InnePolecane

Nie zapominajmy o braciach Kononowicz!

Dzisiejsza Ukraina jest w stanie wojny z Federacją Rosyjską i rząd z Kijowa przyjął rolę dostarczania rekrutów do tej okrutnej, pozycyjnej wojny domowej, „maszynki do mielenia mięsa” między Wschodem a Zachodem (jest to wojna USA, ale nie swoimi rękami). Wódź Ukrainy, Załenski zażądał pół miliona nowych rekrutów, którzy mają jak najszybciej znaleźć się na froncie i zginąć za „gwieździste sztandary” USA i Unii Europejskiej. Szaleństwo wodza trwa w najlepsze!

Kijów będzie potrzebował pomocy w wymordowaniu swoich obywateli. Coraz mocniej wybrzmiewa temat Ukraińców, przebywających poza granicami swojego kraju i ich siłowej mobilizacji. W Polsce i Niemczech przebywa oficjalnie odpowiednio 958 tys. i prawie 1,2 mln osób z Ukrainy. Wszystkich Ukraińców, objętych tymczasową ochroną w UE, jest 4,2 mln. Władze Ukrainy chciałyby ściągnąć mężczyzn do kraju, ale nie wiadomo, jak to zrobić. Ukraina, Polska i Niemcy mogłyby zawrzeć porozumienia o współpracy przy mobilizacji. Estonia jako pierwsza jest gotowa do podpisania umowy z Ukrainą, która umożliwi repatriację mężczyzn w wieku poborowym, którzy uciekli z kraju w obliczu rosyjskiej agresji w 2022 roku.

Pojawiają się pomysły elektronicznej identyfikacji ukraińskich mężczyzn w specjalną bazę, kwalifikującą ich do poszczególnych kategorii. Opornych ma się karać odebraniem dostępu do baz elektronicznych (telefon, kwestie administracyjne, bankowe) jak również cofnięciem podzwonień pobytowych. Ukraińscy emigranci miast agitować nam tu w Polsce za pokojem, za zakończeniem tego konfliktu, kiedy nie było jeszcze takich zniszczeń, wyprawiali wielki patriotyczny cyrk i dziś stają się zakładnikami reżimu, który jest w stanie wyciągać po nich swe długie łapy.

Ukraińscy emigranci, wiedząc jak u nich jest, przedstawiali nam miraż, jakąś wyimaginowaną walkę dobra ze złem a prawda jest banalna. Po wspieranym przez USA skrajnie prawicowym, nazistowskim zamachu stanu w 2014 r., który obalił prorosyjski legalny rząd Janukowycza, lidera Partii Regionów i wywołał wojnę domową z gnębionymi przez Ukraińców prorosyjskimi separatystami na Wschodzie rozpoczęto kampanię nacjonalistyczną. Kampania ta polegała na zakazie w 2015 roku wszelkich symboli komunistycznych, w tym emblematów Armii Czerwonej, która wyzwoliła Ukrainę od nazizmu oraz zdelegalizowaniu stalinowskiej Komunistycznej Partii Ukrainy. W całym kraju rozebrano pomniki Lenina i Armii Czerwonej, a lewicowi przeciwnicy reżimu w Kijowie, dziennikarze i zwolennicy prorosyjskich separatystów byli ofiarami brutalnych ataków i prób zamachów. SBU, następczyni stalinowskiej tajnej służby KGB na Ukrainie, od dawna ma powiązania z ukraińską skrajną prawicą, w tym z neofaszystowskim Batalionem Azow i była mocno zaangażowana w wysiłki państwa ukraińskiego na rzecz rehabilitacji nazistowskich organizacji kolaboracyjnych, takich jak UPA (Ukraińska Powstańcza Armia) i Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów (OUN). Jej były szef, Walentyn Naływajczenko oświadczył w 2015 roku, że SBU „nie potrzebuje niczego nowego wymyślać, ważne jest, aby opierać się na tradycjach Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i UPA z lat 1930–1950”. (Cdn.)

Roman Boryczko,

grudzień 2023

(Visited 88 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *