Rosja w budowie? Zaganianie kotów (2)
Kolejnym kluczowym czynnikiem jest odwrócenie przepływu kapitału. Wcześniej kapitał był eksportowany za granicę; teraz sankcje i ograniczenia finansowe zatrzymały pieniądz w Rosji, zwiększając krajowe inwestycje i płynność finansową.
Nie można tego przecenić. Autonomia finansowa zapewnia pewien stopień izolacji od hegemonii gospodarczej, sprawowanej przez USA i ich kolonie G7. Pod względem gospodarczym USA nie mają przyjaciół, tylko niewolników. Spójrzmy na to, co stało się z Japonią, niegdyś światowym liderem w tak wielu dziedzinach.
Jeśli nastąpi globalny krach – co jest bardzo prawdopodobne, gdy pęknie amerykańska bańka spekulacyjna na sztucznej inteligencji, a ropa łupkowa okaże się mniej skutecznym lekarstwem niż to, co przedstawia Wall Street – Rosja poradzi sobie bardzo dobrze. To jedna z ostatnich gospodarek, które wciąż stoją na nogach.
Należy pamiętać o ogromnych inwestycjach Rosji w opiekę zdrowotną i społeczną, rozwój regionalny, edukację i infrastrukturę rządową. Podobnie jak w przypadku Chin, realna poprawa może zająć 10 lat.
Rosja przekierowała również eksport energii, osiągnęła niezależność żywnościową i rozwinęła poziom cyfryzacji rzadko spotykany w gospodarkach zachodnich. System stał się bardziej stabilny i odporny – proces ten trwa od 2014 roku.
Przekierowanie eksportu energii to ogromna zaleta, co widzimy teraz, w obliczu kryzysu energetycznego, związanego z wojną w Iranie. Niezależność żywnościowa to kolejna zaleta.
Szczególnie istotna jest digitalizacja, nie tylko wykorzystanie sztucznej inteligencji do poprawy usług, opieki zdrowotnej i rozwoju – nawet sterowania lotem Su-57 – ale także stworzenie rosyjskiego Internetu, wolnego od manipulacyjnej dominacji Google’a i innych zachodnich konglomeratów korporacyjnych. Nie ma wątpliwości, że sztuczna inteligencja jest polityczna. I dąży do przejęcia kontroli nad twoim umysłem.
Suwerenność cyfrowa to także suwerenność poznawcza – wolność umysłu.
Niektórzy krytycy pytają, dlaczego „rosyjska wiosna” nie trwała dalej po Krymie. Odpowiedź leży w przygotowaniach: bez adaptacji do izolacji nastąpiłby upadek. Teraz jednak dochody wystarczają na finansowanie zarówno programów socjalnych, jak i potrzeb militarnych.
Po Krymie Rosja musiała przygotować się na to, iż wojny gospodarcze i informacyjne staną się militarne – to był moment egzystencjalny. Rosjanie zareagowali pragmatycznie. Słynny „gradualizm” Putina wynikał z jego zrozumienia, że celem Zachodu jest zniszczenie Rosji i zapobieżenie temu, aby kraj rozwijał się i wzrastał we wszystkich dziedzinach – społecznej, gospodarczej, duchowej, a także militarnej. W tym procesie popełniane byłyby błędy. A gradualizm pozwolił Rosji wyciągnąć wnioski z tych błędów i osiągnąć postęp.
Standard życia w Rosji i UE
Rosja ma obecnie wysokie zatrudnienie w dobrze płatnych sektorach i historycznie niskie bezrobocie, wynoszące około 2,4%.
Przemysł zbrojeniowy wchłonął dostępną siłę roboczą, a mobilizacja i relokacje zacieśniły rynek pracy, windując płace i zwiększając siłę nabywczą.
Niskie bezrobocie sygnalizuje również niedobór siły roboczej, co stymuluje inwestycje w automatyzację, sztuczną inteligencję, robotykę, szkolenia techniczne i startupy high-tech. Niemniej jednak, korzyści z takich inwestycji pojawią się dopiero po pewnym czasie. Jednak w dłuższej perspektywie z pewnością zrewolucjonizują one życie Rosjan. Zachodni ekonomiści oczywiście myślą tylko krótkoterminowo.
Średnia pensja w Rosji wynosi około 103 000 rubli. W UE wynosi ona około 186 000 rubli po opodatkowaniu. Jednak w krajach takich jak Węgry waha się ona między 74 000 a 83 000 rubli, podczas gdy koszty utrzymania w Europie są znacznie wyższe – często 1,5-krotnie.
To stawia standardy życia na zasadniczo porównywalnym poziomie. Czy kiedykolwiek istniała taka równowaga?
Oczywiście, zarobki w Rosji różnią się w zależności od lokalizacji. W Moskwie są oczywiście wyższe niż w jakimś mieście na Syberii! Różnią się również w zależności od zawodu. Ale koszty utrzymania na Zachodzie są znacznie wyższe.
Standard życia w USA spada od lat.
Jak pisze Sadie Jacob na Quora…
Stagnacja płac. Zarabiam prawie tyle samo, co 20 lat temu, wykonując podobną pracę. Nie brzmi to tak źle, dopóki nie spojrzy się na to, co można kupić za te same pieniądze teraz. 20 lat temu moje nowe mieszkanie z 2 sypialniami i 1 łazienką wynajmowano za 800 dolarów miesięcznie. Dziś to samo mieszkanie, które ma już 20 lat, wynajmuje się za 1395 dolarów miesięcznie. Mój telefon komórkowy, który wtedy był luksusem i kosztował 50 dolarów miesięcznie, teraz jest dość ważnym środkiem płatniczym i kosztuje mnie 120 dolarów miesięcznie. Wtedy płaciłem 1,19 dolara za galon benzyny, dziś tankowanie kosztuje mnie 2,91 dolara za galon. Dom, za który zapłaciłem 229 tys. dolarów, został właśnie sprzedany za 385 tys. dolarów… BEZ ŻADNYCH AKTUALIZACJI! To szaleństwo!
Istnieją ryzyka, zwłaszcza inflacyjne, ale Bank Centralny wydaje się nimi zarządzać, a nie rozwiązywać problemy. Kursy walut, import i aktywność detaliczna nie odzwierciedlają dwucyfrowej inflacji, często przywoływanej w narracjach zachodnich.
Rolą rosyjskiego banku centralnego było zarządzanie inflacją bez ingerowania w rozwój gospodarczy i przemysłowy. Podejście rządu rosyjskiego znacznie różni się od podejścia USA, które akceptują wysoki poziom ubóstwa i bezdomności oraz upadek przemysłu, a gospodarka koncentruje się na finansach.
Nawet największe gospodarki świata, takie jak Chiny i Indie, rewidują prognozy PKB w dół.
Nie do końca. Rewizje są niewielkie.
Twierdzenia o słabej gospodarce Rosji to w dużej mierze narracje polityczne. Zachodnie prognozy rychłego upadku działają bardziej jako przekaz psychologiczny niż rzetelna analiza ekonomiczna.
Jeśli wejdziesz na inne rosyjskie strony internetowe, takie jak Topwar i zajrzysz do działu Gospodarka, zobaczysz zupełnie inne punkty widzenia! Wśród nich…
No cóż, czy Mironow trafi do gułagu?
Jednym z powodów powolnego tempa SMO jest sposób, w jaki jednoczy on naród rosyjski.
Karmienie kotów? Lubię koty.
Julian Macfarlane,
Tłum. Andrzej Filus

