonalnych miasteczek o przewadze ludności żydowskiej, tzw. sztetl. W średniowiecznym społeczeństwie patriarchalnym szczególnie kobieta żydowska ucierpiała, gdy żydostwo zbiorowo stanęło w hierarchii o stopień niżej niż Chrześcijanin, a mężczyźni wciąż pozostawali o stopień wyżej od kobiet z własnego kręgu. Rzymska legislacja nie ingerowała w seksualność ludności – nie przewidywała kar za homoseksualizm i parafilie. Tym samym życie intymne mężczyzn i kobiet mogło rozkwitać według natury i woli danego indywiduum. Mimo wielu ograniczeń dla kobiet w ówczesnej rzeczywistości społeczna rola wolnej kobiety w żadnej z klas społecznych nie była ograniczana odgórnie. Rola kobiet chrześcijańskich i żydowskich nie różniła się więc od siebie diametralnie: obowiązkiem kobiety było rodzenie i wychowywanie dzieci; chrystianizacja Rzymu natomiast uniemożliwiła jakiekolwiek odstępstwo od tego obowiązku. Społeczność średniowiecznej Europy była głęboko podzielona. Żadna grupa wiernych nie chciała utrzymywać stosunków z „konkurencja” religijną, więc te bazowały jedynie na podstawie przymusowej tolerancji, przymusowej, ponieważ dzięki niej miał zostać zachowany względny spokój i porządek. Segregacja społeczna w większości przypadków polegała na terytorialnym odcięciu żydowskiej mniejszości od chrześcijańskiej większości mieszkańców miast. Ponadto, począwszy od czwartego soboru laterańskiego w roku 1216, wyznaczono Żydom w licznych aktach prawnych, bullach, dekretach itd. ścisłe zasady ubioru, mające na celu wizualne wyszczególnienie ich inności. Wykroczenie wiązało się z karą w postaci grzywny. Zasady ubioru zostały włączone do wcześniej wspomnianego dokumentu, taqqanot. Kobiety musiały się do nich stosować, tak samo, jak mężczyźni, co z pewnością utrudniało kontakty międzywyznaniowe i pogłębiały endogamię wewnątrz odciętych od siebie grup. Prawnie już od początku IV wieku międzywyznaniowe kontakty seksualne były zabronione pod groźbą ustanowionej podczas soboru w Elwirze kary, którą była ekskomunika chrześcijanina, grzeszącego z kobietą innego wyznania. W kolejnych wiekach przepisy stawały się coraz bardziej restrykcyjne aż do tego stopnia, że „niewierzącej” zabronione było niańczenie chrześcijańskiego dziecka. Kobiety żydowskie były więc odcięte od relacji z chrześcijanami, nawet zmiana wyznania często nie pomagała w zdobyciu akceptacji wewnątrz chrześcijańskiego społeczeństwa.(cdn).

Roman Boryczko listopad 2025

 

(Visited 19 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *