InneWyróżnione

Nowoczesna wojna nie przestaje być okrutna… (3)

X X X

Flechette – działają na podobnej zasadzie, co broń kasetowa, choć są mniej śmiercionośne. W pociskach artyleryjskich umieszcza się niewielkie liczące od 3 do 4 cm kawałki metalu o zaostrzonych końcach, które wyglądają jak lotki do darta. Każdy nabój może zawierać nawet 8 tys. takich „strzałek”. W momencie eksplozji ładunek rozrzucany jest na obszarze wielkości boiska piłkarskiego. Gdy flechette zetknie się z ciałem człowieka, wygina się w hak, natomiast jej tylna część się odrywa, powodując często drugą ranę. Fragmenty „strzałek” ukraińscy śledczy znaleźli m.in. w ciałach odkrytych w masowych grobach w Buczy oraz Irpieniu. Tego rodzaju broni po raz pierwszy użyto ponad 100 lat temu w czasie I wojny światowej. Wówczas metalowe „lotki” zrzucano z samolotów nad okopami wroga. W trakcie II wojny praktycznie z nich nie korzystano. Na większą skalę wykorzystywali je dopiero Amerykanie podczas walk w Wietnamie. Później świat zapomniał o flechette, dopóki nie przypomnieli o nich Rosjanie.

 

X X X

Biały fosfor jest bronią zakazaną rozmaitymi konwencjami międzynarodowymi. Ostrzał białym fosforem wygląda na pierwszy rzut oka jak pokaz sztucznych ogni rozświetlających nocne niebo. Jego skutki są jednak zdecydowanie bardziej przerażające. Amunicja wypełniona białym fosforem, wysoce łatwopalną substancją woskową o barwie od bezbarwnej do żółtej, półprzezroczystą o ostrym zapachu czosnku. Pod wpływem tlenu biały fosfor zapala się jako materiał samozapalny. Doradca burmistrza Mariupola, Petro Andriuszczenko w roku 2022 twierdził, że Rosjanie użyli po raz pierwszy bomb fosforowych lub zapalających w czasie nalotu na Mariupol. Rosyjskie naloty miały złamać opór obrońców z formacji Azow na terenie zakładów Azowstal. Temperatura zapalania się takich pocisków to około 2-2,5 tysiąca stopni Celsjusza. Źródła ukraińskie twierdzą iż wieś Wełyka Dymerka, rejon browarski, obwód kijowski, w obwodzie donieckim, Kiseliwka w obwodzie chersońskim dotknięte zostały również tego rodzajem broni.

W kontakcie z ciałem płonąca substancja, osiągająca temperaturę ponad tysiąca stopni Celsjusza, pali je do kości. Nie da się jej ugasić wodą. Często jedynym ratunkiem dla człowieka jest wycięcie palącego się fragmentu skóry. „Biały fosfor może przedostać się do krwiobiegu, zatruwając nerki, wątrobę oraz serce. Ludzie mogą umrzeć, po prostu wdychając jego opary”. Spalający się fosfor wytwarza bardzo silnie trujący gaz. Dlatego też człowiek, który znajdzie się w zasięgu tej broni, albo umrze w męczarniach z powodu oparzeń, albo powoli dusząc się toksycznymi oparami. Dawka śmiertelna substancji wynosi 0,05-0,15 g. Możesz ugasić ogień mokrą szmatką, ale po bliskim kontakcie z powietrzem biały fosfor ponownie się zapali. Po zdjęciu odzieży zaatakowane miejsca na skórze należy przetrzeć roztworem wodorowęglanu sodu lub zimną wodą. „Nie wytrzymałem 12 nocy fosforu. Pokrywali nimi całą wieś, budynki płonęły jak zapałki, jeden po drugim”.

 

