Wielkie protesty i jedno żądanie: premier Albanii musi odejść
Demonstranci, którzy początkowo sprzeciwiali się budowie ośrodka wypoczynkowego powiązanego z rodziną Trumpów, teraz domagają się też rezygnacji premiera Ediego Ramy.
Albania od czterech tygodni zmaga się z protestami, które rozpoczęły się od kontrowersyjnych planów budowy luksusowego ośrodka, wspieranego przez Jareda Kushnera, zięcia prezydenta USA, Donalda Trumpa i od tego czasu przerodziły się w szerszy ruch, domagający się rezygnacji premiera Ediego Ramy.
To, co zaczęło się jako lokalny protest, przerodziło się w ogólnokrajowy ruch nazwany „Rewolucją Flamingów” na cześć ptaków brodzących, zamieszkujących mokradła Vjosa-Narta, część obszaru objętego planowaną inwestycją.
Według lokalnych mediów i Financial Times, członkowie albańskiej diaspory za granicą powrócili, aby dołączyć do demonstracji.
W tym tygodniu do demonstracji dołączyło również dwoje europosłów, Jutta Paulus z Niemiec i Leoluca Orlando z Włoch. Paulus zapowiedziała w mediach społecznościowych, że „przekaże obawy [protestujących] Brukseli”. Albania uzyskała status kandydata do UE w 2014 roku i formalnie rozpoczęła negocjacje akcesyjne w 2022 roku.
Andrzej Filus

