Ropa
W niedzielne popołudnie, gdy rynki kontraktów terminowych na ropę naftową mają wznowić handel za kilka godzin, Washington wydaje się obstawiać, jak blisko otwarcia handlu uda im się dojść do faktycznych działań militarnych, zanim intelektualiści, handlujący kontraktami terminowymi na ropę w końcu zrozumieją, że Ormuz nie zostanie ponownie otwarty w żaden znaczący sposób, zanim ropa wyczerpie się w większości krajów świata.
Najwyraźniej osoby, handlujące kontraktami terminowymi na ropę naftową, nie rozumieją nawet tych dziecinnie kolorowych wykresów Bloomberga, pokazujących, jak niewiele statków przepłynęło przez Cieśninę Ormuz (około 20% dziennego światowego zapotrzebowania na ropę) od końca lutego tego roku.
Należy pamiętać, iż 90-milionowe rezerwy komercyjne ropy naftowej w Cushing w Oklahomie są już całkowicie wyczerpane, a strategiczne rezerwy ropy naftowej są oddalone zaledwie o około 19 milionów baryłek od „minimum operacyjnego”.
Oczywiście, my, ludzie z realnego świata, od tygodni widzimy, jak skrajnie głupi potrafią być inwestorzy kontraktów terminowych na ropę naftową: wierzą w jedno kłamstwo za drugim i wciąż obstawiają, że „wszystko będzie dobrze” – pomimo wszystkich dowodów na to, iż jest inaczej.
Oczywiście, nie powinienem być tak surowy dla inwestorów kontraktów terminowych na ropę naftową; w końcu mają oni wykształcenie wyższe… co oznacza, iż co najmniej pięćdziesiąt procent z nich posiada umiejętność czytania ze zrozumieniem na poziomie ucznia ósmej klasy szkoły podstawowej, co potwierdzają testy ogólnokrajowe. Biorąc pod uwagę fakt, że ponad połowa z nich nie ma pojęcia o tym, co czyta, prawdopodobnie nie powinienem być zaskoczony tym, jak wykonują swoją pracę, ponieważ większość z nich jest upośledzona funkcjonalnie.
Na normalnym rynku ceny kontraktów terminowych na ropę naftową byłyby znacznie wyższe, co spowodowałoby wzrost cen benzyny, co – samo w sobie – pomogłoby obniżyć popyt, oszczędzając w ten sposób cenne paliwo na przyszłość. Zamiast tego, ci tępi „Władcy Wszechświata” stale obniżają ceny za pomocą kontraktów terminowych na ropę naftową, których niewielu, jeśli w ogóle, będzie w stanie zrealizować w terminie!
Kiedy zaczną nie wywiązywać się z umowy, ponieważ nie będą mogli kupić ropy, którą obiecali (w kontrakcie), WTEDY rynki oszaleją. A może potrafią handlować na tyle intensywnie, by doprowadzić do bankructwa ich firm, gdy wezwania do uzupełnienia depozytu zabezpieczającego zostaną wprowadzone w odniesieniu do zawartych przez nich kontraktów.
Na normalnym rynku menedżerowie i kadra zarządzająca interweniowaliby, by zmusić tych traderów do zaprzestania oferowania kontraktów, których nie będą w stanie zrealizować, ale okazuje się, iż ci menedżerowie i kadra zarządzająca, zajmujący się handlem kontraktami terminowymi na ropę naftową… mają również wykształcenie wyższe i przez to są tak samo niezdolni do zrozumienia rzeczywistości, jak ich podwładni!
Pomyślcie tylko, ludzie, cała branża oparta na głupocie to jest to, co głupota robi. Gdyby nie fakt, że mają wymyślny tytuł zawodowy, myślę, iż większość z nich prawdopodobnie pracowałaby gdzieś na giełdzie OTB, stawiając wszystko na konia nr 7.
Kiedy ich zbiorowa głupota załamie cały rynek, a może nawet doprowadzi do upadku kilka dużych domów maklerskich, pobiegną do rządu, błagając o ratunek. Rząd dobrze by zrobił, gdyby powiedział im: „Niczego nie dostaniecie. A, i nie dajcie się uderzyć drzwiami w tyłek, kiedy będziecie wychodzić”.
Firmy, handlujące towarami, postąpiłyby mądrze, gdyby przestały świadczyć usługi limuzyn dla tych handlarzy kontraktami terminowymi na ropę naftową i zaczęły wysyłać „krótkie autobusy”, aby odbierać i dowozić tych ludzi. W ten sposób wszyscy zobaczą ich takimi, jakimi się naprawdę wydają.
Hal Turner,
Tłum. Andrzej Filus

