Gospodarka i politykaPolecane

Suwerenność, neutralność, kultura: Niemcy – zrujnowane przez siły zewnętrzne (2)

Chociaż porozumienia takie jak Umowa o Stacjonowaniu Wojsk czy Traktat NATO mogą zostać rozwiązane, a Niemcy mogłyby również wystąpić z UE, jest wysoce wątpliwe, czy niemiecki rząd odważyłby się na taki krok lub czy byłby w stanie przeciwstawić się Stanom Zjednoczonym i Wielkiej Brytanii. Powszechnie wiadomo również, że Stany Zjednoczone nie przestrzegają traktatów, które przestają odpowiadać ich rządowi.

Polityk CDU, Wolfgang Schäuble, który od dziesięcioleci odgrywa kluczową rolę w kształtowaniu niemieckiej polityki, powiedział 18. listopada 2011 roku – dwadzieścia lat po tzw. zjednoczeniu i Traktacie Dwa Plus Cztery – na „Europejskim Kongresie Bankowym” we Frankfurcie nad Menem: „(…) w Niemczech nie byliśmy w pełni suwerenni od 8. maja 1945 roku”. Taką opinię wyraził doświadczony polityk.

Zgodnie z prawem międzynarodowym suwerenność oznacza, zgodnie z tradycyjną doktryną prawną, absolutną władzę państwa nad jego działaniami w polityce wewnętrznej i zagranicznej. W przypadku Niemiec oczywiście tak nie jest. Jednak zgodnie z nowszymi interpretacjami prawa międzynarodowego państwo może, poprzez traktaty z innymi państwami, zrzec się pewnych praw – czyli dobrowolnie ograniczyć swoją suwerenność. Mogłoby to być rozwiązaniem dla Niemiec. Jednakże różne ograniczenia, którym podlegają Niemcy, nie są narzucone same sobie.

 

Rodzi to następujące pytania:

  1. Czy kraj, którego ludność jest stale okłamywana, oszukiwana i upokarzana – kraj, który nie ma traktatu pokojowego i, zgodnie z Kartą Narodów Zjednoczonych (artykuły 53 i 107), jest nadal uważany za państwo wrogie przez zwycięskie mocarstwa II wojny światowej – może być suwerenny? Klauzula o państwie wrogim stanowi, iż środki przymusu, w tym interwencja militarna, mogą zostać zastosowane bez wyraźnego upoważnienia Rady Bezpieczeństwa ONZ, gdyby Niemcy ponownie podjęły agresywną politykę. Znaczenie tego zapisu jest otwarte na szeroką interpretację, a takiej interpretacji, w razie potrzeby, dokonałyby zwycięskie mocarstwa II wojny światowej – a mianowicie Stany Zjednoczone.

Prawdą jest, że toczy się debata nad tym, czy postanowienia, dotyczące „państw wrogich” zawarte w wyżej wymienionych artykułach stały się nieaktualne ze względu na członkostwo Niemiec w Organizacji Narodów Zjednoczonych. Gdyby tak było, postanowienia te powinny zostać uchylone już dawno temu.

  1. Czy kraj z jedenastoma ogromnymi amerykańskimi bazami wojskowymi – które na stałe utrzymują w Niemczech około 39 000 żołnierzy uzbrojonych (w tym w broń jądrową) i zapraszają ich na konferencje międzynarodowe do swojej bazy wojskowej w Ramstein, skąd dowodzą atakami dronów – może być uważany za suwerenny?
  2. Czy kraj, gdzie władzę zachowały zwycięskie mocarstwa II wojny światowej, nadal może być suwerenny? Istnieje pogląd, iż nadal obowiązuje tzw. „skostniałe prawo okupacyjne”, czyli „prawo okupacyjne, które nie podlegało żadnym zarządzeniom państwa niemieckiego po zawarciu Układu Przejściowego z 1955 r.”, a którego poszczególne postanowienia pozostają w mocy.
  3. Czy kraj, który jest bezwarunkowo odcięty od korzystnych dostaw energii z Rosji, który stale poddaje się dyktatowi i któremu Komisja Europejska narzuca niekorzystne przepisy, może być suwerenny?

 

Nowa konstelacja

Kwestia suwerenności Niemiec to trudna kwestia, która ma egzystencjalne implikacje dla społeczeństwa, a której urzędnicy zazwyczaj unikają. Nadszedł jednak czas, aby włączyć ją do debaty publicznej, co jest obecnie celem wielu organizacji pokojowych.

W rzeczywistości sytuacja polityczna wiosną 2026 roku sprzyjałaby zainicjowaniu i wdrożeniu niemieckiej neutralności. Wraz z nową Strategią Bezpieczeństwa Narodowego USA (NSS), prezydent Donald Trump stworzył okazję do gruntownej rewizji systemu transatlantyckiego i warunków bezpieczeństwa USA. Dokument ten między innymi kładzie kres dalszemu rozszerzaniu NATO, a tym samym spekulacjom zachodnioeuropejskiej „koalicji chętnych” na temat członkostwa Ukrainy w NATO.

