Scott Ritter: Izrael nie pokona Hezbollahu na własną rękę
„Hezbollah może obezwładnić Żelazną Kopułę tylko samą ilością uzbrojenia, Żelazna Kopuła już przechodzi kryzys amunicyjny z powodu tego, co zrobił Hamas.”
Scott Ritter
Izrael w dalszym ciągu bezlitośnie uderza w Strefę Gazy, a w obliczu eskalacji konfliktu izraelsko-palestyńskiego, który został wywołany atakami bojowników Hamasu z 7. października, istnieje ryzyko sprowokowania innych stron do włączenia się do walki.
Trwająca kampania Izraelskich Sił Obronnych (IDF) w Strefie Gazy, która już oddzieliła Tel Aviv od większości świata arabskiego, stworzyła poważne ryzyko aktywnego zaangażowania libańskiego Hezbollahu w konflikt.
Siły IDF, stacjonujące na granicy izraelsko-libańskiej już w ostatnich dniach kilkakrotnie wymieniały ogień z bojownikami Hezbollahu, choć nie wiadomo, czy te działania wojenne będą się nasilać.
Komentując tę sytuację, były oficer wywiadu Korpusu Piechoty Morskiej Stanów Zjednoczonych, Scott Ritter, wyraził swój sceptycyzm co do zdolności Izraela do radzenia sobie zarówno z Hamasem, jak i Hezbollahem.
Podkreślił, że główne ćwiczenia wojskowe, prowadzone w Izraelu w ciągu ostatnich dwóch lat miały na celu określenie, jak poradzą sobie izraelskie siły zbrojne, jeśli będą musiały stawić czoła jednoczesnym atakom wielu podmiotów – „jeśli Hezbollah przekroczy granicę, jeśli Syria ruszy za Wzgórza Golan, gdyby Iran zaczął strzelać rakietami” – ale przyniosły one raczej nieprzyjemne skutki.
„W tym scenariuszu Izrael nie byłby w stanie zwyciężyć, zwłaszcza biorąc pod uwagę irański aspekt scenariusza, bez poważnej interwencji wojskowej USA” – powiedział Ritter. Następnie zauważył, iż sami Izraelczycy najwyraźniej przyznali, że nie znają pełnego zakresu możliwości Hezbollahu i pokaźny arsenał rakiet Hezbollahu może stanowić dla Izraela poważne zagrożenie.
„Hezbollah może obezwładnić Żelazną Kopułę tylko samą ilością uzbrojenia, Żelazna Kopuła już przechodzi kryzys amunicyjny z powodu tego, co zrobił Hamas”– zauważył Ritter. Dodał, iż IDF nie udało się zniszczyć Hezbollahu w 2006 roku i że od tego czasu organizacja islamska stała się znacznie potężniejsza, a wielu jej bojowników zdobyło cenne doświadczenie bojowe podczas konfliktu syryjskiego.
„Wiesz, taka jest rzeczywistość: Izrael sam nie jest w stanie pokonać Hezbollahu” – przypuszcza Ritter.
Ritter zasugerował także, iż wydarzenia z 7. października, kiedy bojownicy Hamasu szybko przebili się przez izraelską obronę, a nawet zdołali przejąć kontrolę nad obiektami wojskowymi IDF, skutecznie obaliły mit „izraelskiej niezwyciężoności”.
„Nie tylko jeśli chodzi o wszechwidzącą naturę izraelskiego wywiadu, która okazała się fałszywa, ale także samą IDF, którą uważano za siłę w pewnym sensie niezwyciężoną – teraz już nie” – argumentował Ritter.
Jonas E. Alexis
Tłum. Andrzej Filus
Źródło: Veterans Today

