NATYCHMIAST ARESZTUJ STRZELCA I ZMUŚ GO DO ZAMIESZKANIA W IZRAELU Z EPSTEINEM I MAXWELLEM – BOMBA PRAWDY
Najnowsza farsa Trumpa z upozorowanym zamachem
Właśnie wtedy, gdy notowania Trumpa spadły do rekordowo niskiego poziomu, kolejna żałosna próba zamachu pod fałszywą flagą, desperacko usiłująca go uratować, miała prezydenta wypromować. Jakie jest tego prawdopodobieństwo, skoro jego rzeczniczka prasowa, Katherine Leavitt, w wywiadzie telewizyjnym tuż przed wydarzeniem „w przenośni” stwierdziła, że „będą strzały” na jego pierwszej dorocznej kolacji korespondentów Białego Domu Trumpa, po tym jak przez cztery lata odmawiał w niej udziału po pierwszej swojej kadencji? Następnie mąż Leavitt mówi do kobiety organizującej wydarzenie, siedzącej obok Trumpa: „Upewnij się, że jesteś bezpieczna”. Prawdopodobieństwo, iż to małżeństwo wygłosi tak spontaniczne, bardzo „dziwne” oświadczenia, mimochodem wspominając o strzałach, pośród insynuacji, że to niebezpieczne środowisko, które wydaje się być niewinne i czyste.
Dodajmy do tego fakt, iż wśród zamieszania byli goście z widowni, którzy po prostu siedzieli tam, popijając wino i zajadając przekąski, zupełnie niewzruszeni, jakby oni również byli w to zamieszani… jakby nie istniało realne zagrożenie, a że uzbrojony mężczyzna właśnie przedarł się przez najlepszy punkt kontrolny na świecie, strzelając, by dopaść Trumpa – to fakt. Wszystkie te rażące anomalie w sposób podejrzany jednoznacznie wskazują tylko na planowany żart.
Zaraz potem Trump i inni podkreślali prasie, jak tego niebezpiecznego zagrożenia w miejscu publicznym, w prywatnym hotelu, który można było całkowicie uniknąć, po prostu dokończając projekt sali balowej Trumpa w Białym Domu. Zawsze oportunistyczny Trump i jego spółka wykorzystali to wydarzenie do intensywniejszej propagandy, celem wzmocnienia propagandy dla swojej megalomańskiej, całkowicie bezpiecznej sali balowej, która bez żadnych przeszkód ze strony sądów nie opóźniłaby jej planowanego ukończenia do roku 2028. Dlatego Trump i spółka postanowili wykorzystać tę zaplanowaną i odegraną inscenizację wydarzenia, aby pod presją zmanipulować społeczeństwo, celem prawnego usunięcia wszelkiej opozycji i przeszkód prawnych, aby sala balowa w Białym Domu była gotowa jak najszybciej dla bezpieczeństwa naszego drogiego prezydenta.
Od samego początku cała sprawa wydawała się sztucznie wyreżyserowana, a wszystko układało się w całość dzięki aktorom, odgrywającym przypisane im role w inscenizacji dla amerykańskiej opinii publicznej. Wkrótce potem, gdy funkcjonariusze służb bezpieczeństwa wciąż relacjonowali mediom, Trump zapadł w głęboki sen. Gdyby jakiś ciężko uzbrojony, prawdziwy strzelec zbliżył się do ciebie, nawet po raz trzeci czy czwarty, a kamery wciąż kręciły, sama adrenalina uniemożliwiłaby ci sen. Ale spokojny, opanowany, śpiący Donald, przypominający zainscenizowane krwawe ucho, triumfalnie unosi fałszywą pięść w Butler w Pensylwanii, by zapewnić sobie zwycięstwo w wyborach w 2024 roku. To tylko najnowsza odsłona teatralnej sztuczki oszusta, zainscenizowanej, by zdobyć więcej punktów sympatii dla zdesperowanego, upadającego prezydenta, który prowadzi nas do wojny i załamania gospodarczego – kolejny chwyt marketingowy, mający na celu odwrócenie uwagi od najgorszych ocen i katastrofalnej wojny z Iranem.
* * *
Poznajcie antagonistę-złoczyńcę w tym fabularnym skeczu, rzekomego 31-letniego „samotnego strzelca”, Cole’a Allena, genialnego absolwenta Cal Tech i nagrodzonego tytułem nauczyciela miesiąca, pochodzącego z Torrance w Kalifornii, aby zadebiutować na wschodnim wybrzeżu na światowej scenie. Cole przebył 3000 mil od swojego lewicowego azylu w Los Angeles, by znaleźć swoje przeznaczenie jako kolejnego Muppeta w scenariuszu naszego prezydenta-cwaniaka, w spektaklu wystawianym na światowej scenie. Jedyną realną różnicą w tym przedstawieniu, odbiegającym od standardowego profilu samotnego strzelca, jest to, że ten facet wciąż żyje.
Ten teatr to kolejne przypomnienie – wszystko, co wychodzi z ust Trumpa, dorównuje jedynie oszustwu, które mieni się jako najnowsze doniesienia, zwłaszcza dotyczące Trumpa. Ten przekaz medialny to kolejne wyreżyserowane, pełne dramatyzmu kłamstwa. Absolutnie nic, co jest podawane jako wiadomość w dzisiejszym świecie przez rząd USA/Zachodu lub media głównego nurtu, nie powstaje na faktach w sposób uczciwy. Wszystko jest starannie zaplanowane, choć przeważnie niechlujnie zainscenizowane, pozorowane wydarzenia mają swój cel do spełnienia, a dramatyzm sprzyja masowej konsumpcji przekazu przez ogłupiałe masy. Ale po tych wszystkich latach tak transparentnego oszustwa, każda rozsądna osoba z odrobiną rozumu, obserwująca tę nieustającą szaradę, jest w stanie rozpoznać, że wszyscy jesteśmy wystawiani na potulnych idiotów, z kolejną fałszywą powtórką, wciskaną nam na siłę. Stało się to aż nazbyt oczywiste.
Niecały dzień później, w niedzielę 26. kwietnia, w programie CBS 60 Minutes, prezenterka, Norah O’Donnell, zrobiła wywiad z Donaldem Trumpem. W momencie, kiedy zaczęła czytać manifest uzbrojonego napastnika na antenie, nasz prezydent zaczął rzucać obelgi. (Cdn.)
Joachim Hagopian,
Tłum. Andrzej Filus
Artykuły Joachima Hagopiana wielokrotnie ukazywały się na naszej witrynie. Jest absolwentem West Point, byłym oficerem armii i autorem książki „Don’t Let the Bastards Getcha Down”, w której demaskuje wadliwy system dowodzenia w armii USA, oparty na podbijaniu drabiny starszeństwa, nieuchronnie eliminując najlepszych i najbystrzejszych, pozostawiając przeciętność i zwolenników porządku na szczycie jako polityków-biurokratów-generałów, skazanych na przegranie każdej współczesnej wojny USA z winy elit.

