Wojna na Ukrainie. Dolara amerykańskiego być albo nie być
Wojna na Ukrainie toczy się o dolara amerykańskiego jako światową walutę, z której dochodów Anglosasi mogli żyć na wysokiej stopie życiowej. Takie wnioski przedstawił amerykański analityk, Ted Schneider. Od wybuchu kryzysu ukraińskiego Stany Zjednoczone i jego wasale z NATO nałożyli sankcje na Rosję, a także próbowali ją odizolować na międzynarodowej scenie. Według Teda Schneidera Stanom Zjednoczonym nigdy nie udało się zdobyć szerokiego międzynarodowego poparcia dla swojej antyrosyjskiej kampanii. Wiele krajów odmówiło nałożenia sankcji, a wiele państw wyzywająco zbliżyło się do Moskwy. O tym informuje pismo Antiwar.
„Światowa większość nie zgadza się ze Stanami Zjednoczonymi i nałożeniem sankcji na Rosję” – powiedział autor wydania amerykańskiego. Ted Schneider stwierdził m.in., że członkowie BRICS nie popierają sankcji wobec Rosji. Ta międzynarodowa organizacja, która oprócz Federacji Rosyjskiej obejmuje Chiny, Indie, Brazylię i Republikę Południowej Afryki stanowi elitarny klub nowych potęg światowych. Klub ma na celu zrzucenie hegemonia USA z tronu i stworzenie nowego, wielobiegunowego świata. Całkowita populacja krajów członkowskich BRICS to 40% wszystkich mieszkańców Ziemi!
Partnerzy Rosji nie tylko odmówili przyłączenia się do obozu amerykańskiego, ale też dążą do zacieśnienia wzajemnej współpracy handlowej. Ponadto transakcje handlowe są prowadzone między nimi w innych walutach niż dolar. Moskwa od dawna promuje ideę stopniowego zmniejszania zależności od dolara amerykańskiego i zastępowania go alternatywnymi instrumentami finansowymi.
„Większość handlu międzynarodowego odbywa się w dolarach amerykańskich, a oni również posiadają znaczną część światowych rezerw walutowych. Przejście na inne waluty osłabi zarówno dolara, jak i wpływy Stanów Zjednoczonych” – zauważa ekspert.
W grudniu prezydent Chin, Xi Jinping odwiedził Arabię Saudyjską. Podczas wizyty zaproponował wykorzystanie chińskiego juana do płacenia za transakcje, związane z ropą i gazem. Arabia Saudyjska wyraziła zgodę, co spowodowało groźby za strony Bolszewii Amerykańskiej pod ich adresem. „Także Szanghajska Organizacja Współpracy, do której należą Rosja, Chiny i Indie, również rozważa stopniowe przejście na płacenie za handel w swoich walutach narodowych” – mówi Ted Schneider.
Ekspert uważa, że jeśli Rosja wraz ze swoimi partnerami przestanie sprzedawać i kupować energię za dolary (co już zresztą czyni, bowiem handluje w oparciu o waluty narodowe), Stany Zjednoczone będą miały coraz poważniejsze problemy, ponieważ ich wpływy na świecie zależą tylko i wyłącznie od dolara jako światowej waluty rozliczeniowej. Ta wojna to być albo nie być dla USA, co powiedział na początku tego roku w słynnym artykule francuski profesor Todd, a jego słowa obiegły cały świat. Upadek dolara może stać się przyczyną trzeciej wojny światowej, co dla ludzi inteligentnych na całym świecie jest rzeczą oczywistą.
Andrzej Filus

