Gospodarka i politykaPolecane

Wojna jako wybawienie…

Binjamin (Bibi) Netanjahu był i cały czas jest skłonny dogadywać się  praktycznie z każdym, jeśli to służyło jego interesowi. Często balansuje na granicy prawa, a jak twierdzi prokuratura, przekraczał je, obiecując dobre traktowanie wpływowych przedsiębiorców w zamian za przychylny wizerunek w ich prasie. Zarzuty obejmują korupcję, oszustwo i nadużycie publicznego zaufania (breach of trust). W sprawie Case 1000 prokurator Mandelblit oskarżał Netanjahu o przyjmowanie upominków (np. cygar, szampana) o wartości 200 tys. dol. i wyświadczanie przy tym przysług znajomym biznesmenom. W Case 2000 Netanjahu miał obiecać wydawcy dziennika Jedijot Achronot osłabienie głównego konkurenta (Izrael Hajom) w zamian za przychylną linię redakcyjną. Podobny charakter ma Case 4000 – wydawanie przez Netanjahu (jako ministra ds. komunikacji) decyzji korzystnych dla szefa firmy telekomunikacyjnej Bezeq za pozytywne artykuły w należącym do niego portalu informacyjnym Walla!.

Mandelblit ogłosił oskarżenie tuż po upływie terminu na stworzenie rządu przez głównego konkurenta obecnego premiera – Benjamina Ganca – by uniknąć zarzutów o wpływanie na proces budowania koalicji. Wynikłe z tego postępowania konsekwencje ciągną się za nim do dzisiaj, jednak koneksje, układy i deale były i są tym, co pozwala mu rządzić Izraelem dłużej niż Dawid Ben Gurion. Bibi umie pływać na falach społecznego wzburzenia. Stąd dwa główne motywy jego działań.

Z jednej strony przedstawia się w roli czempiona, twardego, bezkompromisowego mężczyzny obrońcy i orędownika biedniejszych warstw społecznych, głównie Żydów sefardyjskich, choć sam wywodzi się z żydowskiej elity aszkenazyjskiej. Jego trzecia żona, Sara słynie ze skłonności do luksusu i fatalnego traktowania swych podwładnych i współpracowników, a jeden z dwóch synów z ich małżeństwa, Yair, stał się prawdziwym yuppie, celebrytą brutalnie atakującym rywali ojca w mediach społecznościowych.

Drugim obszarem zdobywania poparcia przez Netanjahu są flirty z ugrupowaniami usadowionymi skrajnie na prawo od jego rodzimego Likudu. Praktycznie każdy premier Izraela w ciągu ostatnich trzech dekad tolerował, a zazwyczaj wspierał osadnictwo, czyli ludzi uznających tylko swoje racje, będących swoistym ekstremum. Robił to też Ariel Szaron, który zlikwidował osiedla w Strefie Gazy, kierując się względami bezpieczeństwa i pragmatyzmem (problem z utrzymaniem enklaw wewnątrz gęsto zaludnionych terenów palestyńskich). Równocześnie rozwijał osadnictwo na Zachodnim Brzegu, za murem granicznym, który zaczął budować. Netanjahu lawirował między naciskami z Washingtonu, aby osadnictwo zamrażać, a wewnętrznymi naciskami własnego środowiska politycznego. To drugie ostatecznie przeważało, a liczba Żydów na Zachodnim Brzegu, wyłączając Wschodnią Jerozolimę, sięga obecnie około pół miliona, co oznacza dwuipółkrotny wzrost od początku tego wieku.

Sztandarowym programem ruchu nacjonalistów, syjonistów są szkoły religijne, łączące nauczanie talmudyczne z przygotowaniem wojskowym, a następnie ze służbą w Cahalu. Siły Obronne Izraela są bowiem znane pod hebrajskim akronimem Cahal. Dziewięciu na dziesięciu uczniów tych szkół zgłasza się na ochotnika do jednostek bojowych, gdy w całej populacji odsetek ten jest trzykrotnie mniejszy. Co to oznacza? Ni mniej ni więcej to, iż siły zbroje Izraela przesiąknięte są fanatykami religijnymi i ludźmi o politycznych, skrajnie prawicowych poglądach na wyższość jednego narodu nad drugim, na nietolerancję, na nienawiść. Wzrost liczby mężczyzn o wrażliwości prawicowej w jednostkach bojowych przekłada się na ich większy odsetek w korpusie oficerskim. Co więcej, ludzie ci często służą w jednostkach w bliskiej sobie Judei i Samarii, co oznacza bezpośrednią konfrontację z Palestyńczykami, żyjącymi na terytoriach okupowanych.

Patrząc na Bibi Netanjahu nie zapominajmy o tym, iż jest to świetnie wyszkolony wojskowy – a właściwie człowiek do zadań specjalnych. Obecny premier Binjamin Netanjahu, a także były szef rządu Ehud Barak, obecny minister obrony Mosze Jaalon, a także były szef tego resortu – Szaul Mofaz dowodzili, lub uczestniczyli jako komandosi w specjalnym oddziale wojska Izraela – Sayeret MatkalMatkal to najbardziej znany oddział izraelskich komandosów. Powstał jeszcze w 1957 roku na wzór brytyjskiej elitarnej jednostki SAS. Komandosi tej jednostki specjalizują się w trzech szczególnych rodzajach operacji: likwidacji, uprowadzeniach i odbijaniu zakładników. Ich najsłynniejszą operacją było odbicie samolotu linii Air France z rąk Palestyńczyków na lotnisku Entebbe w Ugandzie w 1976 roku. Po udanej akcji cały świat usłyszał o tajnej jednostce, której istnienie ujawniono dopiero po ponad 20 latach od powstania. (Cdn.)

Roman Boryczko,

 04.10.2024

(Visited 35 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *