Gospodarka i politykaPolecane

Z Iraku do Gazy: Wielka rozbieżność między narodem brytyjskim a władcami (3)

Muzułmańskie „zagrożenie”

Tymczasem idee, dotyczące zagrożenia dla zbiorowości atlantów ze strony islamu i muzułmanów – wyrażane w takich terminach jak „muzułmański ekstremizm” lub „islamski terroryzm” i zilustrowane stworzeniem słowa „islamista”, odnoszącego się do wszystkich muzułmanów, którzy czerpią lub sądzą, że czerpią polityczną inspirację ze swojej wiary — pojawiły się u atlantów pod kierownictwem syjonistów począwszy od lat 80.

Te idee nabrały nowego rozpędu po atakach na Nowy Jork i Pentagon 11. września 2001 r.

Stało się tak częściowo z powodu samych ataków, a częściowo z powodu ogromnej reakcji na nie, widocznej w powstaniu globalnego ruchu antywojennego, sprzeciwiającego się inwazji na Irak.

Fakt, że muzułmanie odegrali wiodącą rolę w tym ruchu i utworzyli historyczny sojusz z lewicą, głęboko zaszokował brytyjskie państwo bezpieczeństwa.

W odpowiedzi rządzący zrobili wszystko, co mogli, aby osłabić ruch, w szczególności poprzez infiltrację, kooptację, zastraszanie i próby uspokojenia społeczności muzułmańskiej.

Procesowi temu towarzyszyła rosnąca gotowość brytyjskiego aparatu bezpieczeństwa do bezpośredniej współpracy z reżimem syjonistycznym.

Obejmowało to przyjmowanie wskazówek od reżimu i współpracę z nim w celu atakowania muzułmańskich organizacji charytatywnych. Głównym celem stała się organizacja Interpal, która ostatecznie została zniszczona po latach ataków.

Ponadto, samo państwo brytyjskie zainwestowało duże środki w bezpośrednie finansowanie grup syjonistycznych, z których większość (być może wszystkie) działa w bezpośredniej lub pośredniej koordynacji z reżimem w okupowanej Palestynie.

Dziś państwo jest lepiej odizolowane od ruchu i lepiej potrafi powstrzymać i zignorować ruch pro-palestyński. Częściowo jest to wynikiem ich wcześniejszych doświadczeń, a częściowo dlatego, że odnieśli pewne sukcesy w penetracji i podważaniu samego ruchu oraz w uspokajaniu społeczności muzułmańskiej za pomocą szerokiej gamy środków represyjnych, w tym za pośrednictwem programu Prevent, penetracji i nadzoru meczetów, a także za pośrednictwem ich repertuaru taktyk subwersji i infiltracji, takich jak sponsorowanie syjonistycznych działań międzywyznaniowych.

Jednym z przykładów takiej współpracy jest kampania Rady Deputowanych Brytyjskich Żydów – Nisa-Nashim.

 

Radykalne ruchy przeciwko ludobójstwu

Mimo to stają przed poważnym problemem, ponieważ ruch staje się coraz bardziej radykalny. Dzieje się tak pomimo coraz mniej radykalnego stanowiska głównych organizacji, takich jak Palestine Solidarity Campaign i Stop the War Coalition.

Ludzie są mniej skłonni unikać używania terminu „syjonizm” lub powstrzymywać się od wskazywania, iż ​​prawo międzynarodowe przyznaje Palestyńczykom prawo do stawiania oporu okupacji wszelkimi dostępnymi środkami, w tym walką zbrojną.

Niezdolność – lub niechęć – aktywistów do milczenia w tej sprawie doprowadziła do tego, że państwo coraz częściej atakuje ruch podwójną bronią: rzekomym „antysemityzmem” i poprzez stosowanie ustawodawstwa, dotyczącego terroryzmu.

Nie jest jednak prawdą, że państwo brytyjskie nigdy w przeszłości nie stosowało ustawodawstwa, dotyczącego terroryzmu, przeciwko protestującym lub dziennikarzom. (Cdn.)

David Miller

Tłum. Andrzej Filus

Źródło: The Inteldrop

Autor jest producentem i współprowadzącym cotygodniowego programu Palestine Declassified w Press TV. W październiku 2021 r. został zwolniony z Uniwersytetu w Bristolu za działalność na rzecz Palestyny.

(Visited 14 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *