Trump rzuca Bidenowi wyzwanie, aby debatował „w dowolnym miejscu i czasie”. Obie strony są gotowe na rewanż za wybory prezydenckie w USA w 2020 roku
Były prezydent USA, Donald Trump wyzwał urzędującego amerykańskiego przywódcę, Joe Bidena do debaty po tym, jak został przypuszczalnym kandydatem Partii Republikańskiej w nadchodzących wyborach. Zarówno Trump, jak i Biden unikali debat z konkurentami podczas prawyborów.
W środę Trump został ostatnim kandydatem Partii Republikańskiej, po tym jak była gubernator Karoliny Południowej, Nikki Haley, wycofała się z walki o nominację z ramienia Republikanów.
„Dla dobra naszego kraju ważne jest, abyśmy wraz z Joe Bidenem debatowali nad kwestiami tak istotnymi dla Ameryki i narodu amerykańskiego” – powiedział Trump w środę na swojej platformie Truth Social. „Dlatego wzywam do debat, WSZĘDZIE, GDZIEKOLWIEK i WSZĘDZIE! Debaty mogą być prowadzone przez Skorumpowaną DNC lub jej spółkę zależną, Komisję ds. Debat Prezydenckich (CPD).”
Sekretarz prasowa Białego Domu, Karine Jean-Pierre, odmówiła komentarza w sprawie zaproszenia, odnosząc się tylko do prowadzonej przez Bidena kampanii, próbując trzymać się w temacie czwartkowego orędzia o stanie Unii.
Jednakże na ostre słowa Trumpa sztab wyborczy Bidena zareagowała szybko, a rzecznik Michael Tyler powiedział Fox News, że debaty są „rozmową, którą przeprowadzimy w odpowiednim czasie kampanii wyborczej”.
„Wiem, iż Donald Trump niecierpliwie czeka na debatę, ponieważ stara się poszerzyć swoje bazę wyborczą poza MAGA” – dodał Tyler, odnosząc się do hasła kampanii Trumpa: „Uczyń Amerykę znów wielką”. „Ale skoro tak bardzo mu zależy na zobaczeniu się z prezydentem Bidenem w godzinach największej oglądalności, to nie musi czekać!”.
Biden ma wygłosił swoje coroczne przemówienie przed obiema izbami Kongresu w czwartek wieczorem. Trump zapowiedział, że „skoryguje w trybie natychmiastowym wszelkie niedokładne stwierdzenia” w serii postów w mediach społecznościowych „na żywo, na bieżąco”.
Lider Partii Republikańskiej powiedział, iż prezydent Biden pozwolił sobie na „przepełnioną nienawiścią” retorykę, wielokrotnie krytykując swojego wyborczego rywala.
Orędzie o stanie Unii, wygłoszone w czwartkowy wieczór przez prezydenta USA, Joe Bidena, było „najgorsze, jakie kiedykolwiek wygłoszono” – stwierdził były prezydent, Donald Trump. Republikanin, który w listopadowych wyborach prezydenckich zmierzy się z urzędującym prezydentem, również oskarżył Bidena o „wprowadzanie ludzi w błąd i głoszenie wierutnych kłamstw”. (Cdn.)
Andrzej Filus
Od autora: Unią Bidena nazywa niezależna prasa amerykańska USA pod dyktatorskimi rządami obecnego prezydenta.