Jednak politycy Berlina pozostają zakorzenieni w głębokim systemie administracji Obamy i Bidena, który poprzez swoje kampanie medialne i sieciowe uczynił ich odpowiednimi do rządzenia i ustawił w opozycji do Rosji. Zamiast wykorzystać okazję do promowania interesów Niemiec, rząd Merza, od momentu objęcia urzędu w maju 2025 roku, stara się dostarczać Ukrainie pieniądze i broń kosztem własnego społeczeństwa, aby przedłużyć wojnę zastępczą z Rosją. Zmiana może nastąpić w wyniku wojny w Iranie i zbliżającej się ruiny gospodarczej Niemiec.

 

Podsumowanie
Można by rzec, iż Niemcy nie są w pełni suwerenne (o ile w ogóle istnieje coś takiego jak „niepełna suwerenność”) i że przy pewnym siebie, niezależnie działającym rządzie możliwe byłoby osiągnięcie przynajmniej przybliżonej formy suwerenności w rozumieniu nowszej interpretacji prawa międzynarodowego. Jednakże, biorąc pod uwagę wspomniane okoliczności, logiczne jest, iż rząd niemiecki nie jest zdolny do autonomicznego działania dla dobra ludności; a zatem Niemcy nie są suwerenne w znaczeniu skodyfikowanym w Traktacie Dwa Plus Cztery. Wątpliwe jest również, czy Traktat Dwa Plus Cztery nadal obowiązuje, skoro Niemcy nie przestrzegają jego postanowień.
W tym kontekście obecne realia stoją na przeszkodzie osiągnięciu niemieckiej neutralności, która rozwiązałaby wiele dzisiejszych problemów. Konieczne byłyby intensywne działania dyplomatyczne na najwyższym szczeblu, aby utorować drogę do bardziej pokojowej przyszłości. Obecnie niewiele jest na to nadziei. Jednak pomimo pozornie nie do pokonania przeszkód, nie należy tracić z oczu celu, jakim jest niemiecka suwerenność i neutralność. W tym kontekście istnieją godne pochwały inicjatywy, które zasługują na poparcie.

W tym wszystkim należy wziąć pod uwagę dwa niezwykle ważne globalne wydarzenia polityczne – wydarzenia, błędnie oceniane, negowane lub całkowicie pomijane przez polityków zarówno w Berlinie, jak i w Brukseli.

 

Po pierwsze: Obecne narastające konflikty globalne, napędzane przez zachodnie elity finansowe i gospodarcze, stanowią fundamentalny konflikt między Zachodem a Globalnym Południem, w tym Rosją. Niesie to ze sobą ryzyko globalnej, potencjalnie nuklearnej wojny, która może oznaczać koniec ludzkości. Jednym z rozwiązań byłby dalszy rozwój BRICS i ustanowienie globalnego systemu bezpieczeństwa.

Po drugie: Obecna sytuacja przedwojenna stwarza szansę na wyrwanie się spod militarnego i kulturowego uścisku Stanów Zjednoczonych i ponowne odkrycie własnych korzeni kulturowych. W tym kontekście konflikt na Ukrainie jawi się również, w najszerszym sensie, jako zderzenie dwóch sfer kulturowych: zdominowanej przez USA kultury zachodniej, która popada w dekadencję oraz historycznie ukształtowanej, konserwatywnej kultury europejskiej.

Rosja, która jest obecnie w stanie wojny, może nie być wzorem w dziedzinie praw obywatelskich, a Stany Zjednoczone oczywiście oferują coś więcej niż tylko rozrywkę na niskim poziomie; jednak w oparciu o przekonanie, iż kultura jest fundamentem społeczeństwa, amerykański imperializm kulturowy nabiera istotnego znaczenia. Nie można pominąć faktu, że oprócz działań militarnych, Stany Zjednoczone ugruntowały wpływ na miliardy ludzi poprzez Hollywood i Disneyland. Wydaje się, że w Rosji, największym kraju Europy, pomimo agresywnej i wojennej polityki Zachodu oraz pomimo wielu problemów, podejmowane są próby zachowania europejskiej kultury świadomości, duchowości i człowieczeństwa – niezależnie od stanowiska w tej sprawie.

Odbudowa zaufania z Rosją w dającej się przewidzieć przyszłości będzie trudna, jest to jednak konieczne dla osiągnięcia ożywienia gospodarczego i ochrony kultury europejskiej przed destrukcyjnymi, motywowanymi politycznie wpływami Stanów Zjednoczonych. To musi być jeden z celów ruchu pokojowego, który kształtuje się obecnie w Europie, a aby go osiągnąć, konieczne jest uświadomienie jak największej liczbie osób przyczyn i tła agresywnej polityki, prowadzonej w szczególności przez Anglo-Amerykanów.

Wolfgang Bittner,

Tłum. Andrzej Filus

Pisarz i dziennikarz, dr Jur. Wolfgang Bittner mieszka w Getyndze. Jego najnowsza książka, wydana przez Verlag Hintergrund, nosi tytuł Geopolitics at a Glance: Germany, the U.S., the EU, and Russia, Berlin 2025. Powyższy tekst jest rękopisem przemówienia, wygłoszonego przez Wolfganga Bittnera 30. maja 2026 roku w Berlinie z okazji konferencji, zorganizowanej przez Instytut Schillera.

Za: Forum Geopolitica

(Visited 12 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *