Węgrzy ducha nie tracą

 

 

 

 

 

 

Portal Niezalezna.pl publikuje pełną treść wystąpienia dr. László Csizmadii, prezesa CET (Rada Porozumienia Społecznego), podczas obchodów ku czci ofiar katastrofy smoleńskiej. Delegacja węgierska przybyła do Polski, by uczcić polskie Święto Niepodległości.

Leader CET złożył najpierw hołd pamięci prezydenta Kaczyńskiego, po czym powiedział:

  

„Drodzy przyjaciele, niepodległość jest wielkim skarbem.

Pamiętamy, że kilka tysięcy Polaków przyjechało na węgierskie obchody niepodległości 15. marca, by wesprzeć naszego premiera Victora Orbana, który toczy teraz wielką walkę w obronie niepodległości i suwerenności całej Europy.

 (okrzyki: Victor Orban, Victor Orban!)

Bardzo dziękuję, przekażę premierowi.

Jedna rzecz jest pewna. Dwa najbardziej bojowe narody Europy będą nadal walczyły ramię w ramię. Nie będziemy kolonią i nie poddamy się niewoli zadłużenia.

Dawniej wjeżdżały czołgi, teraz wjeżdżają banki. Uważamy, że Europa tak samo należy do nas, jak do krajów Europy Zachodniej i nie poddamy się dyktatowi tandemu francusko-niemieckiego, za którym stoi potęga finansowa.

Na zakończenie chciałbym wyrazić przekonanie, że mamy wielką potrzebę, potrzebujemy Europy, ale jako kontynentu równorzędnych krajów, równorzędnych państw.

Konkurencja gospodarcza, finansowa niebawem rozgrywać się będzie nie między państwami, a kontynentami. Nie pozwólmy, żeby naszą Europę, opartą na cywilizacji chrześcijańskiej, zwyciężyły inne kontynenty.

Polacy i Węgrzy, idźmy ramię w ramię i podążajmy ku Europie równorzędnych państw. Nie będziemy nigdy więcej niewolnikami!!! Dziękuję bardzo.”

 

 

(Visited 7 times, 1 visits today)

One thought on “Węgrzy ducha nie tracą

  • 12/11/12 o 21:17
    Permalink

    Witam,
    czy ten dobry wegierski doktor nie wie ze Niemcy i Francuzi -nie Niemcy i Francja, lecz Niemcy i Francuzi – juz dawno sa niewolnikami? Przypuszczam, ze wie, ale przeciez duzo latwiej – i duzo oplacalniej – jest krzyczeC do Polakow i Wegrow “Juz nigdy nie bedziemy niewolnikami!” nizli rzec, jak sprawy sie naprawde przedstawiaja…
    Serdecznie pozdrawiam.
    Alfred Bartylla-Blanke

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

*