Okiem satyryków

Wiceministra klimatu do 2170

 

 

 

 

 

 

Mamy narodowy wiatr w Polsce, produkuje się go tutaj

Wypłaszczy piki, bo rano słońce świeci

Odpalamy czajnik…

Wąskie gardło

Włączam zero emisyjny wentylator

Ponosimy koszty zaniechań

Ad absurdum to kompletne kuriozum

 

Dinozaury też myślały, że mają jeszcze czas…

Kompletne miraże z piasku i to się nijak nie spina

 

To koszty do obniżenia de facto kosztów

Do tego, by obniżyć ilość certyfikatów

Znów przyszła przyducha zasolona

I co nam zostało – cholerne konstrukcje typu sandwich?

Pójdziemy w innowacje recyklingu łopat?

Dziś możemy sprzątać po sobie te nasze emisje

Widoczny impet transformacji

Wiemy, że słońca nie ma w nocy zimą oczywiście w polskich warunkach

Pogodozależna bryza jest mniej stabilna

Chcesz na siłę to się betonuje i prostuje

Tak robią Chiny versus Polska

 

Dinozaury też myślały, że mają jeszcze czas…

Kompletne miraże z piasku i to się nijak nie spina

 

Liczba dni upalnych wyobraźcie sobie to państwo

Mówię co mówię i jestem tutaj

To jak w krótkim okresie kilkuset lat plastikowej butelki

Walające systemy kaucyjne obiegu zamkniętego – wyjaśniła wiceministra

 

Dinozaury też myślały, że mają jeszcze czas…

Kompletne miraże z piasku i to się nijak nie spina

 

One rosną na wysypiskach śmieci

W 2050 redukujmy je do zero netto

Cztery godziny temu przekroczyliśmy granicę podgrzania…

Ambitne cele

To jest analiza atlasu skutków ekstremalnych

Rolnicy po pierwsze zapytać się w gminie

To jak długa jest lista kosztów kwalifikowanych

Śląsk staje się centrum zielonym

Otwieramy kopalnie

Zredukować, zlikwidować, całkowicie się pozbyć

Od tego są lasy

Przez to te szprychy przechodzą

Taka ocena łowczego

 

Dopłaty i zachęty

To dopiero rok:

Żyć z wiedzą, że woda jest mokra.

 

Roman Boryczko wolne wiersze

 

(Visited 16 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *