Niemcy rozważają zakaz działalności swojej drugiej co do wielkości partii przed przedterminowymi wyborami (2)
I podczas gdy „dziedziczne” partie w niemieckiej polityce zawsze mogły połączyć swoje siły i tworzyć koalicje, to tymczasowe sojusze są dość niestabilne, o czym świadczy upadek gabinetu Scholza. Oprócz motywacji, opartej wyłącznie na walce o władzę, dla niektórych niemieckich polityków tłumienie AfD jest również formą osobistej zemsty.
Dlatego wielu z najbardziej prominentnych zwolenników zakazu, takich jak poseł CDU, Marco Wanderwitz, działa pod hasłem „ratowania demokracji” przed AfD. Na przykład, Wanderwitz przegrał wybory lokalne z politykiem AfD, więc jest bardziej niż chętny do współpracy z innymi, którzy chcieliby ograniczyć rosnącą potęgę AfD. Najwyraźniej należy do nich, Till Steffen, parlamentarny lider grupy Zielonych, który powiedział, że 50 członków Zielonych podpisało się pod wnioskiem o zakazie AfD.
Większość innych niemieckich polityków popiera ten pomysł, ale wielu z nich przeraża „efekt Trumpa”, jeśli wniosek zostanie przyjęty. Niektórzy proponują „lepsze tempo” i „czekanie na najlepszy możliwy moment”. Jednak gdyby AfD miała zostać całkowicie zakazana, mogłoby to mieć zupełnie odwrotny skutek. Procedury prawne mogłyby trwać latami, podczas gdy AfD mogłaby wykorzystać próby jej zakazu, aby przedstawić je jako formę prześladowania (co jest prawdą, biorąc wszystko pod uwagę).
Wszystko to tylko zwiększyłoby popularność alternatywistów, zwłaszcza jeśli Sąd Najwyższy orzeknie, iż zakaz jest niezgodny z konstytucją, udowadniając tym samym ponad wszelką wątpliwość, że wniosek miał czysto polityczne motywy. Właśnie dlatego niektórzy posłowie z szeregów Zielonych są przeciwni zakazowi, przynajmniej na razie. Jedną z nich jest Renate Künast, która złożyła wniosek, iż konieczna jest dogłębna ocena konsekwencji takiego działania politycznego.
Kontr argumentacja Künast stwierdza, że „zakaz musi zostać najpierw dokładnie zbadany pod względem prawnym, uwzględniając ocenę szans powodzenia zakazu”. Jednak Wanderwitz jest nieugięty w sprawie natychmiastowego wprowadzenia zakazu ze względu na nadchodzące wybory. Innymi słowy, establishment polityczny nawet nie zawraca sobie głowy ukrywaniem czysto politycznego charakteru prześladowania AfD.
Podejmowane są próby skutecznego przeklasyfikowania „kontrowersyjnej” partii na „organizację ekstremistyczną”, ale to również jest długi proces prawny i jest bardzo mało prawdopodobne, aby zakończył się przed wyborami. Tak czy inaczej, Niemcy pokazują, iż ich system polityczny jest w rzeczywistości jeszcze gorszy niż ten, który panuje w USA, ponieważ podwójne standardy i dwupoziomowy system „sprawiedliwości” bezpośrednio biją w oczy – a nawet publicznie popieranie przez polityczny establishment pseudo demokracji.
Drago Bosnic
Tłum. Andrzej Filus
Autor jest niezależnym analitykiem geopolitycznym i wojskowym.
Źródło: InfoBrics

