Nazista Janusz Waluś – pozostaje tylko przeprosić za to, że zrodziła go polska ziemia! (2)
7. grudnia 2024 roku, po tym jak został deportowany z RPA na koszt polskiego podatnika, Waluś ląduje na lotnisku Chopina w Warszawie. Towarzyszy mu Grzegorz Braun. Krzysztof Stanowski wyczuł pieniądz i jego YouTube’owy Kanał Zero gościł mordercę już 10. grudnia 2024, dając mu swobodne audytorium do gorszenia widzów. „Biały honor, biała duma”, „Dla mnie bohater”, „Biali w RPA o Panu pamiętają”, „Janusz Waluś, nasz bohater narodowy” – tego typu komentarze zdominowały czat na YouTube.com. „Chwała Bogu za takich ludzi, jak on”, „Cześć i Chwała”, „Janusz Waluś 100% poparcia” – dodawali widzowie Stanowskiego. Każde społeczeństwo mierzy się z niepełnosprawnością nabytą – w Polsce patriotyzm wypaczony łączy się często z mefedronem, pochodnym amfetaminy, a skutek jego przyjmowania to dozgonny szacunek do patologii i wykolejeńców pokroju Walusia!
X X X
W 1997 roku Janusz Waluś był przesłuchiwany przez południowoafrykańską Komisję Prawdy i Pojednania (TRC), stąd oryginalne wypowiedzi naszego rodaka-rasisty chciałbym przedstawić, by zabrzmiała również historia, wypowiedziana jego słowami. Komisja Prawdy i Pojednania (Truth and Reconciliation Commission) została powołana w RPA w celu badania zbrodni, popełnionych w okresie apartheidu. Waluś, skazany na karę dożywotniego pozbawienia wolności w 1993 roku, stanął przed TRC, by ubiegać się o amnestię. Podczas przesłuchania, które odbyło się w 1997 roku, był konfrontowany z pytaniami prawnika Georga Bizosa, reprezentującego rodzinę Haniego i Afrykański Kongres Narodowy (ANC). Ostatecznie Januszowi Walusiowi odmówiono amnestii, ponieważ TRC uznała, że jego motywacje były polityczne, a nie osobiste, co nie spełniało kryteriów do jej przyznania.
X X X
Janusz Waluś, polski emigrant i skrajnie prawicowy aktywista, skazany za zabójstwo lidera SACP, Chrisa Haniego. Podczas przesłuchania w 1997 roku przez południowoafrykańską Komisję Prawdy i Pojednania (TRC):
Janusz Waluś: Wyemigrowałem do Republiki Południowej Afryki w 1982 roku, przepraszam, w 1981. Wyemigrowałem do RPA głównie dlatego, iż chciałem uciec od systemu komunistycznego, który panował w Polsce w tamtym czasie. Cóż, powiem kilka słów o sytuacji, panującej w Polsce przed moim wyjazdem: totalna hipokryzja rządu, ciągła propaganda sukcesu, uparcie udowadnianie wyższości komunizmu nad systemami zachodnimi, pochlebstwa polskiego rządu wobec rządu Związku Radzieckiego, wypaczanie historii nauczanej w szkołach i ciągła indoktrynacja młodzieży. W każdych wyborach obowiązywał obowiązek głosowania, który niczego nie znaczył ani nie zmieniał. Odmowa udziału w głosowaniu mogła i w wielu przypadkach skutkowała zatrzymaniem nawet osób starszych. Policja miała praktycznie nieograniczone uprawnienia, na przykład prawo do zatrzymania kogokolwiek na 48 godzin. Gospodarka była – od czasu ogołocenia kraju z surowców mineralnych przez Związek Radziecki – w jeszcze gorszym stanie niż gospodarka innych krajów bloku wschodniego. Związek Radziecki brał udział w niemal każdym konflikcie zbrojnym na świecie, jeśli nie bezpośrednio, to poprzez dostawy broni. Broń była dostarczana bezpłatnie w celu zdobycia przyszłych stref wpływów w strategicznych regionach świata. Nieprzypadkowo karabin AK 47 jest powszechnie używaną bronią w strefach konfliktów, nie wspominając o rosyjskich czołgach, samolotach, ciężarówkach i innym sprzęcie, produkowanym przez Rosję. Pod koniec lat siedemdziesiątych polska gospodarka sięgnęła dna. Zaopatrzenie było zawsze dalekie od dobrych, ale w latach 1978/79 wprowadzono reglamentację mięsa, jaj i masła. Każdy dorosły mógł otrzymać maksymalnie 3,5 kilograma mięsa miesięcznie. Niedobory benzyny doprowadziły do rozkwitu czarnego rynku. Przeciążony podatkami sektor prywatny był nieustannie nękany przez Urząd Skarbowy i policję. Mój zmarły ojciec musiał zaczynać od zera co najmniej sześć razy po tym, jak jego firma została zamknięta z powodu zbyt dużego dobrobytu. Ja byłem stale nękany podczas dostaw towarów. W Polsce pracowałem głównie z moim nieżyjącym już ojcem, który prowadził działalność, polegającą na dystrybucji szkła, ale wyszkoliłem się na szlifierza szkła i kryształu i pracowałem w tym zawodzie. Ożeniłem się w Polsce. Moja żona i córka miały do mnie dołączyć jak najszybciej, powiedzmy za kilka miesięcy, ale w 1981 roku wprowadzono stan wojenny i z tego powodu nie mogły do mnie dołączyć. Dopiero po dwóch latach dołączyły do mnie. Otrzymanie paszportu było praktycznie niemożliwe. Czekałem prawie dwa lata od złożenia wniosku, zanim go otrzymałem. Jeśli chodzi o zakwaterowanie, istniała lista oczekujących na mieszkanie – prawo do otrzymania mieszkania przypadało na okres około 20 lat od momentu umieszczenia nazwiska na liście. Samochód można było kupić po oficjalnej rządowej cenie w rządowym punkcie sprzedaży, posiadając oficjalny bon rządowy. Bony te były wydawane wyłącznie wysokim rangą urzędnikom państwowym i ich rodzinom. Tańsze samochody można było nabyć za osiągnięcia naukowe lub sportowe. Ci, którzy mieli pieniądze, ale nie mieli bonów, mogli kupić samochód za podwójną cenę lub za dolary amerykańskie. Obywatele polscy mogli posiadać waluty zachodnie, ale nie mogli ich kupować ani sprzedawać. Obecność na 1. maja była obowiązkowa, nawet jeśli przypadała w niedzielę, a nieobecność powodowała problemy dla dzieci w szkole i dla dorosłych w miejscu pracy. To mniej więcej tyle, co mogę powiedzieć na temat sytuacji w Polsce przed moim wyjazdem do RPA. Zaraz po przyjeździe do RPA nie angażowałem się w politykę, chciałem po prostu dowiedzieć się czegoś więcej o kraju i jego problemach. Nie byłem gotowy na żadne zaangażowanie polityczne. W 1982 roku przemówienie pana Treurnichta i innych członków Partii Narodowej, oderwanie się pana Treurnichta i innych członków Partii Narodowej od Partii Narodowej w 1982 roku, jak sądzę, nadal nie doprowadziło mnie do żadnych wniosków. Jednak po referendum w 1983 roku stało się dla mnie jasne, iż rządząca Partia Narodowa przesuwa się w lewo. Po wygraniu referendum pan P. W. Botha wprowadził politykę zupełnie inną niż ta, obiecana wyborcom. (Cdn.)
Roman Boryczko,
grudzień 2025

