W przededniu wojny
NATO stoi na skraju pełnowymiarowej wojny z Rosją, a wystrzelenie rakiety dalekiego zasięgu głęboko na terytorium Rosji nie doprowadzi do pokoju.
Czy pamiętasz, jak Joe Biden doprowadził nas na skraj wojny nuklearnej, pozwalając Ukraińcom wystrzelić rakiety dalekiego zasięgu, dostarczone przez Stany Zjednoczone głęboko na terytorium Rosji? Niestety, zachodni przywódcy postanowili zrobić to ponownie. Szczerze mówiąc, nie mam pojęcia, co myślą. Każda rakieta dalekiego zasięgu wystrzelona głęboko na terytorium Rosji przybliża nas jeszcze bardziej do wojny nuklearnej. Pomyśl tylko, jak zareagowalibyśmy, gdyby ktoś wystrzelił rakiety dalekiego zasięgu w N.Y., Boston, Washington i L.A. Zbombardowalibyśmy ich. Miejmy nadzieję, że Rosjanie zachowają umiar, ponieważ zachodni przywódcy przekraczają teraz bardzo niebezpieczną granicę.
Kiedy po raz pierwszy dowiedziałem się, co powiedział kanclerz Niemiec, Friedrich Merz, trudno mi było w to uwierzyć. Według Merza wszystkie zachodnie państwa, które dostarczają Ukrainie rakiety dalekiego zasięgu, udzieliły Ukrainie pozwolenia na wystrzeliwanie tych rakiet głęboko w terytorium Rosji…
Kanclerz Niemiec, Friedrich Merz powiedział, że Ukraina otrzymała pozwolenie na używanie broni dostarczanej przez sojuszników do przeprowadzania ataków głęboko w Rosji.
„Nie ma już absolutnie żadnych ograniczeń zasięgu dla broni dostarczanej Ukrainie, ani z Wielkiej Brytanii, ani z Francji, ani od nas – ani od Amerykanów” – powiedział Merz na konferencji w Berlinie w poniedziałek. „Oznacza to, iż Ukraina może się bronić, atakując pozycje wojskowe również w Rosji”.
Powiem to samo, co powiedziałem, gdy Joe Biden pierwotnie udzielił Ukrainie pozwolenia na wystrzeliwanie rakiet dalekiego zasięgu, dostarczonych przez USA głęboko w terytorium Rosji.
To jest dosłownie szaleństwo.
I zgadnijcie, kto będzie wybierał cele i dostarczał informacji o celach?
To nie będą Ukraińcy.
NATO jest teraz na skraju wojny z Rosją, a wojna między NATO a Rosją nieuchronnie przerodziłaby się w wojnę nuklearną.
Prezydent Trump jest naszą ostatnią nadzieją na pokój z Rosją, ale teraz wygląda na to, że całkowicie stracił cierpliwość do Władimira Putina.
W rzeczywistości, zaledwie kilka godzin temu opublikował wiadomość, ostrzegającą przed „upadkiem Rosji” na swoim koncie Truth Social…
„Zawsze miałem bardzo dobre stosunki z Władimirem Putinem z Rosji, ale coś mu się stało. Zupełnie zwariował! Niepotrzebnie zabija wielu ludzi i nie mówię tylko o żołnierzach. Pociski i drony są wystrzeliwane w miasta na Ukrainie, bez żadnego powodu. Zawsze mówiłem, że chce CAŁEJ Ukrainy, a nie tylko jej części i może to się sprawdza, ale jeśli to zrobi, doprowadzi to do upadku Rosji! Podobnie, prezydent Zełenski nie robi swojemu krajowi żadnej przysługi, mówiąc w taki sposób. Wszystko, co mówi, powoduje problemy, nie podoba mi się to i lepiej, żeby się skończyło. Ta wojna, która nigdy by się nie zaczęła, gdybym był prezydentem. To wojna Zełenskiego, Putina i Bidena, nie „Trumpa”, ja tylko pomagam gasić wielkie i brzydkie pożary, które zostały wywołane przez rażącą niekompetencję i nienawiść.”
W odpowiedzi Rosjanie próbowali uspokoić sytuację…
Kreml odpowiedział w poniedziałek na krytykę prezydenta Trumpa pod adresem prezydenta Rosji, Władimira Putina, powołując się na „przeciążenie emocjonalne” w tym „bardzo ważnym momencie”.
„Jesteśmy naprawdę wdzięczni Amerykanom i osobiście prezydentowi Trumpowi za pomoc w zorganizowaniu i uruchomieniu tego procesu negocjacyjnego” – powiedział według Reutersa rzecznik prasowy Rosji, Dmitrij Pieskow, zapytany o uwagi Trumpa.
„Oczywiście, jednocześnie jest to bardzo kluczowy moment, który wiąże się oczywiście z przeciążeniem emocjonalnym wszystkich absolutnie i z reakcjami też emocjonalnymi”. (Cdn.)
Michael Snyder
Tłum. Andrzej Filus



