Gospodarka i politykaWyróżnione

ZEA przyłączyły się do wojny z Iranem już w pierwszych dniach jej trwania

Zjednoczone Emiraty Arabskie przeprowadziły dziesiątki ataków w Iranie w pierwszych dniach wojny amerykańsko-izraelskiej z Iranem, nawet po ogłoszeniu zawieszenia broni, donosił Wall Street Journal 29. maja.

Źródła zaznajomione ze sprawą poinformowały redakcję, że Stany Zjednoczone i Izrael dostarczyły informacji wywiadowczych na temat ataków Emiratów, których celem były wyspy Keszm i Abu Musa w Cieśninie Ormuz, miasto portowe Bandar Abbas, rafineria ropy naftowej na wyspie Lavan oraz kompleks petrochemiczny Asaluyeh.

Według doniesień, ataki na irańskie obiekty energetyczne były odwetem za ataki Republiki Islamskiej na obiekty ZEA.

Źródła ujawniły również, iż skala reakcji Emiratów dodatkowo zaostrzyła napięcia między krajami Zatoki Perskiej, a Arabia Saudyjska naciskała na Stany Zjednoczone, aby zmusiły ZEA do wstrzymania ataków i włączenia się do działań dyplomatycznych, zaniepokojona atakami na regionalne złoża ropy naftowej i wynikającymi z nich globalnymi konsekwencjami gospodarczymi.

Między 28. lutego a 8. kwietnia, kiedy weszło w życie zawieszenie broni, Iran wystrzelił w kierunku Zjednoczonych Emiratów Arabskich około 550 pocisków balistycznych i manewrujących, a także ponad 2200 dronów.

Kilka wcześniejszych raportów potwierdziło, że Zjednoczone Emiraty Arabskie również atakowały Iran podczas wojny, ale raport Wall Street Journal ujawnił znacznie większą ich rolę.
Oczywiście, istnieją już dowody z otwartych źródeł na ataki ze strony Emiratów. Kilka dronów bojowych Wing Loong II, wyprodukowanych w Chinach przez Chengdu Aircraft Corporation, zostało zestrzelonych przez irańską obronę około 2. kwietnia. Zarówno Arabia Saudyjska, jak i Zjednoczone Emiraty Arabskie używają tego typu dronów, ale doniesienia wskazują, iż zostały one wysłane do Iranu przez te ostatnie.

A kiedy kilka godzin po wejściu w życie zawieszenia broni między Republiką Islamską a Stanami Zjednoczonymi, ataki ze strony Emiratów Arabskich uderzyły w główny irański zakład petrochemiczny na wyspie Lavan, w Internecie pojawiło się zdjęcie rzekomo przedstawiające Mirage-2000-9, należący do Sił Powietrznych Zjednoczonych Emiratów Arabskich, przelatujący w pobliżu wyspy.

Niedawno Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej odnalazł szczątki kilku wyprodukowanych w Emiratach dronów typu Yabhon, które mogą być używane do ataków jednokierunkowych, w południowoirańskiej prowincji Hormozgan – położonej tuż po drugiej stronie Cieśniny Ormuz, naprzeciwko Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Napięcia między Iranem a Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi osiągnęły bezprecedensowy poziom na początku tego miesiąca, kiedy Republika Islamska wznowiła ataki na to państwo Zatoki Perskiej po serii doniesień, ujawniających tajne rozmieszczenie tam sił izraelskich oraz wizyty wysokich rangą urzędników Izraela, w tym premiera Binjamina Netanjahu, w czasie wojny.

Wszystkie ostatnie doniesienia na temat roli ZEA w wojnie mogą być częścią próby przesunięcia uwagi Iranu bardziej na ZEA, a nie na Izrael.

Chociaż trwają intensywne działania dyplomatyczne, mające na celu trwałe zakończenie wojny, nadal nie widać znaczących postępów i walki mogą zostać wznowione. ZEA mogą znaleźć się w oku wojennego cyklonu.

Za: Southfront.press,

Tłum. AF Poray

(Visited 18 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *