Prezydentura państwa policyjnego
Prezydentura państwa policyjnego: kiedy „rządy prawa” stają się „rządami z użyciem broni palnej”. Od czerwonych czapek MAGA po choreografię wieców, Trump rozumie język spektaklu. Teraz odkrył idealną maszynę propagandową: obrazy generowane przez sztuczną inteligencję.
Sztuczna inteligencja pozwala na tworzenie nieskończonych wariacji Trumpa jako wojownika, Trumpa jako egzekutora, Trumpa jako zbawcy. Te obrazy rozprzestrzeniają się w mediach społecznościowych, są powielane, remiksowane i udostępniane, aż staną się znane, a nawet znormalizowane.
Najnowsze obrazy Trumpa generowane przez sztuczną inteligencję, udostępniane na jego kontach w mediach społecznościowych, przedstawiają go w zmilitaryzowanym czarnym mundurze funkcjonariusza SWAT (fot.) lub w mundurze policyjnym.
Te memy to starannie spreparowane sygnały tego, jak Trump wyobraża sobie władzę w Ameryce.
Te algorytmicznie dopracowane obrazy, generowane po to, by zalać cyfrowy krajobraz i kształtować podświadomość milionów ludzi, nie są ani przypadkowe, ani nowe: to wojna psychologiczna – propaganda, stara jak świat.
Propaganda nie przekonuje logiką. Przekonuje poprzez znajomość. A sztuczna inteligencja Trumpa spełnia swoje zadanie: normalizuje widok prezydenta w mundurze SWAT.
W całej historii despoci posługiwali się obrazami wojennymi, aby wywyższyć się ponad ludzi i usprawiedliwić władzę siłą.
Dziś Trump dołącza do tego rodu – nie na polu bitwy, ale w przestrzeni cyfrowej.
Ale w przeciwieństwie do swoich poprzedników, Trump nie potrzebuje masowych wieców ani parad, aby stworzyć ten obraz. Algorytmy wykonują teraz pracę ministerstw propagandy. I w przeciwieństwie do poprzednich dyktatorów, którzy potrzebowali potężnego aparatu propagandowego, Trump wymaga jedynie połączenia internetowego i narzędzia sztucznej inteligencji, aby przyoblec się w szaty autorytaryzmu.
To może być teatr polityczny, ale to także autorytarna propaganda, która wysyła sygnał, że Trump postrzega siebie nie jako sługę ludu – związanego Konstytucją – ale jako naczelnego policjanta, sędziego i kata narodu.
W ramach prezydentury państwa policyjnego nie ma mechanizmów kontroli i równowagi, należytego procesu ani Karty Praw, które mogłyby stanąć mu na drodze. Zacierając granicę między rządem cywilnym a siłami zbrojnymi, prezydent, samozwańczy szef SWAT, sugeruje, iż sprzeciw nie będzie przedmiotem debaty – będzie kontrolowany.
Kiedy Trump zakłada mundur SWAT – nawet w wersji cyfrowej – mówi Amerykanom: tak właśnie postrzegam władzę. Nie jako perswazję, nie jako zgodę rządzonych, ale jako siłę, wywieraną pod groźbą broni.
Wizerunek SWAT jest wizualnym ucieleśnieniem prezydentury państwa policyjnego.
Sygnalizuje naloty na bezdomnych, zgodnie z dekretem wykonawczym Trumpa z lipca 2025 roku, nakazującym federalnym agencjom oczyszczanie obozowisk w całym kraju.
Sygnalizuje masowe aresztowania imigrantów i rodzin, zatrzymanych podczas porannych obław ICE.
Sygnalizuje rozmieszczenie wojsk w amerykańskich miastach, np. gdy Trump wysłał Gwardię Narodową do Los Angeles, co sąd federalny niedawno uznał za naruszenie ustawy Posse Comitatus.
Sygnalizuje traktowanie sprzeciwu jako przestępstwa, a opozycji jako rebelii. (Cdn.)
John W. i Nisha Whiteheadowie
Tłum. Andrzej Filus
Za: Ron Paul Institute