X X X

Drony uderzeniowe to kolejna forma niszczenia przeciwnika. Tak, jak kiedyś do batalionu piechoty dodano moździerze, CKM czy inny sprzęt z jego specyfiką, tak dzisiaj doszły do tego drony i okrutny oraz śmiercionośny charakter tego sprzętu. Decydenci na Ukrainie doceniają fakt, iż dysponują tanim narzędziem do rażenia wroga. Prezydent Ukrainy  kilka dni temu, na początku września 2024 rok,u zapowiedział utworzenie odrębnej struktury sił zbrojnych, która zajmować będzie się dronami. Zdaniem ukraińskiego prezydenta, jak i wojskowych, jest to siła kluczowa dla prowadzenia wojny – w aspekcie rozpoznania jak i prowadzenia ataków z powietrza. Ukraińskie drony FPV zaczęły używać mieszanek zapalających, pierwsze informacje na ich temat pojawiły się 18. sierpnia 2024 w kierunku frontu na Soledar. Początkowo zakładano, iż rozpylano substancję przypominającą napalm, jednak na chwilę obecną nie podano składu mieszaniny zapalającej. Wiadomo, że łatwopalną mieszaninę trudno ugasić. Drony sił zbrojnych Ukrainy zrzuciły broń chemiczną z fosforem w pobliżu Kleszczejewki w zbuntowanej DRL. Drony zrzuciły substancję ze szklanych kolb. Substancja samozapala się i przepala wszystko. „Rozpalona do białości mieszanina glinu i tlenku żelaza, zwana termitem, pali się w temperaturach do 2200 stopni Celsjusza. Spadając z drona, termit przypomina ogień wydobywający się z paszczy mitycznego smoka, od czego drony zyskały przydomek „smocze drony”.

Bezzałogowce zrzucają na rosyjskie pozycje stopiony metal, nadając nowoczesny charakter amunicji, używanej ze straszliwymi skutkami podczas obu wojen światowych  „Wykorzystanie drona do atakowania wroga termitem jest naprawdę innowacyjne, jednak efekty na polu walki będą bardziej psychologiczne niż fizyczne”. Drony-smoki idealnie sprawdzają się  do pacyfikacji rosyjskich okopów. Podczas gdy zwykły dron kamikadze może uderzyć na jeden wybrany cel, nowy ukraiński wynalazek może nie tylko zalać strumieniem ognia kilkadziesiąt metrów okopu, ale również docelowo trafić w skład amunicji lub zgrupowanie okupantów.

Dto konstrukcje wyglądem przypominające łódź motorową o długości 5,5 m i szerokości 1,5 m, które są napędzane przez pędnik strumieniowy, umożliwiający osiągnięcie prędkości nawet 42 węzłów. Do ich sterowania są wykorzystywane gogle AR, podobnie jak w przypadku dronów FPV, co zapewnia pilotowi widok z perspektywy pierwszej osoby. Pilot ma bowiem bezpośredni widok z głowicy optoelektronicznej, wyposażonej w kamerę dzienną i termowizyjną, a transmisja obrazu odbywa się dzięki szyfrowanej łączności, zapewnianej przez terminale Starlink.

Ukraińcy wykorzystali drony morskie do atakowania Floty Czarnomorskiej z mniej bądź bardziej udanym skutkiem. Ich ofiarą padły m.in. okręt desantowy, tankowiec klasy SIG bądź okręt patrolowy Wasilij Bykow. Ponadto Ukraińcy wykorzystywali je do ataku na most Krymski. Ukraińskie drony morskie stały się koszmarem rosyjskiej Floty Czarnomorskiej. Rosjanie zaczęli na nie polować za pomocą śmigłowców, ale Ukraińcy znaleźli ciekawy sposób, aby zamienić drony z ofiar w łowców. Śmigłowce za pomocą np. działek pokładowych niszczyły wykryte na Morzu Czarnym drony Magura V5. To wymusiło reakcję Ukraińców, którzy zaczęli montować na niektórych dronach nawodnych po parze pocisków powietrze-powietrze R-73 Wympieł. Drony Magura V5 mają cechować się zasięgiem ponad 800 km, a ich zwyczajowy ładunek obejmował głowicę bojową o masie około 300 kilogramów. Pojawiły się jednak doniesienia o nawet dwukrotnie cięższym ładunku. W nocy z 9./10. września 2024 roku doszło do masowego ataku ukraińskich dronów na Rosję. Jak przekazał resort obrony, obrona przeciwlotnicza zestrzeliła 144 ukraińskie bezzałogowce nad terytorium Rosji. 20 z nich nad obwodem moskiewskim. To tam doszło m.in. do ataku na bloki w Ramienskoje, w wyniku których zginęła co najmniej jedna osoba, a kilka zostało rannych. Wstrzymano działalność kilku lotnisk i pozamykano niektóre drogi, gdzie spadły wraki dronów. Sekretarz Rady Bezpieczeństwa, Siergiej Szojgu w rozmowie z telewizją Rassija-24 przekazał, że na razie nie będzie negocjacji z Ukrainą. „Dopóki nie wyrzucimy banderowców z naszego terytorium, nie będziemy rozmawiać z nimi o żadnych negocjacjach”.

Roman Boryczko,

 wrzesień 2024

(Visited 23 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *