Z Iraku do Gazy: Wielka rozbieżność między narodem brytyjskim a władcami
Wizyta prezydenta USA, George’a W. Busha w Wielkiej Brytanii w listopadzie 2003 r. była momentem przełomowym w brytyjskiej historii, ponieważ demonstracje przeciwko niej ujawniły ogromne oburzenie opinii publicznej z powodu nielegalnej inwazji i okupacji Iraku.
Irak stał się najważniejszym powodem, dla którego brytyjska opinia publiczna stawała się coraz bardziej niezadowolona z rządu Tony Blaira, a w zasadzie z polityki wyborczej kraju w ogóle.
To, co wtedy zobaczyliśmy, było pierwszymi oznakami wyczerpania liberalnej polityki demokratycznej.
W międzyczasie nastąpił ostatni okrzyk dla idei, że zmiana może przyjść z urny wyborczej, szczególnie wraz z wyborem Jeremy Corbyna na lidera Partii Pracy.
Ale porażka Corbyna pozwoliła na powolne uświadomienie sobie, iż jego następca, Keir Starmer – choć obiecujący zachowanie wielu radykalnych posunięć politycznych Corbyna – w rzeczywistości był zaangażowany w wyrachowane oszustwo.
Kiedy Starmer po raz pierwszy powiedział „Popieram syjonizm bez zastrzeżeń” podczas wyborów na lidera w 2020 r., wielu lewicowych wyborców próbowało przekonać samych siebie, że tak naprawdę tak nie myśli, bowiem mówił to tylko z powodów wyborczych.
Jednak podczas gdy ludobójstwo w Strefie Gazy prokurowało horrorem za horrorem, transmitowanym na żywo milionom ludzi na całym świecie, Starmer znalazł się na śliskiej drodze, aby zostać najbardziej znienawidzonym brytyjskim premierem w historii.
W zeszłym miesiącu był tak samo niepopularny, jak skrajnie prawicowy przywódca, Nigel Farage. Jak do tego doszło?
Obalając Busha
Historyczna demonstracja przeciwko Bushowi i jego nielegalnej inwazji na Irak miała miejsce w Londynie 21. listopada 2003 r. Był to dzień powszedni, a prezydenta USA powitał masowy protest po jego przybyciu do brytyjskiej stolicy.
Demonstranci obalili pięciometrowy pomnik Busha na Trafalgar Square, odtwarzając w ten sposób obalenie pomnika Saddama Husseina przez agentów USA na Firdoz Square w Bagdadzie 9. kwietnia tego roku.
Po tym nastąpiło słynne przemówienie Busha w dniu 1. Maja: „Misja zakończona sukcesem”. Tylko prawie nikt nie uwierzył w to kłamstwo.
Opinia publiczna była przytłaczająco sceptyczna co do militarnej przygody w Iraku, mimo że na tym etapie USA nie odwołały jeszcze swojego żałosnego performatywnego „poszukiwania” „zaginionej” broni masowego rażenia (BMR). Już wszyscy wiedzieli, iż ona nie istniała.
Policja twierdziła, że protestowało około 110 000 osób, ale organizatorzy oszacowali ich liczbę na ponad 200 000. Według wszystkich relacji była to największa demonstracja w środku tygodnia od bardzo dawna, a może nawet taka jedyna.
Zarówno Bush, jak i Blair – którego nazwisko widniało na tysiącach plakatów jako „Bliar” – nie byli w stanie pozbyć się plamy kłamstw, śmierci i zniszczenia w Iraku. Blair był niepopularny już przed awanturą w Iraku.
Głęboko znienawidzeni konserwatyści sprawowali władzę w Wielkiej Brytanii od 1979 roku, dlatego Blair został wybrany na fali powszechnego oczekiwania na postępowe zmiany.
Jednak do 2001 roku miliony ludzi były tak zniesmaczone, iż nie głosowały. Frekwencja wyborcza w 2001 r. była najniższa od czasu wprowadzenia powszechnego prawa wyborczego w 1928 r. i wyniosła zaledwie 59,4%.
Po tym, jak postępowe nadzieje w rządzie Blaira rozbiły się o skały katastrofalnej wojny w Iraku, Partia Pracy została ukarana w wyborach. (Cdn.)
David Miller
Tłum. Andrzej Filus
Źródło: The Inteldrop
Autor jest producentem i współprowadzącym cotygodniowego programu Palestine Declassified w Press TV. W październiku 2021 r. został zwolniony z Uniwersytetu w Bristolu za działalność na rzecz Palestyny.

