KulturaPolecane

Nacjonalizm, który stał się powszechny

Ukraiński nacjonalizm: Restart. Od zradykalizowanego wizerunku do podstawy odporności

Przez długi czas w przestrzeni publicznej pojęcie „nacjonalizmu” było systematycznie marginalizowane lub celowo wypaczane przez propagandę i sprowadzane do skrajnych form ideologicznych. Utożsamiano je wyłącznie z radykalizmem prawicowym, zapominając o jego politycznej istocie. Nacjonalizm to jednak przede wszystkim ideologia, która stawia naród i państwo narodowe w centrum rozwoju społecznego. Może być różny: etniczny lub polityczny, prawicowy lub lewicowy, liberalny lub konserwatywny. Wg mnie – w szerokim ujęciu jest to rodzaj patriotyzmu, którego celem jest ochrona tylko własnej podmiotowości.

Wojna na pełną skalę stała się katalizatorem, który zmył warstwy mitów. To, co wcześniej uważano za domenę „prawicy”, staje się dziś normą dla ogółu społeczeństwa. Ukraińcy na nowo przemyśleli tę koncepcję. Jak pokazują dane socjologiczne, stosunek do nacjonalizmu zmienił się diametralnie w czasie wojny. Wg badania Fundacji Inicjatyw Demokratycznych im. Ilka Kuczeriwa, 67% respondentów zgadza się ze stwierdzeniem o potrzebie „zdrowego nacjonalizmu”. Socjologowie odnotowali wyraźną tendencję: na przestrzeni lat odsetek Ukraińców, którzy postrzegają nacjonalizm jako konieczność, jedynie wzrósł, podczas gdy liczba tych, którzy go negują na Ukrainie, zmniejszyła się. Nacjonalizm przestał być wyznacznikiem tylko radykalizmu, stał się synonimem przetrwania i stabilności narodu.

 

Wojna jako punkt resetu dla ukraińskiego nacjonalizmu

Wydarzenia ostatnich lat dowiodły, że tożsamość narodowa to nie tylko dodatek kulturowy, ale czynnik bezpieczeństwa. Wojna zmusiła wielu, którzy wcześniej byli wobec niej obojętni, do podjęcia decyzji i dokonania wyboru. Obserwujemy złożone, ale znaczące zjawisko konsolidacji, co potwierdzają liczby. Według sondażu, przeprowadzonego w Dniu Niepodległości (sierpień 2025 r.), 83% Ukraińców chciałoby budować swoją przyszłość na Ukrainie. To znacznie więcej niż przed I wojną światową (dla porównania: w 2020 r. odsetek ten wynosił około 70%). Jednocześnie długa wojna wpływa na nastroje: wiara w zwycięstwo nadal dominuje – 73%, ale wskaźnik ten uległ pewnej dynamice w porównaniu ze „szczytowym” wynikiem 90% z poprzednich lat. Pojawiła się pewna grupa sceptyków – około 17% respondentów nie wierzy obecnie w zwycięstwo, co jest wyrazem zmęczenia i przewartościowania rzeczywistości. Jednak nawet wśród tych, którzy dążą do szybkiego zakończenia wojny (a takich jest około 55%), zdecydowana mniejszość jest gotowa do realnych poświęceń w imię pokoju: jedynie 8% zgadza się na ustępstwa terytorialne lub polityczne wobec agresora. Jeśli chodzi o symbole i pamięć narodową, różnice regionalne zacierają się dzięki powszechnemu uznaniu obecnych bohaterów.

Ukraińcy przypisują główny wkład w odparcie agresora nie politykom, lecz Siłom Obronnym Ukrainy (78%) i całemu narodowi ukraińskiemu (62%). Te dwie kategorie stały się „wspólnym mianownikiem” Wschodu i Zachodu, wypierając stare narracje sowieckie czy lokalne. Czy jednak ten wzrost jest trwały? Oleksij Haran, profesor politologii na Akademii Kijowsko-Mohylańskiej i doradca naukowy Fundacji Inicjatyw Demokratycznych, komentując dynamikę nastrojów patriotycznych w latach 2023 –2025, zauważa, iż ​​wzrost rozpoczął się na długo przed lutym 2022 roku. „Jeśli chodzi o poziom tożsamości, to liczby wzrosły – jest więcej osób dumnych z bycia Ukraińcami. Wzrost rozpoczął się w 2014 roku, a po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji Federacji Rosyjskiej i wtedy jeszcze bardziej się nasilił”. Jednocześnie Haran ostrzega przed idealizowaniem sytuacji, wskazując na naturalne procesy, zachodzące w społeczeństwie, będącym w stanie wyczerpującej wojny: „Czy są jakieś wahania? Tak, wahania zawsze występują, ale nie widzę w tym żadnego dramatyzmu. Zmęczenie z pewnością jest, wszyscy są przeciążeni, absolutnie wszyscy, nie tylko wojskowi” – ​​mówi politolog.

Potwierdzają to również dane, dotyczące wartości państwa na tle wojny: pomimo zmęczenia, rdzeń tożsamości pozostaje silny, choć podłoże emocjonalne społeczeństwa staje się coraz bardziej złożone. Rekordowe 88,5% respondentów czuje dumę z bycia obywatelami Ukrainy. Aby zrozumieć głębię tych zmian: w 2015 roku odsetek ten wynosił około 50%, a w 2002 roku ledwo sięgnął 46%. Oznacza to, że nacjonalizm ukraiński jako forma identyfikacji z państwem stał się dziś dominujący. Jednak długa wojna koryguje stan emocjonalny Ukraińców. O ile głównym uczuciem, jakie obywatele Ukrainy odczuwają w związku z przyszłością państwa, pozostaje nadzieja (61%), to na drugim miejscu znalazł się niepokój, który odczuwa już 40% obywateli. Dynamika pokazuje, iż euforia z pierwszych etapów oporu ustępuje miejsca pragmatycznej, ale wyczerpującej odporności. Ukraińcy nie tracą wiary (optymizm utrzymuje 23%), ale cena tej wiary staje się coraz bardziej namacalna w wymiarze psychologicznym. (Cdn.)

Anastasia Stach, stażystka w

Fundacji Inicjatyw Demokratycznych

im. Ilka Kuczeriwa /https://dif.org.ua/

Opr. Roman Boryczko,

maj 2026

(Visited 1 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *