KulturaPolecane

Z samoizolacją nam do twarzy (2)

X X X

To siedzi do dzisiaj w mężczyznach na poziomie nieświadomym. Niestety, to siedzi także w kobietach, matkach chłopców – wiecznych maminych synków. Wieczny chłopiec, mieszkający z mamą. Ten dar oczarowywania kobiet dostał od mamy. Uroczy, wrażliwy, beztroski, rozumie kobiety i wie, czego potrzebują. Maminsynek umie pocieszyć i porozmawiać. No, chyba że dzwoni mama, wtedy często przerywa w pół zdania, odbiera telefon i wychodzi, bo musi zawieźć ją do sklepu, lekarza, na dworzec… W zamian ma wyprasowane koszule, ulubiony deser w niedzielę i poczucie, iż jest dla niej całym światem. Mama wciąż robi jego ulubione kotleciki i ciasteczka, dokłada się do samochodu lub ratuje, gdy brakuje mu do pierwszego. Zapisuje do lekarza, przypomina o zapłaceniu raty, a nierzadko sama ją płaci. Babcie w piaskownicy, babcie na basenie, babcie na placach zabaw biegają za swoimi wnusiami z herbatką, ze ściereczką, by wytrzeć im pot, z grzebieniem, by przyczesać potargane włoski. Chłopcy są wiecznie pod kontrolą

Odsetek pogubionych i poszukujących rozpaczliwie jakiegoś wzorca męskości jest wśród męskiej części populacji nastolatków i dwudziestolatków wielokrotnie wyższy niż u starszych mężczyzn. Największy paradoks roku 2024 jest taki, że jeśli szukać w Polsce zdeklarowanych tradycjonalistów, to nie wśród facetów z pokolenia Baby Boomers (osoby, które urodziły się w czasie dużego wyżu demograficznego po II wojnie światowej), lecz tych z generacji Z i Y (pokolenie Z dopiero wchodzi w dorosłość, to osoby urodzone po 1995 roku. Nie znają życia bez Internetu i social mediów. Są otwarci i twórczy (w Sieci), ale niełatwo przychodzi im skupienie uwagi na jednym zadaniu. Ich główne cechy to mobilność, szybka reakcja na zmiany i realistyczne podejście do życia. Pokolenie Z określane jest również jako: post-milenialsi, pokolenie internetowe; pokolenie Y to urodzeni między rokiem 1980 a 1996. Ich dzieciństwo przypadło na okres transformacji ustrojowej, ich wchodzenie w dorosłość przypadało na czas walki o etat, walki o byt, często emigracji za chlebem).

Co na to młode kobiety? „Spadajcie, chłopaki!”. Mężczyźni wciąż nie rozumieją dobrze przyczyn swojej słabnącej pozycji. A kobiety nie rozumieją, co się dzieje z mężczyznami. Obie płcie się rozmijają…

 

X X X

Mężczyźni wzorem swych wojowniczych niewiast wzięli narzędzie internetowe w swe dłonie i postanowili się wyizolować od wszystkiego, co kojarzy się z kobietami. Powszechnie przyjmuje się, że ruch MGTOW został zapoczątkowany w połowie lat 2000  przez dwóch mężczyzn, posługujących się pseudonimami Solaris (Australijczyk) i Ragnar (Skandynaw, który opisuje siebie jako „starego faceta” i byłego pilota), którzy obaj wcześniej byli aktywni w tym, co opisali jako „ruch mężczyzn online”. „Cała ta sprawa zaczyna się od poczucia wyobcowania” – twierdził Solaris w wywiadzie na YouTube w 2012 r. „Zdajesz sobie sprawę, iż po prostu dlatego, że jesteś mężczyzną, jesteś uważany za uzasadniony cel, ponieważ jesteś obiektem żartów lub jesteś uważany za wroga klasowego”. Podobnie jak w przypadku wielu obszarów manosfery, trudno jest stwierdzić, gdzie mieszka większość użytkowników forów i społeczności MGTOW, chociaż większość komunikuje się po angielsku, a komentarze i nazwy użytkowników sugerują, że USA, Kanada i Wielka Brytania to powszechne lokalizacje. MRA uważają, iż kobiety są tak niewierne i nieszczere, że często zmuszają mężczyzn do wychowywania dzieci innych mężczyzn, w ten sposób „zdradzając” ich finansowo. MGTOW uważa, iż kobiety są niezwykle skłonne do składania fałszywych oskarżeń o przemoc seksualną lub domową, aby zaszkodzić mężczyznom społecznie, ukraść ich pieniądze, a nawet doprowadzić do ich uwięzienia. „Mężczyźni mają płacić za randki i kłaniać się kobietom… Wszystko, co nie jest czcią, jest nienawiścią” i: „Jeśli chodzi o małżeństwo, system jest tak nastawiony przeciwko mężczyznom, że nie ma to sensu”.

Łatwo jest skreślić MGTOW jako dziwną grupę głupkowatych celibatariuszy. Jednak w pewnym sensie po cichu przeniknęli do głównego nurtu kultury. Bezpośrednio po ruchu #MeToo, w którym miliony kobiet na całym świecie sprzeciwiły się molestowaniu seksualnemu i napaściom, dzieląc się swoimi historiami, nastąpiła szybka i ostra reakcja. Krytycy twierdzili, że ruch był tłumem z widłami: „polowaniem na czarownice”, mającym na celu pozbawienie mężczyzn pracy i życia, bez choćby próby należytego procesu. Jednak stopniowo pojawiła się inna odpowiedź, zapożyczająca swoją ideologię bezpośrednio od MGTOW: unikanie kobiet za wszelką cenę. (Cdn.)

 Roman Boryczko,

październik 2024

(Visited 13 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *